Start Szukaj Regulamin MovieQuiz Filmy w TV Użytkownicy   Załóż konto Zaloguj się
Nowe posty Subskrypcje Moje posty Ulubione Ustawienia    
michnik
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna
Plakaty:
7157087.2.jpg

Twórcy:
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Gatunek: Musical
Reżyseria: Joel Schumacher
Scenariusz: Joel Schumacher, Andrew Lloyd Webber
Zdjęcia: John Mathieson
Muzyka: Andrew Lloyd Webber


Obsada:
Emmy Rossum: Christine Daaé
Gerard Butler: Upiór
Miranda Richardson: Madame Giry
Patrick Wilson: Raoul
Minnie Driver: Carlotta Guidicelli
Jennifer Ellison: Meg Giry


Fabuła:
"Upiór w operze" jest ekranizacją musicalu Andrewa Lloyda Webbera. Opowiada o oszpeconym geniuszu muzyki - Upiorze (Gerard Butler), grasującym w podziemiach paryskiej opery. Nawiedza on piwnice teatru i straszy tamtejszych artystów. Kiedy Upiór zakochuje się w młodziutkiej Christinie, postanawia ją porwać i ujawnić swoje uczucie.


Film oczarował mnie swoim niesamowitym pięknem. Mam tu na myśli głównie muzykę i scenografię, chociaż muszę przyznać, że również postać Upiora została rewelacyjnie zagrana. Ja miałem ciarki na plecach w trakcie seansu, co chyba dobrze świadczy o filmie. A muzyka prześladowała mnie jeszcze przez długi czas. Jednak aby poczuć magię filmu, trzeba go zobaczyć na dużym ekranie, z dobrym nagłośnieniem. W domu, na kompie czy też w tv, to już chyba nie to samo...

Ryane:
Rok produkcji podajemy na początku opisu tematu. Poprawione.
Gutek42
Avatar użytkownika
Adept
Nie określona
Straszny to on zbyt nie jest ale bardzo intryguje , mało dialogów między aktorami to mi się średnio podoba ale robi dobrą atmosferę :) Ogólnie gra aktorów wypadła dobrze :) Fabuła... mmmmmmmmmmmm :) Jak na dramat to całkiem nie żle chodziaż nie wspaniale mogło by być lepiej ale daje rady :P
Talamasca
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Kobieta
Film, genialny, co dużo opowiadac. każdy zna historię tego upiora chyba") Film oczarowuje muzyka i scenografią przedewszystkim. naprawdę, jest bardzo magiczny i poruszający. pozatym uwielbiam takie musicale.
_________________
"... Because you're mine, I walk the line ...''
Mała Czarna
Avatar użytkownika
Kinoman
Kobieta
Niewiele się spodziewałam po tym filmie i w życiu bym na niego nie poszła do kina, tylko namówiła mnie koleżanka w ramach babskiego wieczoru. I chwała jej za to. Film zdecydowanie kobiecy. Upłakałam się jak wariatka. I ta muzyka, scenografia, po prostu rewelacja.
_________________
"ze mną można tylko pójść na wrzosowisko..."
PeppE
Avatar użytkownika
Adept
Nie określona
Dla mnie piękniejsza od samego filmu to jest muzyka. Po prostu genialna. Soundtrack polecam każdemu!
Pauli
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Nie określona
film bardzo piekny i wciagajacy, momentami niepokoil. ogladalo go sie dosyc ciekawie, ale jednak od czasu do czasu czuc bylo motylki w brzuchu, co mi osobiscie strasznie przeszkadza skupic sie na ogladaniu.
wiedzialam czego mozna spodziewac sie po tym filmie i ze bedzie to mile i ekscytujace przezycie. tak tez sie stalo. warto bylo obejrzec to chocby dla samej muzyki i klimatu.
najbardziej nie podobala mi sie z obsady minnie driver, ale nie psuje ogolnie dobrego wrazenia.
jak ktos bedzie mogl obejrzec ten film to naprawde warto.
_________________
At the end of my days take my ashes to Old Trafford and spread them around, and they won't win a match while I'm haunting the ground.
Anator
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Nie określona
...Mam pytanie czy to jest film??? Bo mi się osobiście wydaje, że nic "Upiór w Operze" w sobie nie miał aby go nazywać filmem...
...Muzyka co miała być głównym atutem filmu mnie strasznie denerwowała a zwłaszcza motyw początkowy kiedy to "stara opera zmienia się w nową" a w tle brzmiały charakterystyczne organy. Toż to żywcem wyjęte z utworu Pink Floyd - Echoes. Zresztą nie wiem co było pierwsze ale mi się wydaje, że jednak piosenka Floydów...
...W innych momentach też jakoś nieciekawiła zupełnie. Ogólnie nudnawa. Głos kobiecy jakoś mógł jeszcze ujść w tłoku ale męski to porażka. Momentami mi się wydawało, iż fałszuje jeden ze śpiewaków...
...Jedyne co mogło być ciekawe w tym "filmie" to fabuła i owszem była dobra tylko jak się oglądało to naprawdę podziwiam kogoś kto nie zasnął na seansie. Zastanawiam się jak można z w sumie fabuły momentami horrorowatej, ogólnie ciekawej i wciągającej takie "coś"...
...Ja nie znajduję w ty filmie niczego co by świadczyło o dobrym kinie. Nudne jak flaki z olejem, zero emocji i moja siostra powiedziała, że jej się podobał. To już jest taki argument to nie podważenie :P , iż film jest po prostu słaby. Nie polecam nikomu...
...Jeśli ktoś chce zobaczyć prawdziwą operę to polecam "Amadeusza". Jest o niebo lepszy...
_________________
"Kupię sobie nową duszę i ciało takie jak masz ty"
michnik
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna

Anator:
...Muzyka co miała być głównym atutem filmu mnie strasznie denerwowała a zwłaszcza motyw początkowy kiedy to "stara opera zmienia się w nową" a w tle brzmiały charakterystyczne organy

I właśnie w trakcie tej sceny miałem autentyczne ciary na plecach :wink: . Kiedy głośniki w kinie ryknęły , nie wiedziałem jak się nazywam, taki byłem podjarany :D . Najbardziej charakterystyczny motyw z musicalu.


Anator:
Toż to żywcem wyjęte z utworu Pink Floyd - Echoes. Zresztą nie wiem co było pierwsze ale mi się wydaje, że jednak piosenka Floydów...

Szczerze mówiąc wątpię, aby Andrew Lloyd Webber pisząc muzykę popełnił plagiat i nikt tego wcześniej nie zauważył :) . Z tego co się orientuję musical powstał w 1986 roku, nie wiem jak piosenka Floydów. Zawsze można sprawdzić, aby rozwiać wszelkie wątpliwości :wink: .
_________________
Jack is back.
Anator
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Nie określona
...Jak chcesz to mogę Ci wysłać fragmencik tegoż utworu Pink Floyd i sam będziesz mógł się zastanowić czy podobne czy nie :) ...
...A teraz w sumie mnie upewniłeś. Płyta Pink Floyd - Meddle została wydana w 1971 roku. Trochę wcześniej niż musical :wink: ...


michnik:
Kiedy głośniki w kinie ryknęły , nie wiedziałem jak się nazywam, taki byłem podjarany


...Całkiem możliwe. Oglądałem w domu. Na domowym sprzęcie (ale nie takim słabym :P ) i jak już mówiłem czułem wręcz zażenowanie...
_________________
"Kupię sobie nową duszę i ciało takie jak masz ty"
michnik
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna

Anator:
...Jak chcesz to mogę Ci wysłać fragmencik tegoż utworu Pink Floyd i sam będziesz mógł się zastanowić czy podobne czy nie ...


Postaram się znaleźć wspomniany utwór i sam się przekonam :) . Ale jakoś dalej nie chce mi się wierzyć, żeby to była zrzynka :P .
_________________
Jack is back.
Anator
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Nie określona
...Ten utwór ma dokładnie 23:31 minut :wink: . Ten fragment jest mniej więcej od 19 minuty...
...Zresztą zobaczysz jak to będzie :) ...
_________________
"Kupię sobie nową duszę i ciało takie jak masz ty"
Intensive
Avatar użytkownika
Kinoman
Nie określona
Jestem ZAKOCHANA w tym filmie. Serce mi bije szybciej jak tylko widzę dwa słowa : Upiór, opera.

Kocham Webbera, kocham Butlera, kocham tę historię. Pałam miłością i podniecam się gdy o tym myslę.

Wybaczcie za ten wybuch entuzjazmu ale chciałam dokładnie określić co czuję. :)

Natomiast soundtrack.... no brak słów. Jeden z tych które powodują muzyczny orgazm. Na których serce Ci wali, masz dreszcze i chce Ci się płakać. A przy tym czujesz zdumienie jak śmiertelny człowiek mógł stworzyć taką doskonałość.


michnik:
byłem podjarany


Na serio - słuchając tego ma się coś na kształt FIZYCZNEGO podniecenia.
_________________
every hero becomes a bore at last
michnik
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna

Anator:
...Zresztą zobaczysz jak to będzie ...


I zobaczyłem. Rzeczywiście jest fragment, który jest niemal identyczny ze wstępem do wspomnianej kompozycji Webbera. Nie wiem tylko o czym to świadczy... :? I czemu dopiero teraz ktoś to zauważył...
_________________
Jack is back.
moskit133
Avatar użytkownika
Kinoman
Mężczyzna
Kwintesencją tego filmu jest muzyja i scenografia, które za razem tworzą fantastyczny klimat tej pozycji :). Fabuła jest ciekawa, a grę aktorów również oceniam dobrze. Momentami miałem wrażenie, że jestem w operze :wink:. Podsumowując co uważam, że jest to dobry film, który naprawde miło się oglada.
Harley Quinn
Avatar użytkownika
Adept
Nie określona
hmm..recenzje były dużo gorsze niz sam film...
ja wyszłam z kina oczarowana.... :D
scenografowie musieli mieć kupe pracy ale za to jaki efekt!!!
i muzyka i bohaterowie....
mi się ten musical podobał :)

© 2003-2010 MovieForum.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oparte na systemie phpBB.
Partnerzy    Reklama