| Start | Szukaj | Regulamin | MovieQuiz | Filmy w TV | Użytkownicy | Załóż konto | Zaloguj się |
| Nowe posty | Subskrypcje | Moje posty | Ulubione | Ustawienia |
Czasem słońce, czasem deszcz
(2001) Kabhi Khushi Kabhie Gham
Zaloguj się aby zobaczyć dostępne opcje!|
| |
|
Plakaty: Info: Produkcja: Indie , Wielka Brytania Gatunek: Dramat/Familijny/Musical/Romans Czas trwania: 210 Dyst.: Gutek Film Twórcy: Reżyseria: Karan Johar Scenariusz: Sheena Parikh, Karan Johar Zdjęcia: Kiran Deohans Muzyka: Adesh Shrivastava, Lalit Pandit, Jatin Pandit Scenografia ;Sharmishta Roy Obsada: Amitabh Bachchan: Yashovardhan Raichand Jaya Bhaduri: Nandini Raichand Shah Rukh Khan: Rahul Raichand Kajol: Anjali Sharma Hrithik Roshan: Rohan Raichand Kareena Kapoor: Poo Fabuła: Czasem słońce, czasem deszcz, najkosztowniejsza indyjska produkcja ostatnich lat, a zarazem największy przebój największej kinematografii świata, to zrealizowana z ogromnym rozmachem, pełna humoru opowieść o uczuciu, które pokonuje wszelkie przeszkody. Już 1,5 miliarda widzów dało się uwieść historii bohaterów, granych przez gwiazdy Bollywood: piękną Kajol i ubóstwianego przez całe Indie Shak Rukh Khana. W Czasem słońce, czasem deszcz przeplatają się intymne wyznania i zapierające dech w piersiach sceny taneczne. To pochwała życiowego optymizmu i podstawowych wartości - rodziny, przyjaźni, lojalności. zrodlo: Filmweb to ci dopiero byl film ! tresc: wyobrazcie sobie 3 godzinna telenowele meksykanska-brazylijska w bajkowych plenerach Indii. tragedyja rodzinna . z powodu zakazanej milosci jeden z synkow opuszcza rodzinna chate...(ups.. pałac, jako zywo przypominajacy posiadlosc Blake'a Carringtona) na 10 lat, jego braciszek mlodszy postanawia za wszelka cene odnalezc brata i sprowadzic na lono rodziny, przy okazji sam sie zakochuje po drodze. na przeszkodzie jednk stoi surowy ojciec rodziny... chyba nie zdradze za wiele jezeli powiem ze wszystko dobrze sie skonczy i zyli dlugo i szczesliwie? khem no tak niby brzmi banalnie? to nic, ale jak sie oglada! film jest kolorowy az do granicy kiczu, wlasciwie jest to 1 wielki kicz ale zamierzony, bo hindusi sie lubuja w ogladaniu cukierkowego swiata. wiec mamy tu cukier puder na lukrze, piekne szaty , zlote bizuterie, wrazliwych facetow , ktorzy placza co 5 minut tak srednio hehe i w koncu musical, bo kazdy film z bollywood jest musicalem. otoz od groma uswiadczymy tancow( i to w takiej choreografii moi drodzy ze niech sie amerykance schowaja ze swoimi musicalami!), piosenek , aktorskiej nadekspresji i czego tam jeszcze( acha egipskich piramid, swieta divali, pogrzebow, slubow...). po to tylko zeby film byl jak najbardziej emocjonalny czyli i do posmiania sie i do poplakania. a wlasnie okazji do placzu nie brakuje, wymuszanego zreszta klasycznymi brazyliowatymi chwytami. i no bo jak tu nie beczec jak zbolala matka po 10 latach rozlaki spotyka swojego synka, albo jak pater familias w koncu peka i szlochajac wyznaje milosc swojemu synkowi ktorego wczesniej z domu wyrzucil....ech co za klimaty. film swietny na walentynki. tak tez faceci badzcie dzielni ,wytrwajcie to potem bedziecie mieli okazje do ocierania lez swojej partnerce na sali kinowej. tylko chusteczek nie zapomniec. film polecany na stersujace albo zle dni, faktycznie jest to jedna wielka kolorowa bajka, pelna absurdow i przerysowan, ale taka ktora sie swietnie oglada. ja po prostu jestem zachywcona tym jak urzeczywistnia sie cos co jest kwintesencja kina- jego magia. co prawda trzeba sie troche przemoc zeby w to wejsc , bo bo jak tu sie nie smiac z pewnych klasycznych obciachowych wstawek czy nienaszego jednak aktorstwa. jednak jak sie juz pozwolimy zaczarowac to na wszystko przymykamy oko. ja dzis caly dzien laze i spiewam sobie motyw przewodni filmu( powtarzany przy okazji kazdej wzruszliwej sceny do znudzenia) i zaraz sobie puszcze co fajniejsze tance bo az mnie roznosi. POLECAM!! |
|
|
| |
|
Hmm... Przemysł Bollywoodzki potrafiący nakręcić kilkaset (jeśli nie kilka tysięcy - co też już słyszałem) filmów miesięcznie to najprężniej rozwijająca się gałąź filmowa. Biorąc pod uwagę, że Bombajskie filmy ogląda blisko 1/3 populacji to można śmiało zaryzykować, że filmy te należą do najpopularniejszych (:D).
Filmy, które prezentują że można być potwornie bogatym, można siedzieć na samym szczycie łańcucha pokarmowego, ale kiedy nie kochają cię rodzice (lub jeden z nich jak w tym filmie) to jesteś nikim. Film obejrzałem w ramach maratonu filmowego, na który bilet zdobyłem tylko po to, aby w końcu obejrzeć "Kontrolerów" - swoją drogą rewelacyjny film. Zachwalali "Czasem słońce...", w telewizji się nasłuchałem, w internecie naczytałem, więc zostaliśmy w kinie. Po niespełna dwóch godzinach oglądania hinduskich tradycji, tradycjnych pieśni i oglądania historii rodziny okazało się, że... za chwilę część druga. Ale obejrzeliśmy. Co ciekawe - ani chwili się nie nudziliśmy. Z jednej strony mamy do czynienia z kinową wersją jakiejś brazylijskiej telenoweli, gdzie rodzina się kocha, kłoci, rozpada i jeden z członków rodziny chce ją połączyć na nowo. Z drugiej strony przedstawione nam zostały typowe hinduskie wartośći - ojciec ma zawsze rację i kobieta nie ma prawa mu się sprzeciwić, miłość do rodziców pokona wszystko. Dodatkowo dobro zawsze zwycięża a: "Prośba o wybaczenie nie przynosi człowiekowi ujy na honorze, a ten kto wybacza cechuje się wielkim i dobrodusznym sercem" jak to mówi jedna z bohaterek - Poojo. Indyjska kultura - niezrozumiała dla mnie przyprawiała o ataki śmiechu (zresztą cała sala kinową także) w momentach na których caly Bombaj płakał. A w filmie płaczą wszyscy - zarówno kobiety jak i mężczyźni. Wszystko to jednak oprawione jest jeszcze w żywą muzykę, hinduskie piosenki (każda kobieta ma taki sam głos ), które są bardzo długie. I ta kolorowa oprawa - wspaniałe stroje, duża feria barw, szybki montaż i zgrabna choreografia.
Faktu to jednak nie zmienia, że film jak dla mnie i jak na Polskie realia chyba kiczowaty. Ale miło było obejrzeć coś, czego się jeszcze nie widziało. Śmiało mogę powiedzieć, że 7/10 bym dał. Ale nie zapłaciłbym za bilet na ten film, gdybym musiał. |
|
|
| |
|
Eri: POLECAM!! Ależ ten film mi się nie podobał, brak treści, brak sensu, ciągle jakieś głupie piosenki, spowolnienie ruchów i ten (nie wiadomo skąd) powiew wiatru prosto na aktorów. Nic dziwnego, że film ma ponad 3 h, bo gdy go nakręcono zauważono, że nakręcony materiał to tylko 45 min. dlatego postanowiono nieco przedłużyć film spowalniając obraz, a efekt jest jest taki, że przez cały czas chciało mi się śmiać z tego badziewia bez jakiego kolwiek klimatu, które było pełne typowego filmowego kiczu. NIE POLECAM _________________ Qlec Arts - I love Paris in the... http://qlec.w.interia.pl |
|
|
| |
|
polecam zapoznac sie ze stylistyką tego typu filmów zanim sie przystapi do oglądania. albo cos takiego podpadnie pod gust, albo nie.
Ja , że tak powiem te specyfike łyknełam- kicz jest kwintesencja tego filmu. Niektorzy z tego samego powodu nie moga zniesc wuxi
_________________ - Do you still have faith in cinema? - Sure,(...). But I have to continuously run old movies to keep my faith. Paul Verhoeven |
|
|
| |
Masz rację, to zalezy od ludzkich gustów, ja np. nie lubie horrorów, po prostu nie widzę sensu kręcenia takich filmów, a dla innych kwintesencją kina są właśnie filmy grozy, natomiast nie mogą znieść dramatów psychologicznych, które ja uwielbiam. Chyba po prostu kino dba o to, żeby dla każdego było coś miłego i przepraszam za swoją przesadzoną krytykę. Mam nadzieję, że mi wybaczysz...?
_________________ Qlec Arts - I love Paris in the... http://qlec.w.interia.pl |
|
|
| |
eee? a co tu jest do wybaczania
bez przesady kazdy ma prawo czegos tam nie lubic i mowic o tym glosno
_________________ - Do you still have faith in cinema? - Sure,(...). But I have to continuously run old movies to keep my faith. Paul Verhoeven |
|
|
| |
ja ten film mialem zamiar obejrzec( i w sumie dalej mam;p ) ale to bedzie wymagalo pewnego poswiecenia.Jakis czas temu natrafilem na "Czasem........" no i nie moglem-chcialme ale nie dalem rady po prostu .Byl monotonny i ciezko mi sie to ogladalo...
jednak skoro juz zaczalem to bede chcial dokonczyc i wtedy moze bdee mogl powiedzec co wiecej _________________ Is it true that there is a place in a man's head,that if you shoot it,it will blow up? - ... |
|
|
| |
|
Ja sceptycznie podchodzilem do tegu filmu. Romantyczna historia?? To dla bab myslalem sobie. No i z barku laku obejrzalem go... 3h siedzialem i nie moglem sie oderwac. Puszczalem sobie poszczegolne kawalki zeby posluchac muzyki, ktora jest po prostu boska. Jak tylko ja zobaczylem w empiku to kupilem.
Cos w tym filmie jest takiego, ze naprawde wciaga, a oglada sie bardzo przyjemnie i jest na co popatrzec tez
|
|
|
| |
hehe zgadzam sie fuckt fucktem, ze filmy krecone w bollywood sa dosyc specyficzne albo sie takie filmy lubi,albo nie scenariusz rzeczywiscie nic nowego nie wprowadzal , wiele zapozyczen z innych seriali, aczkolwiek film ten sprawia iż w jednym momencie sie śmiejemy,a w drugim placzemy ;] na zadnym jeszcze filmie sie tak nie splakalam jak na tym ;] przysiegam ;] koniec oczywiscie do przewidzenia. Historia nakrecona dosyc dlugo ,ale raczej nie pamietam bym sie nudzila ;] Ale serio nigdy tak nie beczalam ciesze sie,ze ten film obejrzalam jako pierwszy z tej serii ;] good 1st doswiadczenie z tym typem ;] dzieki temu polubialm filmy krecone w bolyywood ,pomimo glupich "musicali" w srodq, oglada sie dosyc przyjemnie . Mila odmiana )
|
|
|
| |
|
genialny film
kino jakiego brakuje na codzien niby banalny temat ale wspaniala realizacja sprawia, ze czlowiek dlugo pamieta taki film i moral z nigo plynacy |
|
|
| |
|
Ostatnio wróciłem do filmu. Zakupiłem sobie jakiś czas temu dwu płytową edycję DVD i dość często oglądam. Jak nie dla całego filmu, to dla samych piosenek.
Co ja na to poradze, że mi się spodobał ten film. Zwłaszcza scena do piosenki "You are my Soniya" w dyskotece
Mam zamiar obejrzeć inne Bollywodzkie filmy. Wciągneło mnie to jakoś. |
|
|
| |
Tyle się nasłuchałam i naczytałam o filmach made in Bollywood, że chciałam przekonać się na własnej skórze, czy i mnie to wciągnie Jak się jednak okazało, to nie jest estetyka, w której czuje się najlepiej. Znajomy mówił: "Film cudowny, o ile przewijasz piosenki" O ile muzyka i choreografia robiły na mnie duże wrażenie, o tyle pozostałe sceny były w moim odczuciu przeważnie irytujące i plastikowe do granic możliwości... Zdaję sobie sprawę, że w tego typu kino rządzi się własnymi prawami, ale mnie osobiście to nie przekonuje. Zdecydowanie bardziej wolę filmy kameralne i oszczędne w formie.
W momentach, gdy bohaterowie płakali, nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. A gdy wszyscy byli weseli i się wzajemnie przytulali - czułam irytację Może nie powinnam oceniać kinematografii bollywoodu na podstawie jednego filmu, ale po tym co widziałam raczej nie sięgnę po kolejne tytuły. Nie jest to atak na kino bollywoodzkie. Jak dla mnie wszystko było po prostu bardzo przerysowane, przewidywalne, popmatyczne i przesiąknięte kiczem. A nie tego oczekuje od X muzy...
_________________ Wybierać zwątpienie jako filozofię życia to tak, jak wybierać bezruch jako sposób przemieszczania się w przestrzeni. www.edwardnorton.republika.pl |
|
|
| |
Podobno film dobry, ale żeby od razu dwa tematy o nim zakładać?
Niedługo będzie na 'ale kino!'. Bodajże 6- ego lipca... Póżniej się wypowiem, w którymś z tematów... Pliss wykasujta tego posta, bo mnie drażni... _________________ I'm freaky styley!!! Ostatnio edytowano 12.07.06, 15:52 przez czarna_pantera, łącznie edytowano 1 raz |
|
|
| |
|
Bardzo sympatyczny film, no i oczywiście główna bohaterka jest hmm bardzo miła:)
_________________ takiej władzy w naszych progach wszyscy chcielibyśmy podziękować w kilku nie do końca pięknych słowach z wyrazami szczerej niewdzięczności dla sku****** nie mamy litości |
|
|
| |
|
Hmm... jakby to napisać... mam mieszane uczucia. Z jednej strony spdoziewałam się czegoś podobnego do "Asoki", ale jednak "Czasem słońce, czasem deszcz" jest zupełnie inny (choć aktorzy ci sami)... i na swój sposób podobał mi się. Co prawda Bollywood polega na tym samym co Hollywood. Aktorzy są wysławiani jak jakieś bóstwa. Jednak mimo tej całej komercyjnej i bądź co bądź tandetnej otoczki ja mówię TAK dla filmów z Bollywood.
Eri: film polecany na stersujace albo zle dni, faktycznie jest to jedna wielka kolorowa bajka, pelna absurdow i przerysowan, ale taka ktora sie swietnie oglada. Zgadzam się z Eri. Poprawił mi humor i całkowicie zaopomniałam o co się martwiłam przed obejrzeniem filmu. Eri: jak sie juz pozwolimy zaczarowac to na wszystko przymykamy oko Dałam się zaczarować i nie żałuję. Choć momentami miałam ochotę przewinąć sceny, kiedy tańcowali (niestety w tv oglądałam, więc musiałam przeboleć nużące sceny) Jak dla mnie to za dużo... Nie przepadam za musicalami, ale tutaj jakoś dałam radę i dotrwałam do końca. Qlec: Ależ ten film mi się nie podobał, brak treści, brak sensu, ciągle jakieś głupie piosenki, spowolnienie ruchów i ten (nie wiadomo skąd) powiew wiatru prosto na aktorów Nic dziwnego, że film ma ponad 3 h, bo gdy go nakręcono zauważono, że nakręcony materiał to tylko 45 min. Momentami rzeczywiście przesadzali z niektórymi scenami. Jednak jakoś specjal;nie nie przeszkadzało mi to. Nazbyt płaczliwi faceci byli po prostu uroczy Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, hehe... No a "spowolnienia ruchów" nie były tutaj bez powodu, mimo wszystko dało się oglądać. Spotkanie "młodych i starych" w supermarkecie miało jakiś urok mimo tej całej podniosłości.
Najbardziej jednak podobała mi się scena, kiedy synek tej Hinduski (jak ona miała??) podczas występu zamiast "Do re mi", zaśpiewał jakąś pieśń o Indiach. Bardzo pikna piosnka to była... Mamusia bardzo się wzruszyła. Ja też przy okazji Cała widownia wstała i biła brawo, a matka pobiegła do niego na scenę. I wtedy jak biegła - to jedna z tych spowolnionych scen, która mi się spodobała. No i ten mały Hindusek taki słodki był, jak się pomylił
Polecam. Kto nie oglądał to powinno jeszcze parę razy lecieć na "ale kino!"
_________________ I'm freaky styley!!! |
|
Ten dział przeglądają: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Premiery
Zapowiedzi
Filmy akcji
Filmy sensacyjne
Komedie
Filmy przygodowe
Filmy SF
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD

), które są bardzo długie. I ta kolorowa oprawa - wspaniałe stroje, duża feria barw, szybki montaż i zgrabna choreografia.
.Byl monotonny i ciezko mi sie to ogladalo...
fuckt fucktem, ze filmy krecone w bollywood sa dosyc specyficzne
O ile muzyka i choreografia robiły na mnie duże wrażenie, o tyle pozostałe sceny były w moim odczuciu przeważnie irytujące i plastikowe do granic możliwości... Zdaję sobie sprawę, że w tego typu kino rządzi się własnymi prawami, ale mnie osobiście to nie przekonuje. Zdecydowanie bardziej wolę filmy kameralne i oszczędne w formie.
Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, hehe... No a "spowolnienia ruchów" nie były tutaj bez powodu, mimo wszystko dało się oglądać. Spotkanie "młodych i starych" w supermarkecie miało jakiś urok mimo tej całej podniosłości.