Kinoman
Avatar użytkownika
Kanar:
Niedawno obejrzałem "Muchę" Cronenberga i muszę powiedziec że połowa filmu składa się z obrzydliwych scen

To polecam dalsze studiowanie Cronenberga, w szczególności "Nagi Lunch". Tylko uwaga! Ten film jest ciężki jak cholera.


Pasjonat kina
Avatar użytkownika
Jedna z najbardziej obrzydliwych scen to scena z "Requiem dla snu", w której jedna z postaci wbija sobie igłę z narkotykiem w ropiejącą ranę. Obrzydlistwo.


Kinoman
Avatar użytkownika
deBone:
Mnie osobiście w maksymalnym stopniu zszokowała końcowa scena "Planety Małp" (reż. Schaffner F., USA 1968). Tak przenikliwego zwątpienia, pesymizmu, beznadziei nie było mi dane dotychczas poznać. Dosłownie jakby jakaś niewidzialna ręka ścisnęła mnie za gardło...

BTW: Tylko ww. część "Planety..." jest warta uwagi, reszta to gnioty...


No bez przesady. Ja w 12 małpach nie doszukałem się słabych rzeczy. A końcówka mnie nie szokowała, dobra była.


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Luka Wars:
deBone:
Mnie osobiście w maksymalnym stopniu zszokowała końcowa scena "Planety Małp" (reż. Schaffner F., USA 1968). Tak przenikliwego zwątpienia, pesymizmu, beznadziei nie było mi dane dotychczas poznać. Dosłownie jakby jakaś niewidzialna ręka ścisnęła mnie za gardło...

BTW: Tylko ww. część "Planety..." jest warta uwagi, reszta to gnioty...



No bez przesady. Ja w 12 małpach nie doszukałem się słabych rzeczy. A końcówka mnie nie szokowała, dobra była.

Może się nie znam, ale co ma 12 małp Gilliama do Planety małp Schaffnera? (Oczywiście nie licząc wyrazu "małpa" :) ).


Niewolnik kina
Avatar użytkownika
Ktoś tutaj wspomniał o filmie "Man Behind The Sun". Nie widziałem tego filmu (i nie wiem czy chcę) ale właśnie zobaczyłem na Filmwebie ciekawostki które mnie zszokowały. Przywołuję niektóre z nich.

Do sceny, w ktorej dziesiątki wygłodniałych szczurów pożerają żywego kota, użyto prawdziwych zwierząt.

Podczas wszystkich seansów w Chinach 16 osób zmarło na zawał.

Do sceny autopsji użyto zwłok prawdziwego chińskiego dziecka.

Film oparty jest całkowicie na faktach. Potwierdzają to opisy ludzi, którzy przeżyli obóz, byłych oprawców, a także ruiny odkopanej bazy 'Unit 731'.

_________________
http://www.besquitoo.blogspot.com


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Przyznaje ze średnio prześledzilam powyższe komentarze wiec i moja propozycja sie pewnie powtórzy.
Dla mnie takim filmem który zostal mi na długo w pamieci ze wzgledu na odczucia jakie mi po nim pozostały jest "Irreversible"
Film tak prawdziwy że az do bólu i przyznam bardzo odwazna rola Moniki Bellucci. Z jednej strony tak brutalny ze nie miałabym odwagi sięgnac po niego ponownie, z drugiej strasznie smutny że czasem tak niewiele trzeba by mogło nas ominać zło a mimo to akurat wybór pada na nas...
Życie czasem jest straszne wiec warto sie cieszyc z drobiazgów bo wystarczy chwila by wszystko runeło nieodwracalnie.. :(

_________________
Milczenie jest złotem
Stąd wysnuwam wątek,
Że tracę codziennie
Ogromny majątek...


Pasjonat kina
Avatar użytkownika
Tak sobie teraz oglądam "Lśnienie" i scena, która mnie zaszokowała i obrzydziła to scena kiedy Nicolson całuje się z młodą dziewczyną, która chwilę później zamienia się na starą kobietę, której ciało się rozkłada...szok :shock:

Dodano po 49 sekundach:

Nie wiem czy dać spoiler to tego posta. Jak coś to dajcie znać to zaspoileruje ;)

_________________
"He made us a man can fly"
In Memory of Christopher Reeve


Ostatnio edytowano 19.01.07, 23:37 przez Mich@el, łącznie edytowano 1 raz

Obserwator
Zdecydowanie film nieodwracalne
a szczegolnie scena w przejsciu podziemnym i scena z gasnica... :shock:

_________________
http://travian.interia.pl/?uc=pl5_13741


Adept
Avatar użytkownika
to ,że Monica pokazała wreszcie pokazała gołą pupe uważacie za szokujące ? W Irreversible pomimo najszczerszych chęci nie odnalazłem nic szokującego . Sławetna scena gwałtu to tylko odgłos plumkania :roll: i wycia Bellucci .Nic szczególnego .

Przypomina się jeden rosyjskiej produkcji film gdzie dziewczyna zaproszona przez 3 chłopaków zostaje brutalnie wykorzystana . A potem dziadzio ich załatwiał w każdą środe :evil:


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Fan:
Sławetna scena gwałtu to tylko odgłos plumkania i wycia Bellucci .Nic szczególnego .

Nic szczególnego? Jak do tej pory w nazwijmy go popularnym filmie nie było sceny gwałtu tak pokazanej.
Oglądałem sporo sensacji, thrillerów czy horrorów i nigdzie tak sceny gwałtu nie pokazano, chyba że jakiś z taką sceną umknął mojej uwadze.

_________________
Moja fotogaleria


Obserwator
Fan:
.Nic szczególnego .


:shock:

heh nic szczegolnego...


poza tym nie pierwszy raz pokazala gola pupe

_________________
http://travian.interia.pl/?uc=pl5_13741


Pasjonat kina
Avatar użytkownika
Mike:
Fan:
Sławetna scena gwałtu to tylko odgłos plumkania i wycia Bellucci .Nic szczególnego .

Nic szczególnego? Jak do tej pory w nazwijmy go popularnym filmie nie było sceny gwałtu tak pokazanej.
Oglądałem sporo sensacji, thrillerów czy horrorów i nigdzie tak sceny gwałtu nie pokazano, chyba że jakiś z taką sceną umknął mojej uwadze.


Dokładnie. Ja ogladalem rowniez sporo chorych produkcji, malo co mnie przeraza i obrydza, ale nie neguje faktu, ze dla zwyklego odbiorcy ta scena moze byc ciezkim przejsciem, szczegolnie biorac pod uwage, ze jej naturalnosc zawdziecza sie temu, ze jest dluga...

_________________
Profil na FilmWebie: http://www.filmweb.pl/user/amfre


Obserwator
amfre:
Dokładnie. Ja ogladalem rowniez sporo chorych produkcji, malo co mnie przeraza i obrydza, ale nie neguje faktu, ze dla zwyklego odbiorcy ta scena moze byc ciezkim przejsciem, szczegolnie biorac pod uwage, ze jej naturalnosc zawdziecza sie temu, ze jest dluga...


nie wiem czy gratulowac czy wspolczuc...

_________________
http://travian.interia.pl/?uc=pl5_13741


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Najbardziej szokujący film? hmm...chyba jednak "Ichi the killer". Totalnie chory, pełen przemocy,po********, ale kultowy film. Zdecydowanie NIE dla każdego. :evil:

_________________
Diane, it strucks me again earlier this morning. There are two things that continue to trouble me, and I'm speaking now not only as an agent of the Bureau, but also as a human being. What really went on between Marilyn Monroe and the Kennedys? And who really pulled the trigger on JFK?


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Przypomniał mi sie jeszcze : "Salo czyli 120 dni Sodomy"
Chory film i autentycznie nie wiem do kogo adresowany :shock:
A tu coś z filmweb: "Ostatni film Pier Paulo Pasoliniego, na temat którego krążyły legendy jaki to jest okrutny, zły, perwersyjny.
W dodatku reżyser wkrótce po premierze został brutalnie zamordowany"

_________________
Milczenie jest złotem
Stąd wysnuwam wątek,
Że tracę codziennie
Ogromny majątek...