Kinoman
Avatar użytkownika
Lubię dramaty pokroju: Piękny Umysł, Efekt Motyla, Donnie Darko, Marzyciel, Zielona Mila, Obłęd, Życie Za Życie, Memento, Mój Nikifor, Vanilla Sky, Że Życie Ma Sens itp. Piszcie jakie są wasze typy i jakie wy dramaty psychologiczne polecacie:) POZDRAWIAM!!!!!!!!!!!!!!


Kinoman
Avatar użytkownika
Najlepszym dramatem psychologicznym jaki zadrzyło mi się oglądać są "Godziny" Stephena Dalry na podstwie powieści Peter'a Cunighamma. Film ten jest w ogóle moim ulubionym i to nie bez powodu, ponieważ jak żaden inny tak dobrze bez zbędnych słów opowiada o ludzkim cierpieniu oraz jego dwóch obliczach, jednym będącym na pokaz i drugim, ukrytym i o wiele silniejszym, większym, znajdującym się w ludzkiej duszy.

Serdecznie polecam też: "Anioły w Ameryce" - jest to mini serial produkcji HBO o życiu homoseksualistów w latach 80-tych, naprawdę super
Inne fantastyczne dramaty to: "Kolor purpury", "Między niebem a ziemią", "Pokolenie P"

_________________
Qlec Arts - I love Paris in the...
http://qlec.w.interia.pl


Kinoman
Avatar użytkownika
"Last Days" Gus Van Sant

Dzisiaj po raz kolejny obejrzałam film "Last Days" w reżyserii Gusa Van Santa. Film ten stał się dla mnie kolejnym niesamowitym dziełem i dumnie figuruje obok innych produkcji Van Santa takich jak: Moje Własne Idaho, Słoń, Modlitwa dziękczynna czy Buntownik z wyboru. Co mogę powiedzieć o samym filmie "Last Days". Jest to film inspirowany ostatnimi dniami życia Kurta Cobaina i na inspiracji pozostało, gdyż bohaterowie czy fakty nie mają tu z nim większego związku. Główną postać, Blake`a, gra Michael Pitt. Blake jest bardzo samotnym, utalentowanym muzykiem. "Last Days" to bunt przeciwko samemu sobie i akt autodestrukcji. Postać Blake`a Van Sant pokazuje podczas długich ujęć, które niemal wciągają człowieka i sprawiają, że widz staje się jednością zarówno z bohaterem jak i otaczającym go światem. Cisza przerywana niesamowitymi dźwiękami sprawia, że zatracamy się w tym świecie całkowicie. Sami izolujemy się od wszystkiego innego. "Last Days" to film opowiadający o mnie, o moich bliskich i o każdym, kto ma skłonności do samozagłady.

Seria długich ujęć, pomiesznana trochę chronologia i ograniczona do minimum liczba dialogów sprawia, że film ten staje się obrazem człowieka, który do tego stopnia odizolował się od rzeczywistości, iż nie ma już gdzie wracać... samobójstwo staje się jedynym wyjściem... jedyną drogą do zbawienia.

_________________
"Pokonajcie swój strach, a obiecuję wam, że pokonacie śmierć" Aleksander


Kinoman
Avatar użytkownika
Jeśli ktoś lubi głębokie i refleksyjne kino psychologiczne, do tego przepełnione artyzmem, to warto przyjrzeć się produkcjom Ingmara Bergmana. Jeden z niekwestionowanych mistrzów kina, a dobrych filmów spod jego ręki wyszło mnóstwo.


Kinoman
Avatar użytkownika
Bergman to nudziarz , widziałem raz jak szanowany Polski krytyk ( nie zdradze nazwiska - skromny jestem ) spał na przeglądzie jego filmów , publicznie zas wychwalał jego "arcy"-dzieła.Moje typy :

- Serce jak lód ( Sautet )
- Pętla ( Has )
- El ( Bunuel )
- Pod słoncem szatana ( Pialat )
- The Fury ( Lang )
- Krzyk sowy ( Chabrol )
- Głową o mur ( Franju )
- Nagle , zeszłego lata ( Mankiewicz )


Kinoman
Avatar użytkownika
Z całym szacunkiem, to że jakiś krytyk spał na jego filmach, nie definiuje twórczości Bergmana.

Zdanie na temat tego reżysera popierasz tylko tym, że krytyk spał na jego filmach ?


Kinoman
Avatar użytkownika
To ze jakis krytyk spał na jego filmach obrazuje podejscie wszelkich snobów do jego twórczosci : publicznie - peany , w samotnosci - chrapanie.
Bergman jest nudny i już!


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Argento:
Bergman jest nudny i już!

Nie ma to jak dobre uzasadnienie swojego zdania :lol:

Przerwana lekcja muzyki J. Mangold


Kinoman
Avatar użytkownika
Agrento, Twoje argumenty są niepodważalne :P

A może warto zobaczyć któryś film Bergmana i dopiero się na jego temat wypowiadac ?


Obserwator
argento sam zapodajesz nudy -pętla -film o alkoholiźmie jakby go zobaczył ken loach to by sie zapadł pod ziemie
dlaczego nie wymienisza innych arcydzieł hasa -jak rozstania czy szyfry
to były prawdziwie psychologiczne dzieła
Nagle , zeszłego lata kiedy to powszechnie uwazanym za najlepsze jego dzieło (co potwierdzam) jest wszystko o ewie ,oczywiscie nie odbieram ci gustu tylko ze zeszłego lata ma te kmpromitujace motywy horroru
za serce jak lód pochwały ale to za mało gyż znów chabrolem podpadłes
a co do bergmana mysle ze bardzo by sie ucieszył ze krytycy spali na jego filmach ,bo zapewne wiesz ze nie odbierał nagród nawet złotej palmy
gdyz nie odrkywał siebie i nie krecił filmów dla nagród tylko dla okreslonych głeboko artystycznie osób
i bardzo zapewne cieszy go postawa miłosci lub nienawisci jego filmów
a co do last days dobitnym ukazaniem alienacji były monologi
ciągłe pytania do blake'a który nigdy nie odpowiadał ,świabył jakby na innej orbicie
jedyne z czym współzył to natura i tu jakby jest gest w strone wernera herzoga


Adept
Avatar użytkownika
dramaty psychologiczne to mój ulubiony gatunek. typów mam naprawdę dużo, ale te lepsze to: godziny, piękny umysł, efekt motyla, marzyciel, zielona mila, lot nad kukułczym gniazdem, obłęd, Memento, vanilla sky, pętla i pod słońcem szatana. to by było na tyle, choć widzę, że się powtarzam...

_________________
follow white rabbit...


Adept
Avatar użytkownika
Witam serdecznie
Co do nudy ... przeważnie tak bywa iż jednemu coś sie podoba innemu nie....niedogodzi się wszystkim naraz :) a zdanie jedej osoby nie odzwierciedla całej prawdy (nawet jesli ma racje) o człowieku a nawiasem mówiąc nudne filmy też bywają fajne :D
Prawda jest taka iż siłą przekonywującą jest większosć ale czy to o czymś świadczy?
Jeśli na dziesięć osob tylko jednej spodoba się film to znaczy iż był on kiepski (nudny)?:D
Wiele filmów jest godnych polecenia z tych które przychodzą mi teraz do głowy to „Przerwana lekcja muzyki” „Godziny” „Między słowami” „Miasto gniewu” ... wiecej nie pamietam :D
Pozdarwiam

_________________
Nothing's gonna change my world ...


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Przede wszystkim
Leaving Las Vegas

_________________
LepP
----------------------------------------

Jestem INNY! Jestem DZIWNY!
Jestem ZŁY :evil:


Obserwator
Avatar użytkownika
Co do tworczosci Bergmana i rzekomego nudziarstwa w jego filmach to pozwole sobie zaproponowac "Tam gdzie rosną poziomki" i "Jajo węża".
Jesli owe filmy beda dla kogos nudne to zgodze sie ze po prostu jego tworczosc nie jest dla wszystkich


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Dorzucę coś od siebie - dzieła które są dla mnie bardzo ważne. Zaproponuje coś z rodzimej kinematografii, mianowicie dwa filmy, po których moje życie - w mniejszy czy też większy sposób - stało się inne. Pierwszy z nich to "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego z genialnym popisem Zbigniewa Zapasiewicza. Drugi film, "Krótki film o zabijaniu" Kieślowskiego po którym moja kilkunastoletnia osobowość mocno zachwiała się przy samych filarach - dzieło dla mnie przełomowe. Oba arcydzieła są w mojej liście osobistej filmów wszech czasów na bardzo wysokiej pozycji. Proszę nie wyśmiewać, zwierzyłem się Wam. :naughty: