Start Szukaj Regulamin MovieQuiz Filmy w TV Użytkownicy   Załóż konto Zaloguj się
Nowe posty Subskrypcje Moje posty Ulubione Ustawienia    
michnik
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna
Emes irytują Cię filmy z tańczącym Travoltą :D ? Toż to absolutna klasyka, choć zdecydowanie bardziej niż "Gorączkę..." cenię sobie "Grease", gdzie dodatkowo śpiewa :naughty: . Widziałem już sporo razy i mimo to wracam do tego zawsze, kiedy nadarzy się okazja :) .

Ale i tak przyznam Ci rację, bo też jako złych lubię go najbardziej, a rola w "Bez twarzy" jest zdecydowanie moją ulubioną (nie umniejszając Vincentowi z Pulp Fiction :wink: ).
_________________
Our time is running out
You can't push it underground
You can't stop it screaming out
Motoduf
Avatar użytkownika
Moderator
Mężczyzna
"Grease" jakoś niezbyt przypadło mi do gustu, byłem bardzo bliski zaśnięcia na filmie, co zdaża mi się bardzo rzadko. Był wtedy typowym bożyszczem, gdy skończyła się dekada przestał być aż tak znany (mam nadzieję, że Bloom tez w końcu przestanie dostawać główne role). Włąsciwie dopiero Tarantino w Pulp Fiction przypomniał szerszej widowni Travoltę. Swoją drogą rola Vincenta Vegi to moim zdaniem najlepsza rola w dorobku Jahna :)
_________________
Ne fais pas cette tete, c’est toi qui me laisse la.
monna-giovanna
Avatar użytkownika
Kinoman
Nie określona
Odgrzebuję stary temat:)

Właśnie oglądam w tv Gorączkę sobotniej nocy i nie moge powstrzymać się od komentarza :oops: Travolta to jeden z moich ulubionych aktorów, a Gorączkę oglądam już chyba po raz dziesiąty:) podczas gdy moje koleżanki podkochiwały się w chłopcach z boysbandów ja kochałam Johna Travoltę:) A w ty filmie jest po prostu moim ideałem... polecam...:)
_________________
no more sweet music
mindfucker
Adept
Nie określona
jak dla mnie przeciętniak, ale bardzo podobały mi się jego role w fenomenie i w michael'u - zagrał tam naprawde dobrze i nie wyobrażam sobie nikogo innego w tych dwóch rolach :)
manu
Avatar użytkownika
Kinoman
Mężczyzna
Nigdy nie byłem fanem Travolty... nie byłem przekonany też do jego talentu aktorskiego, te tzw. kluchy w gębie. :|
Aż do momentu jego życiowej roli Vincenta Vegi, wtedy pewnie nie tylko ja, zmieniłem o nim zdanie o 180 stopni. Później były jeszcze jego bardzo dobre kreacje w takich filmch jak właśnie wymienione przez Was "Broken Arrow", "Face Off" czy "Swordfish". Od biedy dorzucił bym tu jeszcze "Domestic Disturbance" ale później faktycznie słuch o nim zaginął.
Co nie zmienia faktu, że bardzo Go lubię i szanuje i że aktor z niego nietuzinkowy.
"Fenomenu" nie miałem niestety okazji obejrzeć.
_________________
Każdy człowiek ma niezbywalne prawo do zmarnowania sobie życia / . Enjoy!
Aule
Avatar użytkownika
Niewolnik kina
Mężczyzna
Nie przepadam za Travoltą. Nie to, że go specjalnie nie lubię, ale też nie budzi u mnie większej sympati. Dobry aktor, którego filmografia rządzi się prawem wzlotów i upadków. :P Najbardziej podobała mi się jego postać w PF - też mi niespodzianka, co? :> Życiowa rola - póki co zgodziłbym się, z tym, że nie oglądałem wszystkich jego najważniejszych filmów. Prócz Vincenta każdy chyba pamięta Johna z 'I Kto To Mówi' - swoją drogą również jedna z lepszych ról Travolty. I na tym koniec, bo w innych 'dziełach' nie zwróciłem na niego większej uwagi. Ewentualnie jeszcze w 'Face Off', jednak tam wolałem Cage'a.

© 2003-2010 MovieForum.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oparte na systemie phpBB.
Partnerzy    Reklama