Fanatyk kina
Avatar użytkownika
239392.1.jpg
Wybrana filmografia:


Przypomniałem sobie o tym panu zakładając temat o "Szybkich i martwych". Cóż mogę powiedzieć: od czasu "Gladiatora" bardzo polubiłem Russella (wcześniej to było nie możliwe, bo go zwyczajnie nie znałem :D ). Rolą Maximusa mnie do siebie przekonał, a jego kolejne występy tylko umacniały jego pozycję w moich osobistych rankingach. Strasznie podobał mi się w "Tajemnicach L.A.", podobnie było w "Panu i Władcy: Na krańcu świata". No i grzechem by było nie wspomnieć o "Pięknym umyśle", gdyż również pokazał się z jak najlepszej strony.

Aż się zdziwiłem, bo wydawało mi się, że jego filmografia jest nieco bogatsza. Co wcale jednak nie umniejsza jego umiejętnościom :) .
Niewolnik kina
Avatar użytkownika
Po raz pierwszy widziałem go w "Gladiatorze". Nie spodobal mi się. Zawsze jak widziałem nazwisko Crowe mówiłem - łeeee. Później gdy obejrzałem "Piękny umysł" oraz "Człowieka ringu" to go polubiłem.

_________________
http://www.besquitoo.blogspot.com


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
A ja go pierwszy raz widziałem stosunkowo niedawno, bo jakieś 2 lata temu oglądając Tajemnice Los Angeles. Stworzył tam świetną kreację, tak jak Spacey, jednak w tym filmie "królował" Crowe. Potem oglądałem "Gladiatora" i głownie z nim utożsamiam tego aktora, mimo, że w TLA zagrał wg mnie lepiej. Pozatym ogladałem z nim "Pan i Władca...", ale niestety na filmie nie wysiedziałem do końca, więc i o roli Russela duzo nie mogę powiedzieć.

Z tego co słyszałem i z powyższych dwóch jego ról które miałem okazję podziwiać wynika, że jest on świetnytm aktorem, nalężącym do czołowki. Jednakże nie miałem okazji zapoznać się szerzej z jego talentem.

:)

_________________
Get your stinking paws off me, you damned dirty ape!


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Nie było o nim tematu?? Lubię tego aktora, zwłaszcza za "Gladiatora" i "Tajemnice L.A.", czy "Piękny Umysł".
W każdym filmie jego gra podobała mi się i nie miałem do niej zadnych zastrzeżen.

_________________
Moja fotogaleria


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Moim pierwszym filmem z Russellem Crowe'em był "Romper Stomper", przerażający film o australijskich skinheadach. Przy roli Crowe'a, jako Hondo, rumienią się ze wstydu głowni bohaterowie takich filmów jak chociażby "Fanatyk" czy "American History X". Niesamowita kreacja Australijczyka, powoduję, że widz ma ochotę zabić go gołymi rękoma. :naughty: Przełomem w karierze aktora był rok 2000 i "Gladiator" Ridley'a Scotta, film za który otrzymał Oskara w kategorii najlepszy aktor. Kolejne widziane przeze mnie filmy z Russellem: "Piękny umysł" (wg mnie najlepsza jego rola), "Informator" czy "Pan i władca: Na krańcu świata", tylko utwierdzają mnie przekonaniu, że aktor jest to nieprzeciętny. W krótce na ekrany polskich kin trafi drugi wspólny projekt Crowe'a z Ridley'em Scottem zatytułowany "Dobry rok". Przyznam się, że zwiastun tego filmu nie napawa mnie skrajnym optymizmen. Ale pewnie wybiorę się do kina przekonać jaki jest ten owoc współpracy zacnych ludzi współczesnego filmu.


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
nie przepadam za tym aktorem ....
zawsze zastanawial mnie jego fenomen, czy ma az tak wielki talent, czy tylko swietnie dobiera sobie role ??
widzialam kilka filmow z jego udzialem, ale zdecydowanie najbardziej wbil mi sie w pamiec ten russell w "romper stomper" i mysle, ze tak juz pozostanie.
ocene jego dokonan pozostawie innym.

_________________
At the end of my days take my ashes to Old Trafford and spread them around, and they won't win a match while I'm haunting the ground.