Start Szukaj Regulamin MovieQuiz Filmy w TV Użytkownicy   Załóż konto Zaloguj się
Nowe posty Subskrypcje Moje posty Ulubione Ustawienia    
Frankfarmer
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna
Plakaty:
7151646.2.jpg

Twórcy:
Produkcja: USA
Reżyseria: Sam Mendes
Scenariusz: Alan Ball
Zdjęcia: Conrad L. Hall
Muzyka: Thomas Newman
Scenografia: Naomi Shohan


Obsada:
Kevin Spacey: Lester Burnham
Annette Bening: Carolyn Burnham
Thora Birch: Jane Burnham
Wes Bentley: Ricky Fitts
Mena Suvari: Angela Hayes
Peter Gallagher: Buddy Kane
Chris Cooper: Colonel Fitts
Allison Janney: Barbara Fitts


Nagrody:
2001: Sam Mendes (nominacja) Cesar najlepszy film zagraniczny
2001: Sam Mendes Czeski Lew najlepszy film obcojęzyczny
2001: Thomas Newman (I) Nagroda Jury Grammy najlepsza muzyka
2001: Thomas Newman (I) Najlepsza muzyka filmowa Grammy
2001: Thomas Newman (I) Grammy najlepsza muzyka
2000: Nagroda Jury Złoty Glob najlepszy dramat
2000: Złoty Glob najlepszy dramat
2000: Oscar najlepszy film
2000: BAFTA najlepszy film
2000: Kevin Spacey Oscar najlepszy aktor
2000: Kevin Spacey Nagroda Jury BAFTA najlepszy aktor BAFTA
2000: Kevin Spacey (nominacja) Złoty Glob najlepszy aktor w dramacie
2000: Kevin Spacey Nagroda Jury BAFTA najlepszy aktor BAFTA
2000: Kevin Spacey (nominacja) Złoty Glob najlepszy aktor w dramacie
2000: Sam Mendes Oscar najlepszy reżyser
2000: Sam Mendes Złoty Glob najlepszy reżyser
2000: Sam Mendes Nagroda Jury Złota Taśma najlepszy reżyser
2000: Sam Mendes (nominacja) BAFTA najlepszy reżyser
2000: Annette Bening (nominacja) Oscar najlepsza aktorka
2000: Annette Bening (nominacja) Złoty Glob najlepsza aktorka w dramacie
2000: Annette Bening Nagroda Jury BAFTA najlepsza główna rola kobieca BAFTA
2000: Thora Birch (nominacja) BAFTA najlepsza aktorka drugoplanowa
2000: Mena Suvari (nominacja) BAFTA najlepsza aktorka drugoplanowa
2000: Wes Bentley (nominacja) BAFTA najlepszy aktor drugoplanowy
2000: Thomas Newman (I) (nominacja) Oscar najlepsza muzyka
2000: Thomas Newman (I) (nominacja) Złoty Glob najlepsza muzyka
2000: Thomas Newman (I) Najlepsza muzyka filmowa BAFTA
2000: Thomas Newman (I) (nominacja) Złoty Glob najlepsza muzyka
2000: Thomas Newman (I) BAFTA najlepsza muzyka
2000: Conrad L. Hall Oscar najlepsze zdjęcia
2000: Alan Ball (I) Nagroda Jury Złoty Glob najlepszy scenariusz
2000: Alan Ball (I) (nominacja) BAFTA najlepszy scenariusz oryginalny
2000: Alan Ball (I) Złoty Glob najlepszy scenariusz
2000: Alan Ball (I) Oscar najlepszy scenariusz oryginalny
1999: Nagroda Publiczności FF-Toronto
1999: Kevin Spacey najlepszy aktor FF-Toronto
1999: Sam Mendes Nagroda Publiczności FF-Toronto


Fabuła:
42-letni Lester Burnham (Kevin Spacey) przeżywa kryzys wieku średniego. Dobry samochód, piękny dom i urządzony z klasą ogród przestają go cieszyć. Nie potrafi już porozumieć się z żoną, dla której osiągnięcie zawodowego sukcesu jest najważniejsze. Nastoletnia córka, przeżywająca młodzieńcze frustracje, stroni od jego towarzystwa. Problemy zawodowe dopełniają kielich przepełniającej go goryczy. Lester postanawia się zmienić, odnaleźć sens i radość życia. Jedną z szans na odmianę wydaje się flirt z koleżanką córki.

To dziwne, że AB do tej pory nie doczekał się osobnego wątku.
Do nadrobienia tej zaległości skłoniła mnie telewizja TVN - właśnie dzisiaj wyświetli jeden z dziesięciu najlepszych filmów lat dziewięćdziesiątych!

Tak należy nazwać AB, ponieważ poczynając od doskonałej fabuły i kończąc na wspaniałej muzyce każdy recenzent powinien rozpływać się w zachwycie.

Historia niby prosta, ale bardzo wciągająca. Facet przeżywa problemy wieku średniego. Zakochuje się w młodziutkiej koleżance swojej córki i wprost głupiej na jej punkcie. Zapalnikiem całej akcji jest utrata pracy. W tym człowieku dochodzi do radykalnej zmiany. Zastanawia się nad sensem własnego życia. Co jest ważne - samochód, kochająca żona, durna praca... Gdzie tak właściwie podziały się najlepsze lata i prawdziwa, niczym nieskrępowana wolność?

Żona zajęta jest pracą. Dodatkowo jest apodyktyczna pod każdym względem. Kolacje rodzinne wyglądają tak, jakbyśmy uczestniczyli w programie "ukryta kamera" - nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać.

Córka przechodzi zbuntowany okres i poznaje dziwnego na pierwszy rzut oka sąsiada. To również ważny wątek filmu.

Mamy również sąsiada - wojskowego, który tępi gejów (a ma to nieszczęście, że taka kochająca inaczej parka zamieszkuje obok niego).

Wszystkie wątki łączą się sprytnie w jedną całość tak, że końca nie możemy być pewni, a właśnie koniec - zapewniam Was - jest błyskotliwy i zaskakujący.

Na temat gry aktorów nie mam co się rozwodzić - wszyscy są fantastyczni - jeśli to nie role ich życia, to z pewnością ważne punkty w karierze.

Muzyka przyprawia mnie o dreszcze zachwytu. ABSOLUTNIE FANTASTYCZNY temat filmu był kiedyś dzwonkiem na mojej komórce. Płyty mogę słuchać godzinami - coś pięknego.

Bardzo mądra scena, to chwila rozmowy córki Lestera z sąsiadem, gdy oglądają unoszący się na wietrze woreczek. Warto na nią zwrócić baczną uwagę.

Zapewniam każdego, że nie będzie się nudzić - wręcz przeciwnie! Jeśli ktoś jeszcze nie widział AB, to ma szansę zobaczyć film, który na stałe wpisze do swojego kanonu 'najlepszych'.
_________________
aby być dobrym administratorem
trzeba mieć trochę pokory

Jailhouse "Lemon" Dupree
Dimerin
Avatar użytkownika
Kinomaniak
Nie określona
American Beauty to jeden z moich ulubionych filmów. No i co tu dużo mówić, dla mnie to jest arcydzieło. Nietypowy temat, powalająca muzyka, i wszystko inne co powinien posiadać dobry film. Właśnie szykuję się do seansu, tylko te reklamy ... :dry:
_________________
http://www.indierock.fora.pl/
witek
Avatar użytkownika
Kinomaniak
Kobieta
Wspaniały film. Pokazuje z dobitną szczeroscią, w jakim zakłamaniu potrafią żyć ludzie.
W moim przekonaniu, to nie zwolnienie z pracy jest punktem przełomowym - jest to tylko wynik tego, co Lester uświadomił sobie po rozmowie z Rickym na balu oraz pod wpływem koleżanki swojej córki. Scena rozmowy z kierownikiem to po prostu mistrzostwo świata! Albo to, że Lester zatrudnia się w smażalni hamburgerów, jak za młodych lat - piękne, piękne!!
Kończy sie dramatycznie, choć wydaje się, że mogło skończyć się happy endem... ale happy end byłby w tym filmie nie na miejscu...

A właśnie. Ciekawa jestem, jak interpretujecie zakończenie tego filmu, a dokładnie co według was zamierzała żona Lestera? Ja uważam, że zrozumiała, że jej na nim zależy i że chce się z nim pogodzić... ale w takim razie po co ten rewolwer w torebce? jednoznaczne to nie jest :wink:
_________________
one APPLE a day keeps the doctor away

http://myspace.com/aniarennt
http://www.pajacyk.pl
sarna23
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna
oglądałem już parę razy i dalej widzę, że jest to dobre kino.
obraz klasycznego amerykańskiego przedmieścia, gdzie za tą powierzchowną obłudą normalności i spokoju kryją się prawdziwe dramaty i koszmary.
Wszyscy starają sie wyglaać szcześliwie i bezzarzutu, na pierwszy rzut oka wszystko wspaniale, ale wystarczy mała isra zapalna...
Reżyser pokazał tu wiel smaczków, tego czego boją się amerykanie [czyli utrata pozycji, pracy czy homofobia]i co jest dla nich ważne [ten wyświechtany i bezużyteczny blichtr, ale także miłość we wszelkich odcieniach].


witek:
A właśnie. Ciekawa jestem, jak interpretujecie zakończenie tego filmu, a dokładnie co według was zamierzała żona Lestera? Ja uważam, że zrozumiała, że jej na nim zależy i że chce się z nim pogodzić... ale w takim razie po co ten rewolwer w torebce? jednoznaczne to nie jest

skoro pytasz to ja odpowiadam, dla mnie ona chciała zabić męża za to że obniża jej status społeczny skoro stracił pracę, za to że uświadomił jej jak zdziadziała i kim się stała pomimo, że w młodości była fajną osobą, za to że jej życie stało się czymś przed czym uciekała, za to że sama nie potrafiła walczyć by być sobą, za to że zdradziła go [no cóż taki klasyczny motyw chorej kobiecej psychiki, gdzie bardzo często to samiec jest tym złym, no bo przecież nie ona kobieta! ona być zła nie może!]
i te cały czas monotonnie powtarzane słowa...
Lester pisana była śmierć bo wreszcie zrozumiał wiele rzeczy, wreszcie czuł się dobrze będąc sobą i z sobą, powoli ukłądał życie tak jak chciał... a los takich sytuacji nie lubi, gdy ktoś schodzi na dobrą drogę odnajduje światełko w tunelu to los baaaaaaaardzo lubi przyciąć komuś takiemu korzonki...
_________________
Idioci usiłują na ogół wyglądać inteligentnie, mało jest osób wystarczająco inteligentnych, aby mogły sobie pozwolić na wygląd idioty.
www.filmbox.pl
http://youtube.com/watch?v=n6aCMgy0ES4 - ah, ach, och nic tylko umrzeć przy tym kawałku
Olka Hetfield
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Nie określona
Niestety nie obejrzałam od początku (jak zwykle zapomniałam o dobrym filmie w TV :[ )... ale scena obiadku z Kevin'em Spacey'im - miodzio :mrgreen: Po prostu umierałam ze śmiechu :mrgreen:
Jak oglądam takie filmy to wierzę jeszcze w dobre, amerykańskie kino
_________________
So let the children play
Inside your heart always...
piontas
Obserwator
Nie określona
smieszny jest koles z kamerka, smieszny jest spacey, smieszna jest scena gdy kolo nierze prochy w gararzu , smieszny jest caly film i troche dramatu tez nie zabraklo dawno nie widzialem takiego filmu film moze spodobac sie "dzieciakom"
Angelus
Avatar użytkownika
Adept
Nie określona
po prostu samo życie, jak dla mnie ten film to przestroga kim możemy się stać przestając naprawdę cieszyć się życiem i co nas w tedy czeka, że warto żyć tak jak chcemy za wszelką cenę ----carpe diem---- (nie jestem pewny pisowni), trzeba żyć odważnie, a nie wegetować, stresująca praca > dom> obiadek przy jakimś marszu pogrzebowym> spanie obok żony > śniadanko > masturbacja pod prysznicem > znowu praca , trzeba nad sobą pracować potrzebna jest tylko motywacja. Dobre kino, bardzo ciekawy film, porusza kilka ważnych spraw.
Frankfarmer
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna

Cytuj:
trzeba żyć odważnie, a nie wegetować, stresująca praca > dom> obiadek przy jakimś marszu pogrzebowym> spanie obok żony > śniadanko > masturbacja pod prysznicem > znowu praca , trzeba nad sobą pracować potrzebna jest tylko motywacja.

Łatwo się mówi Angelusie. Jasne, że trzeba żyć z fantazją, ale czy to wykonalne dla zwykłego zjadacza chleba? Przecież trzeba pracować, a w dzisiejszych czasach pracy sobie często nie wybieramy. Bierzemy to, co się nam trafi. Trzeba się męczyć, aby wyżywić rodzinę. Człowiek zmęczony przychodzi po pracy i nie ma siły na kino, teatr czy spacer z dziećmi. Tu potrzeba ogromnej zmiany przede wszystkim światopoglądu. Śmiem twierdzić, że niewielu na to stać.
hoSe
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna
Naprawde dobre kino.Mozna mowic o nim wiele ,ale i samemu troszke pomyslec wlasnie o wczesniej wymienionych sprawach: o monotoni zycia i jak to z nia tak naprawde jest... Film ogladalem jakis czas temu ,ale pamietam,ze zrobil na mnie spore wrazenie i pzrede wszystkim sie podobal..

Co tu wiecej pisac.....-wszystko zostalo juz poruszone wczesniej
doogi
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna
film jest najlepszym dramatem na świecie ! uwielbiam ten film, widziałem chyab z 5 razy i nadal moge go ogladac i mnie zaskakuje !
świetnie ukazane zakłamanie w jakim żyli ci ludzie i jak czasem ciezko jest zyc niby w pozornie wspanialej rodzinie:(
żal mi bylo faceta na koncu jak zostal zabity, ale cóż takie życie.....
_________________
"And you will know my name is the Lord when I lay my vengeance upon you"
"Hey girl, look where I live - 40 acres and a Maybach Benz..."

[03.06 Żona - Magdalena]
[03.10 Córka - Lenka]
[10.10 Elita MovieForum]
Martina
Avatar użytkownika
Kinoman
Nie określona
Zdecydowanie jeden z moich ulubionych filmów! :wink:
Rewelacja! Polubiłam Kevina S. po tym filmie,no i Anette która była znakomita! Ostatnie 20 minut przepłakałam :mrgreen:
Film jak najbardziej zasłużył na swoje Oscary i inne nagrody.
doogi
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna

Martina:
Ostatnie 20 minut przepłakałam



wstyd się przyznać ale mi się oczy zaszkliły też :P
_________________
"And you will know my name is the Lord when I lay my vengeance upon you"
"Hey girl, look where I live - 40 acres and a Maybach Benz..."

[03.06 Żona - Magdalena]
[03.10 Córka - Lenka]
[10.10 Elita MovieForum]
Martina
Avatar użytkownika
Kinoman
Nie określona
Wstyd? Myślę że nie można tego nazwać wstydem,bo film był naprawdę wart wzruszenia :wink:

Wysłany 01.05.05, 15:54:


Martina:
żal mi bylo faceta na koncu jak zostal zabity, ale cóż takie życie.....

ale zauważ że umarł szczęśliwy :)
Kanar
Avatar użytkownika
Niewolnik kina
Mężczyzna
Dobry film. Spacey zasłużył na Oscara. Bardzo dobra muzyka i zdjęcia. Pozostali aktorzy równie dobrze zagrali. Moja ulubiona scena to wtedy gdy chłopak od kamery i córka Lestera oglądają ten film z fruwającą siatką. "American Beuty" widziałem dwa razy. Pewno jak nie będzie co oglądać obejrzę jeszcze raz.
missmax
Avatar użytkownika
Kinomaniak
Nie określona
Rola Kevin'a Spacey'a poprostu SUPER. Zgadzam się z przedmówca - ten film można obejrzyć ponownie, a później jeszcze raz, do woli :D. Przypominam sobie, że jak go skończyłam oglądać to miałam otwartą buzię ze zdziwienia. Nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Ten film to jedna z najlepszych komedii i zarazem dramatu (bo to właściwie dramat). Dopóki nie obejrzałam filmu to myślałam, że to jest głupkowata komedia, typu American Pie. Jedynie to podobieństwo tytułów, bo American Beauty jest filmem z najwyższej półki, a ten drugi - z najniższej :D.
_________________
http://www.petitiononline.com/save3da/petition.html

© 2003-2010 MovieForum.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oparte na systemie phpBB.
Partnerzy    Reklama