Start Szukaj Regulamin MovieQuiz Filmy w TV Użytkownicy   Załóż konto Zaloguj się
Nowe posty Subskrypcje Moje posty Ulubione Ustawienia    
michnik
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna
Plakaty:
7183556.2.jpg

Twórcy:
Reżyseria: Jon Chu
Scenariusz: Toni Ann Johnson, Karen Barna
Zdjęcia: Max Malkin
Muzyka: Aaron Zigman


Obsada:
Briana Evigan ... Andie
Robert Hoffman ... Chase Collins
Adam G. Sevani ... Moose
Cassie Ventura ... Sophie
Will Kemp ... Blake Collins
Danielle Polanco ... Missy
Channing Tatum ... Tyler Gage


Fabuła:
Ona - zbuntowana tancerka z gorszej dzielnicy. On - najlepszy i najgorętszy tancerz Akademii Tańca w Maryland. Połączy ich pasja i udział w legendarnym, ale i nielegalnym turnieju tańca ulicy.


O dziwo (a może powinienem powiedzieć - o, zgrozo!) - podobało mi się. O ile pierwsza część była nieznośną i ciężką do strawienia kaszanką, tak sequel okazał się w miarę zjadliwym posiłkiem, nie skutkującym we wzdęcia czy wymioty :D .

Wiadomo - fabuły w dalszym ciągu jako takiej nie ma, ale nie przeszkadza to w dobrej zabawie. Parę razy się zaśmiałem, posłuchałem fajnej muzyki, popatrzyłem na - tu trzeba uczciwie przyznać - świetne akrobacje taneczne. Do tego nowi "aktorzy" nie drażnią, tak jak poprzednicy, a i gdzieniegdzie oko można zawiesić. Nawet ten nieszczęsny Tatum, pojawiający się przez chwilę nie był w stanie zirytować.

Owszem, znajdzie się parę scen wołających o pomstę do nieba - gadki o pochodzeniu, o przeznaczeniu, etc. brzmią co najmniej śmiesznie, ale przymykam na to oko. Sympatycznie spędzone 1,5h.
_________________
Jack is back.
Mike
Avatar użytkownika
Administrator
Mężczyzna

michnik:
nielegalnym turnieju tańca ulicy.

Co może być nielegalnego w ulicznym turnieju tańca?
Czyżby w niedalekiej przyszłości w USA rządził dyktator który wprowadzi zakaz tańca? :D

michnik:
Ona - zbuntowana tancerka z gorszej dzielnicy. On - najlepszy i najgorętszy tancerz Akademii Tańca w Maryland.

Oklepany temat, do znudzenia wałkowany na różne sposoby.

Film opiera się głównie na tańcu i muzyce. Na niczym poza tym.
_________________
Moja fotogaleria
michnik
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna

Mike:
Co może być nielegalnego w ulicznym turnieju tańca?

Przyznaję - opis jest trochę badziewny (nie chciało mi się niczego wymyślać, więc kopiowałem jak leci ;) ), ale tu chyba chodzi bardziej o to, że za udział w tym turnieju można wylecieć z tej "elitarnej" szkoły.


Cytuj:
Czyżby w niedalekiej przyszłości w USA rządził dyktator który wprowadzi zakaz tańca? :D

Dlaczego w przyszłości? Footloose nie oglądałeś? Już w latach 80' były takie zakazy ;) .


Mike:
Film opiera się głównie na tańcu i muzyce. Na niczym poza tym.

Bo też do wielbicieli tańca jest skierowany, do nikogo innego. Jeśli ktoś z wypiekami na twarzy oglądał "You can dance" na TVNie (tak jak ja :D ), to ten film jest właśnie dla niego.

A poza tym to nawet ciężko mi z Twojej wypowiedzi Mike wywnioskować, czy film widziałeś, czy tylko sobie ot tak narzekasz :P .
_________________
Jack is back.
Mike
Avatar użytkownika
Administrator
Mężczyzna

michnik:
A poza tym to nawet ciężko mi z Twojej wypowiedzi Mike wywnioskować, czy film widziałeś, czy tylko sobie ot tak narzekasz .

Widziałem fragmenty przewijając pasek co chwila i to mi wystarczyło :)
Faktycznie czytając opis trochę mnie rozbawił, zresztą film nie jest dla mnie więc już nie będę marudził :)
_________________
Moja fotogaleria
Eminesia
Avatar użytkownika
Kinomaniak
Kobieta
mnie również film się podobał. fakt - fabuły brak, ale czego się spodziewać... także pod względem fabularnym beznadziejnie. o aktorstwie nic nie powiem, bo nie zwracałam na nie uwagi. wolałam skupić się na tańcu, który byl genialny moim zdaniem. kocham hiphopowe rytmy, "batelki" i te sprawy... było miło ;)
_________________
"Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem"
mnl444
Avatar użytkownika
Kinoman
Nie określona
po obejżeniu pierwszej części która mi się bardzo nie odobała podszedłem sceptycznie do tego filmu i musze powiedziec że bardzo miło sie zaskoczyłem:P bo dostałem taniec, taniec no i jeszcze z oodrobina tańca:) co bardzo mi sie podobało. fabuła filmu nie zachwyca no ale przecież nie o to chodzi prawda?:) bardzo dobrze dobrana ścieżka dźwiękowa i układy taneczne które były dynamiczne a ujęcia kamery jeszcze bardziej potęgowały ten efekt. nie jest to rewelacyjny film...nie jest nawet bardzo dobry ale miło spędziłem czas oglądając go
_________________
you don't need a reason to help people...
Katriona
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Kobieta
Za taniec - wielki plus, za resztę - zero. Ale nie ma co wybrzydzać. W końcu wiadomo o co ma chodzić. Choć jedynka zdecydowanie góruje nad dwójką. I obsada jakoś specjalnie mnie nie urzekła. Oczywiście nie chodzi mi tu o brak jakiś większych gwiazd. Po prostu główna bohaterka mnie nie urzekła.
_________________
http://www.travian.pl/?uc=pl6_20087
mnl444
Avatar użytkownika
Kinoman
Nie określona

Katriona:
Choć jedynka zdecydowanie góruje nad dwójką

pod jakim względem? jak dla mnie jedynka jest opowieścią o miłości i tylko o tym a taniec jest tłem...a w drugiej czści chodzi o taniec a to liczy się w takich filmach
_________________
you don't need a reason to help people...
freezz
Adept
Nie określona

Katriona:
Choć jedynka zdecydowanie góruje nad dwójką.

Ja się też z tym nie zgodzę. Jedynka to bardziej komedia romantyczna w której ważniejsze są relacje bohaterów a taniec to tylko dodatek. W dwójce główny nacisk położono na taniec co jest wg mnie bardzo dobrym posunięciem.
Jedyne co mnie zastanawia i strasznie razi w scenariuszu (Stpe Up 2) to pytanie kiedy ta cała grupka przygotowała choreografię na końcową scenę? Nie ma ani urywka w którym ćwiczyli by tą choreografię. Wyszło to tak jakby byli wielkimi geniuszami i każdy wiedział co ma tańczyć nie wiadomo skąd :dead:
_________________
Shit happens
Martunia
Adept
Kobieta

Cytuj:
W dwójce główny nacisk położono na taniec co jest wg mnie bardzo dobrym posunięciem.

Sam taniec jest też dużo lepszy niż w jedynce i klimat ciekawszy. Ale ostatecznie ciężko wybrać, która część lepsza i do obu z nich dołączyłabym jeszcze jeden film - "W rytmie Hip-Hopu".
>>MORFINA<<
Avatar użytkownika
Adept
Kobieta
Taki sam jak jedynka. Główna bohaterka nie za piękna i momentami wręcz denerwowała. Historyjka wyświechtana. Muzyka spoko. Taniec spoko. Uogólniając: jeśli choć troszkę ktoś lubi takie klimaty to jakoś zniesie, ja stawiam maksymalnie 2/2+ (ale nie 3 na szynach)
_________________
Tak często Cię widzę
Choć tak rzadko spotykam
Smaku Twego nie znam
Choć tak często Cię mam na końcu języka
Cage
Avatar użytkownika
Adept
Mężczyzna
...Jak to jeden z moich znajomych powiedzial gdy zapytalem jak mu sie film spodobal.. " ogolnie to nie wiem, tylko tanczyli " A ode mnie dodam tylko ze Ci ktorzy spodziewaja sie czegos wiecej po tym filmie, oprocz przyznaje bardzo ciekawych scen tanecznych, bardzo sie zawioda :D jak dla mnie srednie kino dla zainteresowanych ^^
_________________
"- Okropne, nie?
- Co?
- Krępujące milczenie. Czemu ględzenie o bzdetach uwaza się za wyraz nieskrepowania.
- Nie wiem. Dobre pytanie.
- Po tym można poznać kogoś wyjątkowego. Kiedy można zamknąć ryj i wspólnie sobie pomilczeć."

Pulp Fiction"
Shogun89
Avatar użytkownika
Adept
Nie określona
Do obejrzenia na raz i późniejszego wyszukiwania fajniejszych momętów. Nic wielkiego nic tragicznego, mdła historia, ale fajne rytmy i tańce. W sumie można iść na to z dziewczyną i nikt sie za bardzo nie zawiedzie.

PS. Czekam aż odjedzie sie w końcu, że w step up'ie, że musi być jakis watek miłosny. Może i dziewczyną sie to podoba, ale ogólnie film na tym traci.
Mirek09
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Mężczyzna
Odpowiednio nastawiając się na ten film można z niego czerpać tylko korzyści...osobiście dla mnie liczył się tam tylko taniec który stoi na njawyższym poziomie sam w swojej klasie. Poza tym wiadomo...nic specjalnego...ale przeciez chodzi tu o to żeby "w step upnąć" do tego filmu i dać ponieśc się rytmom...tak więc jako film rozrywkowy ot na raz...góra na drugi do powtózenia po jakimś czasie...w innym wypadku odpada...
_________________
Everybody's taking everything they wanna give
But when you're feelin sorry you're dyin right when you wanna live
But when you try so hard you ain't gonna get that far
Because in these times of fate you're realizing who you are
gbi
Avatar użytkownika
Adept
Nie określona
do tego filmu zasiadlam tylko i wylacznie dla tanca.
napawde ciesze sie że sie tak nastawilam.
bo fabuły jako takiej brak.
gra aktorów - mysle ze zostawie to bez zbednego komentarza.

no ale. film ogladniety. za sam taniec jaki zostal tam zaprezentowany wielki plus.
podobalo sie.
_________________
Nobody can hurt me. Cos I'm indestructible.

© 2003-2010 MovieForum.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oparte na systemie phpBB.
Partnerzy    Reklama