Nieodwracalne

(2002) Irreversible

Zaloguj
Niewolnik kina
Avatar użytkownika
Widziałem ten film i ... wynudziłem się. Niby ciekawie opowiedziana historia, ale całość taka miałka. A scena gwałtu jest po prostu kiepsa. Bellucci sapie i stara się wydobyć ze sceny dramaturgię, ale zamiast tego jest...no nie tak jak powinno. Mało kto pamięta o tym filmie dziś. I nie ma się czemu dziwić

_________________
www.pl.kaschthecomic.com - jeśli lubisz komiksy, trupy, aniołki i święta


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Cytuj:
Mało kto pamięta o tym filmie dziś. I nie ma się czemu dziwić
w zasadzie racje, mnie też jakoś ten film się nie przypomina a żeby go znow obejrzec czy z kims o nim pogadac, taki mierniak:P

DOPISANE:
ciekawostka - W pierwszych 30 minutach filmu w scieżce dźwiękowej zawarty jest ciagły dźwięk o częstotliwości 28Hz (infraźwięki), podobny do tego jaki pojawia się przed trzęsieniem ziemi. U ludzi dźwięki o tej częstotliwości powodują zawroty glowy, dusznośći i mdłości. Dźwięko dodano celowo i był jednym z powodów dla którego ludzie wychodzili z kina w trakcie trwania fimu.

Niedawno obejrzałem jeszcze raz ten film i muszę powiedzieć że prawie ne wytrzymałem do końca, za pierwszym razem było pewne zaciekawienie ale przy kolejnym wystąpiła u mnie juz pewna irytacja i ta scena gwałtu jakoś się przeciągała. Tym samym nie polecam drugi raz oglądać.

_________________
"And you will know my name is the Lord when I lay my vengeance upon you"
"Hey girl, look where I live - 40 acres and a Maybach Benz..."

[03.06.06 Żona - Magdalena][03.10.06 Córka - Lenka][10.10.06 Elita MovieForum]


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Cytuj:
Bellucci sapie i stara się wydobyć ze sceny dramaturgię, ale zamiast tego jest...no nie tak jak powinno.

wow :shock: No kurcze,a jak powinien wyglądać gwałt.Nie wiem, nie zastanawiam się nad tym,nie wyobrażam tego sobie,ale to co zobaczyłem wydało się być bardzo realistyczne.

A co do reszty( dużo tego nie ma) to był nudny i niieciekawy.Przede wszystkim kontrowersyjny.Nie mam pojęcia co ten film ma wnosić,jakieś przesłanie?..może.Czytałem o tym na poprzedniej stronie,ale dalej pozostane przy swoim.
Drażniły mnie te chaotyczne,szybkie ujęcia.Niewiele mnie zainteresowało.Sporo sie naczytałem i nasłuchałem,a teraz po obejrzeniu twierdzę,że wcale tego nie musiałem oglądąc.Co więcej "Nieodwracalne" w ogóle nie musiałoby zostać nakręcone

_________________
Is it true that there is a place in a man's head,that if you shoot it,it will blow up?
- ...


Kinoman
Avatar użytkownika
hoSe:
No kurcze,a jak powinien wyglądać gwałt.Nie wiem, nie zastanawiam się nad tym,nie wyobrażam tego sobie,ale to co zobaczyłem wydało się być bardzo realistyczne.


A co masz z tego realizmu ? Uswiadomił ci cos czego wczesniej niewiedziałes ? Ten film to jedna wielka pomyłka , ale rzecz wymaga komentarza.Dzisiejsze kino - jak wiemy lub nie - lubuje sie w wszelkiego rodzaju podziałach , jeden jest szczególny : kino ambitne vs kino komercyjne.Ambitne to głównie Europejskie , komercyjne to domena Hollywood.Ale jest jeszcze cos co stanowi essencje kina " ambitnego " ( przynajniej w ostatnich latach ) : realizm , a razem z nim łamanie kolejnych tabu , bezpodstawne okrucienstwo , seks bynajmniej nie odgrywany ale prawdziwy itd - czyli wszystko to czego nie uswiadczymy w bardziej tradycyjnym i konwencjonalnym kinie Hollywodzkim.Tyle że
podział ten , nie dosc ze fałszywy wydaje mi sie conajmniej niepokojący , a to z jednego względu : miarą wartosci nie jest dzis to czy film jest dobry czy zły , ale czy jest realistyczny ( czyli to co opisałem wyzej ) - jesli tak to oznacza to tylko jedno : obcujemy z filmem ambitnym i wara od niego ( słowa skierowane głównie w strone krytyki :wink: )." Nieodwracalne " spełnia wszystkie powyższe punkty na które powinien składac sie film " ambitny " , Noe oczywiscie jest swiadom ze zrobił film kontrowersyjny , taki który wzbudzi skrajne emocje.Wiedział o tym jeszcze zanim zabrał sie za jego realizacje.Film jest nihilistyczny do bólu , przedstawia skrajne sceny przemocy i gwałtu." swiat jest zły , odrażający i brudny , żadne swietosci sie [rzed nim nie uchronią " - stwierdza Noe.Nie jest to zbyt wyszukany.Żeby zasugerowac ( kluczowe słowo - zasugerowac ) widzowi iż swiat w którym żyje to dno nie potrzeba siegac po aż tak drastyczne srodki.No ale jest róznica pomiedzy - jak już wspomniałem - sugerowaniem a pokazywaniem ( kolejne kluczowe słowo - pokazywanie ).
Sugestia odwołuje sie do wyobrazni widza , nie przedstawia niczego wprost , chce szokowac , ale w inny bardziej skuteczny ( ? ) sposób.Natomiast widz którego wyobraznia jest w stanie lekkiego rozkładu może miec pewien kłopot w dotarciu do tego co twórca chciał mu zasugerowac.Takiemu widzowi aby uswiadomic mu że oglada krew nie wystarcza pokazac skaleczenia , krew musi lac sie strumienimi - dopiero wtedy dostrzega on że to nie ketchup.Nie istotne jest " czemu " ofiara krwawi , ale " jak obficie " krwawi.Przyczyny są nie istotne , skutek sie liczy.Inna scena , scena gwałtu na Monice Bellucci , trwa 9 minut ofaira krzyczy w niebogłosy.Czemu gwałt trwa az 9 minut ? Bo tyle trwałby w rzeczywistosci ? Możliwe , ale po co szukac analogi w życiu ? Czyżby Noe chciał nas uczyc sztuki gwałtu ? A moze pokazywał go przez tak długi czas tylko dlatego zeby widz mógł sie nacieszyc widokiem pięknej Monicci dręczonej w tak brudny i odrażający sposób ? Prawdopodobnie , w tej scenie jest silny kontrast.Całkowite piekno zostaje naruszone przez gwałt i brutalnosc.Noe jakby mówił : wszystko co piękne przemija.Ah , bardzo
oryginalna i porażająca mysl.Chyba że rezyser uwaza ze widzowie chca ogladac tego typu sceny ? Że ich poniecają ?


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Argento, bardzo mi się podoba co Waść napisałeś :!:
Nic dodać nic ująć, ale zważywszy na pkt 5 Regulaminu coś tu skrobnę :wink:

Film mnie po prostu męczył. Już pierwsze jazdy kamery i dziwne dźwięki sprawiły, że odechciało mi się oglądać. Całość (część poszła na przewijaniu...) też do mnie nie przemawia, a autor nic nie pokazał czego bym nie wiedział.

Żałosna próba zrobienia czegoś "ambitnego" i szokującego.


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Argento:
A co masz z tego realizmu ?

czepiłeś się chyba nieodpowiedniego fragmentu mojej wypowiedzi.Pomijając fakt,że nasze odczucia co do filmu są podobne to miałem na mysli te słowa Krissa
Cytuj:
no nie tak jak powinno
A tyczyło się to owego gwałtu.Jakoby ta scena poniekąd erotyczna była
przedstawiona w sztuczny sposób...

_________________
Is it true that there is a place in a man's head,that if you shoot it,it will blow up?
- ...


Kinoman
Avatar użytkownika
tandeta.
film obliczony na reakcję odbiorcy. jestem w stanie pochwalić jedynie chwyty marketingowe (od 21 lat w Polsce? przecież to nie Stany. u nas pełnoletni jest 18-latek). film to taki zakazany owoc. a wiadomo, że to co zakazane jest najciekawsze. film chaotyczny, zrealizowany na zasadzie klatek z teledysków. nie wiem jak wygląda gwałt, ale mogę się domyślać. w tym filmie na pewno nie pokazano gwałtu. nazwałabym to raczej karą. bo która piękna, cycasta (bo jak inaczej określić Belucci), prawie naga kobieta, będzie się starała niepostrzeżenie przemknąć tunelem podziemnym obok gościa spod ciemnej gwiazdy, który katuje inną kobietę? dla mnie to po prostu nieprzemyślana scena, która miała na celu pokazanie agresywnego zboczeńca, który kawał baby rzuca na ziemie i ją gwałci. jaki z tego wniosek? cała historia miała trzymać się na tej jednej, zupełnie nierealnej scence. no chyba, że Belucci w tym filmie była opóźniona w rozwoju. a może we Francji jest inna mentalność i generalnie obok psychola wyżywającego się na bogu ducha winnej 'młodej damie' można przejść na golasa a on nie zwróci na to uwagi... pewnie Noe wzorował się na historiach ze wschodu...
jaki z tego wniosek? film mógłby się składać z tej, jednej tylko sceny, bo najwyraźniej tylko tę scenę reżyser chciał pokazać, a i na niej niewątpliwie zarobił więcej pieniędzy niż gdyby jej w filmie nie było.

_________________
Bardzo długo zastanawiałam się, by powiedzieć coś mądrego i sensownego, i... nic nie wymyśliłam. Zresztą obojętnie, co bym powiedziała, i tak by wyszło fiu – bździu, ale przecież za to mnie kochacie... Po prostu jaja jak berety.


Adept
Avatar użytkownika
ViPKiNG:
To na 100% byl ten gwałciciel, ten sam aktor wiec jak mozna nie poznac ;)


Ten sam aktor jest tam, stoi z tyłu i się uśmiecha... Potraktowany gaśnicą był kto inny.
Zrobiłabym screenshota, ale jakoś nie ciągnie mnie by wracać do tego filmu ;)


Pasjonat kina
Avatar użytkownika
Mya ma racje.

Jak Marcus podbija do nich i pyta sie ktory z nich to Tapewarm to ten z rozpieta koszula, czyli gwalciciel daje fiolke do powachania swojemu kompanowi, a taka sama fiolka jest w scenie gwaltu. Suma sumarum mya ma racje, chociaz tez myslalem z poczatku ze to gwalciciel dostał gaśnicą.

_________________
Profil na FilmWebie: http://www.filmweb.pl/user/amfre


Obserwator
Avatar użytkownika
Scena gwaltu moim zdaniem niepotrzebnie taka dluga, czlowiekowi moze naprawde odebrac ochote do obejrzenia koncowki. :/ I ta zemsta na gwalcicielu... Jak dla mnie film zbyt brutalny i nie sadze, zeby zapadl w pamiec, choc akurat w tym filmie chronologia scen zostala odwrocona w przystepny sposob, w niektorych filmach kompletnie nie mozna sie polapac o co chodzi. Ale jednak wole stary, dobry porzadek czasowy. ;) Jakos nie do konca do mnie przemawia.
p.s. Ktora dziewczyna wyszlaby sama noca w takim stroju o lazilaby tunelami tym bardziej? Mysle, ze jednak malo takich nierozsadnych :P


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
KrISS:
A scena gwałtu jest po prostu kiepsa. Bellucci sapie i stara się wydobyć ze sceny dramaturgię, ale zamiast tego jest...no nie tak jak powinno.

A według Ciebie jak powinna owa scena wyglądać?!?!
Film wywiera nieodwracalny wpływ na psychikę odbiorcy! Bynajmniej moją!
Zdecydowanie scena gwałtu trwałą za długo. Bez względu na to czy w rzeczywistości gwałt tyle trwa czy więcej, bo potrafi się dziać latami!
Sceny poszukiwań gwałciciela po barach gejowskich, a potem pub Odbytnica, robią swoje! Sceny "seksu" i wzajemnego sprawiania sobie "przyjemności" przez partnerów, albo przypadkowych kochanków.
Scena z gaśnicą dosłowna, dosadna, pokazana w każdym detalu! Tylko po co? Bo chciał się dobraćdo majtek kolegi? To było zwykłe wyładowanie złości przez bohatera, tylko nie na tym co potrzeba!

edyta_s:
p.s. Ktora dziewczyna wyszlaby sama noca w takim stroju o lazilaby tunelami tym bardziej?

Właśnie?! Która? Już sam fakt, że piękna, powabna, seksowna Bellucci, w takiej sukience, zmierza do podziemi zwiastuję tragedię.
Poza tym niejako widz jest przygotowany na coś strasznego. Bynajmniej ja. Cała scena imprezy, zachowanie bohaterów względem siebie, wszystko to wpływa na to, że stało się jak się stało. Nieodwracalnie!
Nie mogę powiedzieć, że filim jest zły, bo taki nie jest, ale jak dla mnie, chociażby ze względu (a nawet własnie!) dlatego, że jestem kobietą jest mocny i wstrząsa moją wrażliwość i psychikę. :cry:

_________________
Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia.


Kinoman
Avatar użytkownika
Nie bądźmy tacy wrażliwi i delikatni. Ja nie wiem jak gwałt wygląda. Zakładam, że większość z was też nie widziała prawdziwego gwałtu. Nie widzę więc sensu rozczulać się nad czasem trwania tej sceny. Jest ona brutalna - fakt. Ale gwałt jest brutalny. Nie sądzę że jest to zabieg mający tylko epatować przemocą. Wokół tego zdarzenia budowana jest fabuła filmu i wg. mnie nie można tego było inaczej pokazać.
Jeśli chodzi o moje zdanie, ten film jest naprawdę dobry. Na pewno wybija się ponad typowy europejski dramat w temacie hedonizmu, moralności, przemijania czy cierpienia. Ponadto, jest chyba najlepszym filmem gdzie fabuła obraca się wokół gwałtu jaki widziałem - deklasując Ms.45, I Spit On Your Grave czy Boise Moi. Jak widać, temat ten w filmie rzadko jest poruszany, a przecież gwałt, niestety, jest elementem występującym w każdym społeczeństwie. Reżyser wspaniale przeciwstawia piękno, niewinność kobiecego świata z brutalnością i kultem siły świata mężczyzn. Jednak powstrzymuję się od rysowania wyraźnej granicy, dając do zrozumienia że podział ten jest często sztuczny, narzucony przed tradycję oraz kulturę. Dodatkowym atutem są dobre zdjęcia, dużo smaczków warsztatowych, odniesień, aluzji. Reżyser zostawił duże pole do popisu dla widza.

A widział kto Soul Contre Tous? Sam nie wiem który z tych filmów jest lepszy. Obie przedstawiają degenerację tego świata, o ile jednak z Nieodwracalnym zło nadchodzi z zewnątrz, w SCT ta zgnilizna siedzi głównie w umyśle bohatera. Polecam!

_________________
" We serial killers are your sons, we are your husbands, we are everywhere. And there will be more of your children dead tomorrow."


Niewolnik kina
Avatar użytkownika
Sayuri:
A według Ciebie jak powinna owa scena wyglądać?!?!


Ojej, nie pamiętam prawie nic z tego filmu, więc jak gdzieś się pomylę to zwróćcie mi uwagę. Scena gwałtu w tunelu w ogóle mi się nie podobała. Nie mam na myśli tego, że żądam rozrywanych, zakrwawionych majtek itp. Ostro w "Nieodwracalnych" jest na początku - dynamiczna praca kamery co bardzo mi się podobało. Kiedy dochodzi do sceny gwałtu kamera zachowuje się strasznie. Z tego co pamiętam to jedno długie ujęcie pozbawione jakichkolwiek cięć. Po prostu filmowanie w szerokim planie.
Sayuri:
scena gwałtu trwałą za długo

I w tym miejscu właśnie ta bierność kamery nie podobała mi się. Nie wiem, jakbym teraz zareagował na cały film, bo mój wcześniejszy post został napisany no jakiś czas temu. Na dzień dzisiejszy moje odczucia względem tego filmu się nie zmieniły - nie podobał mi się.

_________________
www.pl.kaschthecomic.com - jeśli lubisz komiksy, trupy, aniołki i święta


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
KrISS:
I w tym miejscu właśnie ta bierność kamery nie podobała mi się.

przecież dzięki temu mogliśmy poczuć się równie "biernie" i uwięzieni co główna bohaterka
a co wolałbyś szalone gonitwy z kamerą, super ujęcia spomiędzy nóg, zza głowy, spośród włosów, zwolnione tępo itp?
KrISS:
Scena gwałtu w tunelu w ogóle mi się nie podobała.

ona nie ma się podobać, ona ma walnąć mocno prosto w jaja.
edyta_s:
p.s. Ktora dziewczyna wyszlaby sama noca w takim stroju o lazilaby tunelami tym bardziej?

jeszcze bardziej negliżowo ubrane panienki widać wracające z większości klubów i czasem przechodzą jakimś przejściem podziemnym...
dloogi:
Nie bądźmy tacy wrażliwi i delikatni. Ja nie wiem jak gwałt wygląda. Zakładam, że większość z was też nie widziała prawdziwego gwałtu. Nie widzę więc sensu rozczulać się nad czasem trwania tej sceny. Jest ona brutalna - fakt. Ale gwałt jest brutalny. Nie sądzę że jest to zabieg mający tylko epatować przemocą. Wokół tego zdarzenia budowana jest fabuła filmu i wg. mnie nie można tego było inaczej pokazać.

siem zgadzam :D

_________________
Idioci usiłują na ogół wyglądać inteligentnie, mało jest osób wystarczająco inteligentnych, aby mogły sobie pozwolić na wygląd idioty.
www.filmbox.pl
http://youtube.com/watch?v=n6aCMgy0ES4 - ah, ach, och nic tylko umrzeć przy tym kawałku


Niewolnik kina
Avatar użytkownika
sarna23:
a co wolałbyś szalone gonitwy z kamerą, super ujęcia spomiędzy nóg, zza głowy, spośród włosów, zwolnione tępo itp?


Nie, ale detal na zamykane oczy albo zaciskane palce w pięść byłby mile widziane. Ujęcie np. góry, zmiana kąta, kadrów. Nie jestem reżyserem, wiadomo, że każdą scenę trzeba przemyśleć. A skąd przyszedł Ci pomysł na super ujęcia spomiędzy nóg :shock:

sarna23:
ona nie ma się podobać, ona ma walnąć mocno prosto w jaja.


No to mnie i moją grupę nie walnęła. Poza tym widzowie to nie tylko faceci.

_________________
www.pl.kaschthecomic.com - jeśli lubisz komiksy, trupy, aniołki i święta