Znów mam 17 lat

(2009) 17 Again

Zaloguj
Administrator
Avatar użytkownika
7248725.2.jpg
Twórcy:
Reżyseria: Burr Steers
Scenariusz: Jason Filardi
Zdjęcia: Tim Suhrstedt
Muzyka: Rolfe Kent

Obsada:
Zac Efron - Mike O'Donnell
Matthew Perry - Mike O'Donnell w wieku 37
Leslie Mann - Scarlett
Michelle Trachtenberg - Maggie O'Donnell
Sterling Knight - Alex O'Donnell
Thomas Lennon - Ned Freedman
Melora Hardin - Dyrektor Jane Masterson

Fabuła:
Lubianemu przez wszystkich Mike’owi O'Donnellowi (Zac Efron), uczniowi ostatniej klasy szkoły średniej, na pozór niczego nie brakuje do szczęścia. Jest sportową gwiazdą swojej szkoły, z dużymi szansami na stypendium w college’u. Postanawia jednak zrezygnować z kariery i związać się na stałe ze swoją sympatią, Scarlett. 25 lat później dorosły już Mike (Matthew Perry) odkrywa, że jego życie nie wygląda tak, jak tego oczekiwał. Po separacji z żoną Scarlett (Leslie Mann) mieszka z serdecznym przyjacielem, Nedem Freedmanem (Thomas Lennon) i niepokoi się, że jego praca w firmie farmaceutycznej utknęła w martwym punkcie, a relacje z dorastającymi dziećmi niemal nie istnieją. Wraca do dawnej szkoły z rozrzewnieniem wspominając młodzieńcze lata i staje się ponownie 17-latkiem.


Film był wyświetlany w czasie świąt na HBO, a że w tym czasie i tak nie leciało nic lepszego, spróbowałem go obejrzeć. Efron to na pewno nie jest nazwisko, które przyciąga, no ale w końcu trzeba było wykorzystać jego chwilową popularność po sukcesach High School Musical. O dziwo, nie był wcale taki irytujący i nawet za bardzo mi nie przeszkadzał. Była jeszcze jedna rzecz, która mogła mi popsuć przyjemność w oglądaniu, a chodzi o fantastykę. Wystarczy trochę magii, czy podróży w czasie, a film młodzieżowy szybko zamienia się w bajkę dla przedszkolaków. I choć cała fabuła opiera się o pomysł cofnięcia się o 20 lat do czasów liceum, to ten wątek fantastyczny również nie działał mi za bardzo na nerwy. Ogólnie więc film wypadł dosyć pozytywnie i powodów do śmiechu też nie brakowało. Dla młodzieży w sam raz.
Adept
Avatar użytkownika
Sam byłem zaskoczony, ale mi się podobał. Nic wybitnego, ale oglądało mi się to przyjemnie i bez zgrzytów (nie myślałem kiedy się skończy, ani nie chciałem go wyłączać). Jeśli chodzi o Amerykańskie Komedie Szkolne to ten film wypadł dobrze.

PS. Postać "ojca" głównego bohatera była najzabawniejszym elementem.


Obserwator
-wspaniały pomył
-wyśmienita obsada {Zac Efron zagrał idealnie }
-dobre wykonianie

film skłania do przemyśleń i jest pełen pozytywnych emocji oby więcej takich filmów . Ale też ukazuje genialny humor np: zaloty neda czy te triki młodego O'Donnella którymi ośmieszył chłopaka swojej córki .
To zdecydowanie komedia którą trzeba obejrzeć .

Ocena 10/10