Dlaczego warto chodzić do kina?

filmy w kinachNiektórzy uważają, że kino jest formą rozrywki dla mało inteligentnych. Promuje się teatr, operę czy chociażby książkę jako sztukę wysokich lotów. Ponoć bardziej prestiżowym wyborem jest nawet wyjście do muzeum. Niestety jako blogger o filmach muszę się temu postawić. Nie dlatego żeby powiedzieć nie bo nie. Chodzi raczej o oddanie pewnej sprawiedliwości kinematografii. Wiele osób uważa, że osoby z dużego ekranu są wydmuszkami i nędznymi podróbkami dawnych wielkich gwiazd kina. Co za bzdura! A kto inny gra w teatrach? Czy to nie z reguły te same twarzy wychodzące ze srebrnego ekranu? To ci sami.

Poza tym moim skromnym jednak zdaniem, film może być głęboki i z przesłaniem. Tak samo jak książka może zostać napisana lekko i dla płytkiej rozrywki tak samo odnosi się to do filmu. Dlaczego wszystko co związane z kulturą musi mieć w sobie tyle patosu i powagi? Kultura to rozrywka. Przecież nie ma nic lepszego niż wieczór w kinie z popcornem. Kino łączy pokolenia, bo chodzą na seanse całe rodziny z dziećmi. To też świetny pomysł na tzw. babskie wieczory. Kino to też fantastyczna platforma dla osób, które nie chcą spędzić wieczoru na kanapie. Panowie często wybierają właśnie ten wielki ekran, aby z kolegami obejrzeć mecz. Kolejnym kontrargumentem wobec patosu kultury jest fakt, że na ekranach kin można obejrzeć również najwybitniejsze sztuki. Takim przykładem jest popularna sieć kin, która wyświetla u siebie włoską operę z napisami. Z racji tego, że nagłośnienie jest bardzo dobre, odsłuch oraz wizja są rewelacyjne. Przecież nie każdego stać, aby polecieć do Włoch i pójść do teatru.

Na koniec chcę podkreślić, że nie warto wsłuchiwać się tylko w jedną stronę. Róbmy to na co mamy ochotę i uważamy za najlepsze dla siebie. W ostatnich latach można zauważyć wśród polaków taką cechę „wiem najlepiej”. Mam tu na myśli, że nie chcemy z jakiś powodów dać żyć innym ich własnym życiem. Ja lubię kino i będę go bronił. Bo po prostu jest bardziej przystępne. Nigdy bym jednak nie powiedział, że teatr jest do niczego i tam nie pójdę. Byłem i chętnie tam wracam, ale co za to poradzę, że bilety zaczynają się od 100 zł w górę?!