| Start | Szukaj | Regulamin | MovieQuiz | Filmy w TV | Użytkownicy | Załóż konto | Zaloguj się |
| Nowe posty | Subskrypcje | Moje posty | Ulubione | Ustawienia |
|
| |
|
Plakaty: Twórcy: Reżyseria: Milos Forman Scenariusz: Michael Weller na podstawie Hair- musical z Broadway'u (lata 60te) Zdjęcia: Miroslav Ondrícek Muzyka: Galt MacDermot Scenografia: Stuart Wurtzel Obsada: Treat Williams: Berger John Savage: Claude Beverly D'Angelo: Sheila Franklin Annie Golden: Jeannie Dorsey Wright: Hud Cheryl Barnes: Hud's Fiancee Richard Bright: Fenton Don Dacus: Woof Miles Chapin: Steve Fabuła: Adaptacja słynnego broadwayowskiego przeboju, opiewającego hipisowską kontestację lat 60. XX wieku. Claude Bukowski (John Savage) przed powołaniem do służby wojskowej w Wietnamie przybywa na dwa dni do Nowego Jorku. W Central Parku spotyka grupę hipisów z ich przywódcą, Bergerem (Treat Williams). Claude zakochuje się w bogatej Sheili. By umożliwić mu spotkanie z dziewczyną, Berger idzie za niego do wojska. Na nieszczęście zostaje wysłany do Wietnamu. Jak dla mnie film po prostu NIESAMOWITY. Gdy go pierwszy raz obejrzałam, troszke przeleciał mi przez głowę, nic nie pozostawił po sobie. Ale za drugim razem, był trzeci raz, za trzecim - czwarty... Teraz nie mogę się od tego uwolnić, dosłownie mówię kwestię razem z aktorami, nie wspominając już o piosenkach. Trudny temat poruszony w tym filmie.Ale w jak niezwykły sposób. Wojna w Vietnamie kontra Hippisi. Gra aktorów - nawet niezła, zważywszy na to, że byli to przedewszystkiem młodzi aktotrzy i tancerze, praktycznie wszyscy na zawsze będą kojarzeni tylko z Hair.... No i ta muzyka, ten taniec - świetne podsumowanie całego klimatu unoszącego się w około tego filmu.... (Ps. nie wiedziałam za bardzo, do którego działu dać ten film. Jest to musical, ale nie ma takiego działu... Ale w sumie kończy się dramatycznie, porusza dramatyczny temat... jeśli moderatorzy znajdą lepsze miejsce dla niego, to niech przeniosą ten temat) _________________ So let the children play Inside your heart always... |
|
|
| |
|
Jeden z najlepszych musicali i trochę po niewczasie film mówiący o podłości świata, oraz ostry ścinek z wojny w wietnamie
Trochę poniewczasie bo dzieci kwiaty nieco już przepadły, gdy kręcono co nie zmienia faktu, że muzyczka była super
Kilka scen po prostu kl;asyka, taniec na stole, wyjazd do wietnamu, scena w parku... To jest dobry zasługujący na nagrody musical, a nie gó.....o zwane Chicago
_________________ Idioci usiłują na ogół wyglądać inteligentnie, mało jest osób wystarczająco inteligentnych, aby mogły sobie pozwolić na wygląd idioty. www.filmbox.pl http://youtube.com/watch?v=n6aCMgy0ES4 - ah, ach, och nic tylko umrzeć przy tym kawałku |
|
|
| |
|
sarna23: Kilka scen po prostu kl;asyka, taniec na stole, Taaa to jest moja ulubiona scena
A że film kręcone po hippisach - w sumie to była ekranizacja musicalu z lat 60, w którym grali dosłownie hippisi wzięci z ulicy, to musiało być coś
_________________ So let the children play Inside your heart always... |
|
|
| |
|
Ehhh piękny film... Cudowny, radosny i żywiołowy, a równoczesnie smutny i poruszajacy. Końcowa scena i piosenka "Let the sunshine..." .... ciarki na plecach! wspaniały, po prostu wspaniały!
_________________ one APPLE a day keeps the doctor away http://myspace.com/aniarennt http://www.pajacyk.pl |
|
|
| |
|
Aktorzy naprawdę wykazali się zdolnościami taneczno-wokalnymi. Kto jeszcze nie obejrzał niech zobaczy nim film się całkowicie zestarzeje i straci na przejrzystości. Może tylko do fragmentów dot. narkotyków wartałoby odnosić się z dystansem, a juz zwłaszcza parodii komunii św. Warto dodać że jednym z głównych bohaterów jest własciwie nasz rodak.
Najlepsze fragmenty - piosenka przy komisji poborowej (kwestia gustu ale i poruszonego konkretnego problemu), w więzieniu, na stole oraz pakowanie żołnierzy do samolotów na samym końcu filmu... K. Ostatnio edytowano 17.01.05, 20:14 przez Kanapon, łącznie edytowano 2 razy |
|
|
| |
|
Kanapon: Najlepsze fragmenty - piosenka przy komisji poborowej, K. Ta akurat nie była najlepsza (pod względem muzycznym przynajmniej nie powaliła mnie na kolana, w przeciwieństwie do pozostałych hiciorów) |
|
|
| |
|
mojo: Kanapon: Najlepsze fragmenty - piosenka przy komisji poborowej, K. Ta akurat nie była najlepsza (pod względem muzycznym przynajmniej nie powaliła mnie na kolana, w przeciwieństwie do pozostałych hiciorów) Ja chyba wiem, o co koledze Kanaponowi chodziło. "White Boys" & "Black Boys" była lepszą parodią niż jakakolwiek inna piosenka w tym filmie
A co do parodii brania opłatka - mnie to nie przeszkadzało. Jestem wierząca, ale hippisi nic sobie nie robili z kościoła i było to ukazane - tak samo jak niechęć - i nienawiść wprost - do wojny. _________________ So let the children play Inside your heart always... |
|
|
| |
|
Otóż to. To jednak jakby nie patrzeć jest sparodiowanie / zastapienie czegoś co dla chrześcijanina jest po prostu ważne.
K. |
|
|
| |
|
"Hair" to jeden z moich ukochanych filmów, który widziałam już z 10 razy, ale do tej pory mi sie nie znudził. Najlepsze piosenki to ta, w której Berger tańczy na stole i ta, którą najpierw śpiewa Berger razem z Claudem:zaczyna się od słów "Manchester Engladn, England, across The Atlantic Sea..", póżniej śpiewana jest jeszcze raz, gdy żołnierze wchodzą do samolotu. Podoba mi się ten kontrast : najpierw jest śpiewana radośnie, a potem przepełniona strachem, tragizmem. Naprawdę świetny kawałek. Ogólnie cały film jest niesamowity i mimo, że era hippisów przemineła dawno temu to nadal jest aktualny i tak samo śmieszy i wzrusza jak 25 lat temu.
Coś naszła mnie ochota, żeby go znów obejrzeć
|
|
|
| |
|
i znow jeden z moich ulubionych gatunkow, ja moze nie bede go oceniala bo zrobilabym to bardzo subiektywnie, dodajac duzo na plus - mam do musicali wielka slabosc, takze do tego choc zdecydowanie nie jest to moj ulubiony.
glorija7: mimo, że era hippisów przemineła dawno temu to nadal jest aktualny i tak samo śmieszy i wzrusza jak 25 lat temu. hippisi zawsze byli i sa jak nie oni to ich ideologia, jak nie to to ich muzyka a jak i to nie to filmy o nich .... a dobru humor zawsze jest na miejscu i smieszy tak samo chocby minelo i 50 lat
pamietam kiedys przebralam sie z kumpela w jakies stare ciuchy jej mamy i zaczelysmy glosno spiewac jakies dziwne piosenki z tamtych lat i swietnie sie bawilysmy, wiem ze bylo to spowodowane obejrzeniem tego filmu, dzis pewnie juz by tak na mnie nie zadzialal ale wciaz jest ok
_________________ At the end of my days take my ashes to Old Trafford and spread them around, and they won't win a match while I'm haunting the ground. |
|
|
| |
Podobo rozpoczeły się przygotowania do wystawienia musicalu Hair w polskim teatrze, no ale niestety nie wiem gdzie i kiedy. Gdyby ktoś coś wiedział to napiszcie.
|
|
|
| |
|
Dwa słowa: Mistrz Forman.
I wszystko jasne. Skoro film wyszedł spod jego ręki to nie może być zły. "Hair" to znakomite dzieło osadzone w realiach czasów hippisów i wojny wietnamskiej. To, co odróżnia ten film od pozostałych traktujących o tej tematyce to przede wszystkim forma. Przez to, że jest to musical, widz nie czuje się przytłoczony przez wojnę wietnamską i wszystkie skutki, które niesie ze sobą. Na wszystko patrzy z perspektywy hippisowskiej, gdzie życie, pokój, miłość i braterstwo są najważniejszymi wartościami. A piosenki, choreografia i młodzi wystylizowani ludzie idealnie się komponują z całym dziełem. Po raz pierwszy w musicalu podobał mi się każdy utwór. A w momencie, gdy usłyszałam "Let the sun shine in" to w oczach pojawiły się łzy, a na ciele gęsia skórka. Po prostu piękne. Sceną, która zrobiła na mnie największe wrażenie to chyba ta z samolotem. Gdy żołnierze znikali jeden za drugim wchodząc na pokład tego olbrzyma. I utwór przy tym śpiewany. Cudo. Piękna historia o prawdziwym braterstwie, o przyjaźni i o tym jak wojna potrafi zabić nawet najpiękniejsze hasła. Już się w tym filmie zakochałam. _________________ Przecież to mój kubeczek, to mój kubeczek z wiewiórką jest! |
|
|
| |
Hipisowska utopia, którą zdecydował się ptrzedstawic Milos Forman, nie ma prawa się nie podobać Muzyka i choregrafia są świetne. Ideologia hipisów jest powszechnie znana, ale mimo wszystko sposób w jaki przekazuje ją reżyser jest fenomenalny. I tak oto stajemy się świadkami buntu przeciw arbitralnym konwencjom, zniewoleniu i przemocy, a wszystko zostaje ukazane w perfekcyjnej formie. Śmiech, refleksje, wzruszenia - chyba każdemu te uczucia towarzyszły podczas oglądania Hair. Świetna produkcja mistrza
|
|
|
| |
|
Jak nie przepadam za musicalami i filmami muzycznymi to ten film naprawde przypadl mi do gustu.Choreografia i muzyka na najwyzszym poziomie swietny scenariusz wspaniala historia.Film zawiera olbrzymia dawke emocjonalna dla kazdego.Naprawde wart ogladniecia.
_________________ "Jeśli większość ma rację - jedzmy gówno... - Miliony much nie mogą się mylić" |
|
|
| |
|
Widziałam urywkami, mnie spodobała się dość kontrowersyjna piosenka w parku ;]. Ci, którzy oglądali zapewne wiedzą o którą chodzi. To co kontrowesyjne, bardziej zapada w pamięć.
Jak tylko zdołam znaleźć chwilę czasu, zapodam sobie cały ten film, bo wiem, że warto
_________________ Masz koszulke z Kurtem i nawet ci do twarzy nawet ci do twarzy z trupem |
|
Ten dział przeglądają: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Premiery
Zapowiedzi
Filmy akcji
Filmy sensacyjne
Komedie
Filmy przygodowe
Filmy SF
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD
