| Start | Szukaj | Regulamin | MovieQuiz | Filmy w TV | Użytkownicy | Załóż konto | Zaloguj się |
| Nowe posty | Subskrypcje | Moje posty | Ulubione | Ustawienia |
|
| |
|
Plakaty: Twórcy: Reżyseria John G. Avildsen, Sylvester Stallone Scenariusz Sylvester Stallone Zdjęcia James Crabe, Bill Butler, Victor Hammer, Steven B. Poster Muzyka Bill Conti, Vince DiCola, Alan Menken Scenografia William J. Cassidy Wybrana obsada: Sylvester Stallone: Rocky Balboa Talia Shire: Adrian Burt Young: Paulie Carl Weathers: Apollo Creed Burgess Meredith: Mickey Tony Burton: Duke Mr. T: Clubber Lang Al Salvani: Cut Man Brigitte Nielsen: Ludmilla Dolph Lundgren: Drago Rocky Krakoff: Rocky Jr. Sage Stallone: Rocky Jr. James Gambina: Jimmy Tommy Morrison: Tommy Gunn Fabuła poszczególnych częsci: I Rocky jest typowym szarym człowiekiem. Walczy w podrzędnych klubach za marne pieniądze. Podkochuje w dziewczynie ze sklepu zoologicznego, ta jednak nie zwraca na niego większej uwagi. Pewnego dnia otrzymuję propozycje stoczenia pojedynku o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej z obecnym mistrzem Apollo Creedem. Rocky podejmuje wyzwanie. W pojedynku z mistrzem walczy nie tylko o tytuł, ale także o szacunek do samego siebie. II Rocky po wyjściu ze szpitala oświadcza sie swojej dziewczynie, Adrian. Niedługo potem biorą ślub. Rocky postanawia zerwać z boksem i zając się czymś innym, w tym wypadku są to reklamy. Prasa i telewizja ciągle atakują nowego mistrza,sugerując, że walka Rock`ego i Apolla była sprzedana . Apollo czując się urażonym wzywa Balboe do rewanżu, ten natomiast unika konfrontacji jak tylko może. Na domiar złego jego żona po urodzeniu syna zapada w śpiączkę. Rocky w końcu decyduje się narewanż z Creedem. Pod bacznym okiem trenera Mick'a Goldmilla przygotowuje się do walki. Po niezwykle emocjonującum i zaciętym pojedynku, zachowuje tytuł mistrza świata. III Po dwukrotnej wygranej z Apollo Creedem, Rocky jest okrzyknięty mistrzem i wszystko układa się po jego myśli. Spędza więcej czasu z rodziną, zaprzyjaźnia się nawet z Creedem. Jednak w pewnym pojedynku z aroganckim Clubberem Langiem, zostaje pokonany i cały czar pryska. Poza najbliższą rodziną, jedynie Apollo Creed nie pozostawia Rocky'ego i pomaga mu stanąć na nogi oraz doprowadza do rewanżu z Langiem ... IV Do USA przybywa rosyjski mistrz wraz z żoną i trenerami. Apollo Credd, przeciwnik Rock`ego z częsci I i II pragnie efektownie zakończyć karierę i dlatego decyduje sie na pokazową walkę z Drago. Jednak walka kończy się tragedią. Apollo w wyniku ran umiera na ringu. Rocky, czując się odpowedzialnym za śmierć przyjaciela, wyjeżdża do Rosji,aby stoczyć największą walkę swego życia. V Po walce z Ivanem, Rocky wraca do domu i okazuje się, że większość tego co zgromadził została skradziona. Pozbawiony środków do życia musi coś przedsięwziąć. Wie, że już ma swój wiek i walka na ringu, nie przyniesie mu fortuny, postanawia więc zostać trenerem dobrze zapowiadającego się Tommy'ego Gunna ... Słuchajac sciezki dzwiekowej z filmu Rocky, a dokladniej plyty "The Rocky Story" postanowilem zalozyc post o serii filmow z moim bohaterem z dziecinstwa - Rockym Balboa. Filmy te zawsze ogladalem kiedy tylko powtarzala je TV, mimo ze wiekszosc osob uwaza ta sage za komercyjna papkę, ja ją uwielbiam. Dodałem ankietę w ktorej mozecie wypowiedzieć sie na temat: ktora czesc jest najlepsza. Niestety nie mozna zaznaczyc kilku odpowiedzi wiec ja zaznacze IV, a to zwlaszcza za muzyke, ktora to jest jedna z moich ulubionych sciezek dzwiekowych. Osobiscie uwazam za najlepsze częsci I i II, III i IV byly najbardziej komercyjne, V natomiast byla kompletną porażką. Głosujcie i wypowiadajcie sie na temat tej kultowej sagi. _________________ Moja fotogaleria Ostatnio edytowano 11.11.06, 00:20 przez Mike, łącznie edytowano 2 razy |
|
|
| |
Tego mi tu brakowalo
Zawsze wracam do Rocky'ego z sentymentem, wychowalem sie na tej serii Rowniez V uwazam za porache, zrobili ja tylko dla kasy, przerost formy nad trescia. W ankiecie zaglosowalem na IV, pojedynek z Ivanem byl bardzo dobry, swietnie ukazany okres przygotowawczy w gorach, cwiczenia w spartanskich warunkach i do tego swietna oprawa muzyczna.
Po prostu mistrzostwo swiata! _________________ Nie wzbraniaj ojcze! Precz z oczu matko! Nie dla mnie żona i dzieci stadko! Jeść, spać dorastać ja pragnę w biurze! I Umrzec - Z DŁONMI NA KLAWIATURZE. . |
|
|
| |
|
Co do IV to kieds czesto ją ogladalem, uwielbialem ten moment w ktorym Rocky dowiaduje sie o śmierci Apolla, wsiada w swoje Lambo i leci muzyczka "No easy way out".
Innym fajnym fragmentem jest trening w Rosji (czy jeszcze ZSRR)
Pierwsze 2 czesci byly takie "szare" - Rocky nie byl zbyt znany, mieszkal w nieciekawej dzielnicy i to mi sie najbardziej podobalo. Pozniej byl taki jak wszyscy celebrities, wozil sie niezla bryka, mieszkal w willi, mial robota
Natomiast V to porazka, kompletny brak pomyslu na film, beznadziejna historia Tommyego Gunna ktory po kilku ustawianych walkach zostaje mistrzem a na koniec walczy z Rockym pod jakims płotem, co jest transmitowane na cała Ameryke. Jeszcze słówko o muzyce - przekonuje mnie ona, mam 5 plyt z soundtrackami z poszczegolnych czesci i musze powiedziec ze bardzo mi sie podobaja, niektore utwory są troche plastikowe, jednak wiekszosc tych POPówek nadaje sie z powodzeniem do sluchania. Zreszta o soundtracku z Rockyego założę osobny temat. _________________ Moja fotogaleria |
|
|
| |
Uwielbiam tę serię, niestety, nie wiem na który film zagłosować... dawno nie odświeżałam sobie Rockyy'ego, ale będzie trzeba to nadrobić
Jedyny film ze Stalone'm, który mogę oglądac i podoba mi się
_________________ So let the children play Inside your heart always... |
|
|
| |
|
A ja nie lubię tego filmu. Nie wiem czemu. Może przez to, że nie przepadam za Sylwkiem. Chociaż ile jest filmów, które się objerzało mimo ze nie lubi się jakiegos aktora.
Obejrzałem raz jedynke i dwójkę. Za reszte się nie brałem. Kiedyś może mnie ruszy, jak masa filmów których kiedys tytuł przyprawiał mnie o mdłości a teraz do obowiązkowych zaliczam. Za to muzyke z filmu... uwielbiam
|
|
|
| |
eeeeh, kobiety .
Film (seria) jest dla małych chłopców, którzy w przyszłości będą wspominać ten film z sentymentem. Ja, oglądałem go właśnie jako mały chłopiec, więc nie pytajcie mnie czy mi się podobał .
_________________ Tak, tak dobrze mówisz, życie jest poje***. |
|
|
| |
|
W ankiecie zagłosowałem na częśc IV.Wizyta w Moskwie i walka z Ivanem Drago(Dolph Lundgren)chyba najbardziej utkwiła mi w pamięci.Pierwsze dwie czesci i walki z Apollo Creedem rownież bardzo dobre.Mam wszystkie pięć części na kompie i często urywkami oglądam.Dla mnie seria Rockye'go była dużo lepsza niż Rambo.
_________________ Gesty i twarze-odkryta skroń Minusy wojny, oczyszczenia głos. Salwy rozkoszy-to nasza broń Pochylaj czoło lub przyłóż rękę doń. |
|
|
| |
|
A ja zagłosuję na jedynkę. Od tego wszystko się zaczęło. Tam była niepowtarzalna atmosfera. Rocky zaczynał od zera, do tego nakreślono tu jak nigdzie indziej jego postać, tam był pokazany jako człowiek, a nie jako bokser. Przynajmniej wtedy zrobiono to w sposób najbardziej wiarygodny. I końcówka w której nie poszło tak gładko. Dwójke również lubię, ale reszta to już to samo w nowym wydaniu. Czwórka efektowna owszem (Drago wypadł znakomicie jako "czerwony" twardziel), ale ja Rockego lubiłem właśnie za tą szarzyznę, o której wspominaliście. W pewnej chwili film zaczynał parodiować samego siebie (powtarzany motyw nadzwyczajnej mobilizacji w ostatnich sekundach), a dawka centralnych ciosów, które odbierał Rocky zaczynała iść w setki (że nie wspomnę o podchodzeniu do przeciwnika z opuszczonymi rękami:lol: ). Było w tym sporo przesady i dlatego pierwsza część, w której Rocky zaczynał swoją karierę podobała mi sie najbardziej. O piątce szkoda się wypowiadać, to była chyba nowa próba podejścia do tematu (coś jak Obcy 3) ale niestety nieudana. Drażniła mnie tylko pani Shire, ale i do niej z czasem można było przywyknąć. Muzyka oczywiście rewelacja.
_________________ --- Errare humanum est, in errore perservare stultum --- |
|
|
| |
rocky to moje dziecinstwo...z bratem namietnie ogladalismy te filmy przy kazdej nadarzajacej sie okazji .ehhh...swietne walki....i tyle....ale do tego filmu zawsze bede mial sentyment
|
|
|
| |
|
fabian: swietne walki ??? gdzie tam byly swietne walki??? najpierw jeden nawalal drugiego po mordzie, a pozniej zmiana.. zero realizmu.. takie "walki" moga sie podobac tylko dzieciom do lat 15. _________________ "You never see all that you see. One of the things they send me to you for is to show you what you don't see in what you see - what you don't see when you're scared, or fighting, or running, or fucking. No man sees all that he sees. And the difference between seeing and not seeing can be the difference between living and dying." |
|
|
| |
no to mowie przeciez....w dziecinstwie mi sie to podobalo.a w rockym 1 walki byly naprawde fachowe...dopiero pozniej byly smieszne....jak rocky skakal wokol ruska
|
|
|
| |
| Po prostu kultowa seria filmów. Niestety nasze TV zdecydowanie zbyt często nam to odświeżają. Najlepsze są dwie pierwsze części kiedy Rocky walczy z Apollo. Później juz troche na siłe wydłużają przygody naszego bohatera. Pierwsza część jest o tyle ciekawa że każdy spodziewał się zwycięstwa Rockiego, a tu niespodzianka. W drugiej części juz raczej pewne było zwycięstwo R. ale mimo wszystko uważam tą część jako drugą w kolejności jeśli chodzi o atrakcyjność, zaraz po pierwszej. Na wszystkie te walki musimy spojrzeć troche z przymrużeniem oka. Oczywistym jest że walka niemiłosiernie okładających sie ludzi-młotów jest nierealna i jeśli ktoś bedzie się spodziewał idealnie odwzorowanej walki to sie rozczaruje. | |
|
| |
|
to mnie tu jeszcze nie było? hmmm
Kiedyś sie to zapamietale oglądało, dziś nie chcę mieć z tymi filmami nic wspólnego, widziałem i dziękuję za powtórki (ale i tak mnie jeszcze nasze programy TV pokatują co roku). Szczególnie pamiętam pojedynek z Drewniakiem Dolphem Lundgrenem, pranie, pranie, pranie mości panowie pranie. Zerowy realizm tego przesłynnego Rocky Balboa, którego sława tylko popsuła karierę naszemu miszczowi Tigerowi Michalczewskiemu (pobił by rekord Rockyego i trzeba by nowy film nakręcić, ale jak w składzie sędziowskim są amerykanie i kanadyjczyk to krzywda nie mogła się stać temu rekordowi). Stallone właśnie po to się urodził by grac mnięśniaków bez poetyckich przemów, nieco pomruczenia po walce, takie tam Kali chcieć jeść, Kali być głodna - i tu wpasował się jak ulał do tej układanki z pięciu części, na których nie ma trudnych kawałków z niebem, górami, ani lasami. _________________ Idioci usiłują na ogół wyglądać inteligentnie, mało jest osób wystarczająco inteligentnych, aby mogły sobie pozwolić na wygląd idioty. www.filmbox.pl http://youtube.com/watch?v=n6aCMgy0ES4 - ah, ach, och nic tylko umrzeć przy tym kawałku |
|
|
| |
|
Racja - walki calkowicie nierzeczywiste, gra aktorow nie oszalamia. Ale to klasyka! Z pokolenie dzisiejszych 20 latkowi i starszych nie ma czlowieka ktory by nie wiedzial kto to Rocky.
Ani wczesniej ani pozniej nie bylo filmu mowiacego o sporcie, ktory by mnie tak poruszyl i wciagnal. Aha i nie zgadzam sie z tym z e Sly potrafi grac tylko miesniaków. _________________ hope dies last |
|
|
| |
Pamiętam jak się to oglądało kiedyś. Dzisiaj nie ma już takich emocji, jak dawniej. Wszystko widzieliśmy, nic nas nie zaskakuje. Mimo wszystko filmy mi się podobały. Z każdą częścią może trochę mniej.
Niektóre rozwiązania w filmie były naiwne, lecz film był ciekawy, oglądało się go z przyjemnością. _________________ per aspera ad astra |
|
Ten dział przeglądają: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Premiery
Zapowiedzi
Filmy akcji
Filmy sensacyjne
Komedie
Filmy przygodowe
Filmy SF
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD

Rowniez V uwazam za porache, zrobili ja tylko dla kasy, przerost formy nad trescia. W ankiecie zaglosowalem na IV, pojedynek z Ivanem byl bardzo dobry, swietnie ukazany okres przygotowawczy w gorach, cwiczenia w spartanskich warunkach i do tego swietna oprawa muzyczna.
.