Troja

(2004) Troy

Zaloguj
Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Wrócilem, zobaczylem i do cholery zawiodlem sie. Stwierdzam u Petersena kompletny brak wyobrazni. Gdzie Bogowie, gdzie te walki pelne dynamiki i rozmachu (niestety tylko pojedyńcze walki i to poniektóre były udane), gdzie te ujęcia ? Jedynie pozostalo mi pomarzyc :( Film trwa 3 godziny a zdecydowanie mozna to bylo zmiescic w godzinie i reszte znakomicie rozbudowac. Nie zawiódl mnie Pitt jako Achilles - jako moj ulubiony aktor nadal smiem twierdzic ze nie schodzi on ponizej pewnego poziomu, i gdyby nie on...ciezko widze tą superprodukcje. Co dalej...muzyka. Naprawdę teraz ubolewam, ze nie zajął się nią (jak to pierwotnie mialo być) Gabirel Yared (slyszymy probke w zwiastunach). Horner albo poszedł na łatwiznę albo zwyczajnie mu się nie chciało nic wymyślać. Ani to dopasowane do obrazu ani nic...jedynie w walce Achillesa z Hektorem konkretnie to wyglądało. Nastepna sprawa tyczy się "pięknej" Heleny. Na jej miejscu zdecydowanie wolał bym Brezeidę która była o wiele piękniejsza niż żonka Menelaosa 8) Dla Brezeidy owszem, mogłbym poruszyć niebo i ziemię, no ale coż...to kwestia gustu.
Coz, na zakonczenie tylko dodam, ze film jak dla mnie jest typowym średniakiem który jest niestety przereklamowany. Z tej całej otchłani na szczęście, w miarę mozliwosci, probuje go wyciągnąć Pitt, Bana i (krótko bo krótko ale jak zawsze ze smakiem) O'Toole. Nie tak miało być... :cry:

_________________
Self improvement is masturbation. Self destruction is the answer.


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
No dobra skoro juz tak wszyscy widze konkretnie prawie ze po seansie to moze i ja wypowiem sie konkretniej. Rzeczywiscie film nie zachwyca ani scenarisuzme ani rezyseria ani scenami batalistycznymi ani muzyką. No wiec wszystko niby jest jednak ok ale po takim filmie jak "Powrót króla" mam wrazenie ze lepszych scen batalistycznych z pewnościa dlugo nie zobaczymy, nawet kawalka tego co moglismy w nim zobaczyc. Nie am ani ciar przechodzacyh po plecach ,ani wiekszych emocji, jedynie w poszczegolnych scenach takich jak walka Hektora i Achillesa. Prawda jest taka ze nie wiadomo gdzie poszlo te 175 mln dolarów zainwestowanych w produkcje. Petersonowi udalo sie skompletowac wspaniala obsade z takimi aktorami jak Piit, Bana, Bean, O'Tool, czy Cox , jednak najwidoczniej aktorzy nie wystarcza by stworzyc wspaniale widowisko. Brawa dla obsady, dla Bany za Hektora dla Pitta za Achillesa (pomijjac ze troche tam go za duzo) no i dla Beana za Odyseusza :D

Rzeczyiwscie ta Brezeida o wiele lepiej wypadla od Heleny , nawet moj brat powiedzial ze gdyby mial ktoras tam tego to wolaby Brezeide.
W sumie film moglby byc lepszy i to o wiele lepszy , ale nie jest. Jedyne co pozostaje to stwierdzic ze jest dobry i to tylko dobry. Film moglby byc spokojnie krótszy , wystarczyloby wyciaic kilka zbednych i nuzacych dialogów i przy okazji film nabralby dynamiki.

W sumei tak czy siak jestem zadowolona :D

_________________
Sometimes I can really be a monster. Today I'm just ..... a sea monster.


Pasjonat kina
Avatar użytkownika
Moje zdanie jest takie, że film jest dobry. Jest to solidna amerykańska produkcja, zrobiona z dużym rozmachem. Film kosztował podobno ok. 200 mln dollarów, ja tej kasy jednak tu nie widze. Jeżeli chodzi o sceny batalistyczne są bardzo dobre ale lepsze były w "Gladiatorze". Obsada aktorska spisała się dobrze.Wszyscy graja na wysokim poziomie, no może oprócz Blooma bo on jest beznadziejny.
Jak powiedział moj ulubiony krytyk filmowy :D Zdzisław Pietrasik:"Film nie jest arcydziełem, ale dobrze się go oglada" i w pełni się z tym zgadzam.

_________________
"Money won is twice as sweet as money earned" - Paul Newman "Color of money"

Moja kolekcja Blu-ray:
http://www.imdb.com/mymovies/list?l=42893438
http://www.blu-ray.com/community/collec...r=Sibi1984


Ostatnio edytowano 15.05.04, 15:55 przez Adick, łącznie edytowano 1 raz

Pasjonat kina
Avatar użytkownika
Nie byłem na tym filmie ale po tym co czytałem o nim to trochę mi się odechciało. Początkowo chciałem przeczytać Iliadę a dopiero potem wybrać się na film by mieć dobre porównanie. Niestety jak to zwykle u studentów bywa, zabrakło mi zwyczajnie czasu :wink: , ale może i dobrze bo wygląda na to ze tylko zaoszczędziło mi to rozczarowań. Wczoraj w Gazecie przeczytałem, iż filmowa Troja nie jest nakręcona na podstawie Iliady ale raczej jest to zainspirowane dziełem Homera. Efekt tego jest taki ze jak już wspomniał Durden w filmie np. nie ma bogów a niektóre postacie które mają zginać żyją i na odwrót. Wygląda więc na to ze Troja po Amerykańsku zamiast być kawałkiem historii europejskiej , jest tylko kolejnym powodem do pokazaniu dużej ilości Hollywood'dzkich efektów specjalnych i całej masy spoconych facetów okładających się mieczami. :roll:


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Byłam wczoraj i....

Spodziewałam się czegoś lepszego, jak chyba każdy z was. Owszem, film dobry, aktorstwo Pitta i Bany rewelacyjne. Trochę gorzej z Bloomem (ach ta jego ciągle strapiona minka...) No nie wiem... typowa holywoodzka superprodukcja, ja już drugi raz oglądać nie będę, ale wrażenia mam całkowicie pozytywne.

Aha! Nie wiem kto dał rolę Diane Kruger. Ona miała być najpiękniejsza, a każda inna kobieta występująca w filmie biła ją na głowę pod względem urody.

_________________
http://www.indierock.fora.pl/


Pasjonat kina
Avatar użytkownika
AAAAAAAAA ogladalam wczoraj. Usiadlam w kinie. Spodziewalam sie czegos dobrego. Taki zachwalany film. Zaczął się. Cisza na sali. Wszyscy w napięciu ogladają. Jednak po jakiejs godzinie ,a nawet przed jej minieciem, wszyscy mieli dosc, film nudny, ciagnal sie, nie widzialam jego pozytywnych aspektow.
Wydaje mi sie ze Amerykanie chcieli pokazac film popmatycznie, aby bohaterowie byli wymuskani do konca. Aktorstwo ? Pitta i Bana nawet ok, choc mieli wiele lepszych filmow w swojej kaeierze :)
A cala Helena ? phi ! Aktorstwo ? Smiech a nie aktorstwo z jej strony ! Nie umie grac w ogole !
Nie iwem jak ja mozna bylo do filmu zaciagnac. Juz lepiej grala aktorka Brezeidę.
I Helenaa, pieknosc ? watpie, juz moim zdaniem jesli mi to oceniac pieknosc aktorek lepsza byla Brezida jak i inne kobiety. Helna jak Dim powiedziala byla chyba jedna z najbrzydszych kobiet w tym filmie.
Szkoda ze film jest taki slaby, bo naprawde mogl sie okazac arcydzielem.

_________________
Film, który można opowiedzieć, nie jest filmem udanym
Michelangelo Antonioni


Niewolnik kina
Avatar użytkownika
Ja byłam w piątek. Powiem szczerze, że spodziewałam się kina lepszego. Nie zawiodłam się jednocześnie tak bardzo, ale "Gladiator" podobał mi się bardziej.
Z całości najbardziej podobał mi się Hektor - raz, że Bana zagrał chyba najlepiej z całej obsady, dwa, że prezentował się świetnie w zbroi i hełmie ;). Pitt ok, ale mnie on nigdy nie wprawiał w jakiś niepohamowany zachwyt. Poza tym jeszcze bardzo przypadł mi do gustu Bean jako Odyseusz - ten jego ironiczny uśmieszek był wspaniały.
Generalnie to nie ta historia, którą chciałam zobaczyć. Przez cały film zastanawiałam się, kiedy pojawi się Kasandra. Nie pojawiła się. Nie było również nic o pięcie Achillesa - czyżby Parys postrzelił go tam przypadkiem? Coś nie teges.
Natomiast nie zgadzam się w Wami w przypadku Diane Kruger - powiem szczerze, że mnie się ona podobała. Może nie jako najpiękniejsza kobieta świata, ale Bryzeida wcale nie była od niej ładniejsza. Helena miała w sobie taki typ urody, który przyciąga wzrok i ja nie mam do niej większych zastrzeżeń.
Co mnie również trochę zirytowało, to te cztery pogrzeby. Po trzech to się zrobiło trochę nudne, ale nie za bardzo widzę, jak mogli to obejść.
Film z rozmachem, najlepiej do obejrzenia w kinie, ale holywoodzki i to widać. Dobre kino, ale nie wybitne.

_________________
http://forumrpg.nazwa.pl - największe polskie forum poświęcone PBFom
"ONLY ACTORS WERE HARMED IN THE MAKING OF THIS FILM"
"Ohana to znaczy rodzina, a w rodzinie nikogo się nie odtrąca ani nie porzuca."
"[...] a world of cold, darkness and unrelenting pressure. The movie business."


Pasjonat kina
Avatar użytkownika
Helna grala tragicznie, moze nie jest AZ tak brzydka, ale napewno nie umie grac, przez caly film mowila kamiennym glosem i z kamienna twarza.. eh

_________________
Film, który można opowiedzieć, nie jest filmem udanym
Michelangelo Antonioni


Niewolnik kina
Avatar użytkownika
No nie wiem, mnie tam to nie przeszkadzało, nawet nie zauważyłam.
Jeszcze jedno mi się przypomniało, taka refleksja - dziwnie było oglądać film, w którym jeden fajny bohater zabija drugiego fajnego bohatera... Nie do końca też było ukazane to rozdzielenie na tych złych i tych dobrych, przynajmniej ja to tak widzę... I jedni mieli rację, i drudzy, chociaż uważam, że ci drudzy może trochę bardziej ;).

_________________
http://forumrpg.nazwa.pl - największe polskie forum poświęcone PBFom
"ONLY ACTORS WERE HARMED IN THE MAKING OF THIS FILM"
"Ohana to znaczy rodzina, a w rodzinie nikogo się nie odtrąca ani nie porzuca."
"[...] a world of cold, darkness and unrelenting pressure. The movie business."


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Petersen mial w koncu taki plan, zeby znalesc kobiete ktora ma tylko ladnie wyglądac na ekranie - nie musi dobrze grać :? Ja np. tego nie rozumiem, bo mogl w takiej sytuacji sciagnac obojetnie jaką dziewczyne z ulicy , skoro mu nie zalezalo na aktorstwie. A tak, Helena ani ladnie wyglada (po prostu normalnie) ani tez "ladnie" gra - ona ma tylko robic miny :wink:
Szkoda, ze ten film ma mocniejsze minusy niz plusy. Kiedy juz widac na horyzoncie cos dobrego, to zaraz obok mamy takiego negatywa ze o smaczkach filmu sie zapomina. Niestety.

_________________
Self improvement is masturbation. Self destruction is the answer.


Niewolnik kina
Avatar użytkownika
Idę jutro więc wypowiem się tez nie wcześniej, ale coś mi się zdaje, że na kolana mnie Troya nie rzuci. Van Helsing nie rzucił, chociaż uśmiałem się do łez ;]

_________________
It's nice to be important but it's more important to be nice :]
http://www.thecalog.art.pl


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
również wybieram się jutro, no ale ten wasz entuzjazm :wink:

jednak jak ktoś stwierdził, to film do obejrzenia w kinie, więc trza sie ruszyć :wink:

_________________
www.niezlekino.pl
www.willabaca.eu


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Ja uwazam ze koniecznie tzreba zobaczyc ten film w kinie. Na malym ekranie z pewnoscia wypadnie gorzej. Ja juz sie na temat filmu wypowiedzialam ,ale chcialam tylko dodac ze wydaje mi sie ze za te 200 mln to mogli zrobic cos niesamowitego i to jest najgorsze ze budzet byl, aktorzy byli, ale tworcy i tak skopali. Po prostu przykre. Tak czy siak film mi sie podobal na tyle ze moga powiedziec o nim ze jest dobry, a z drugiej strony tylko dobry :('

A Helena byla ladna , ale brakowalo jej czegos, nawet nie chodzi juz o gre tylko o zwykla kobiecosc

_________________
Sometimes I can really be a monster. Today I'm just ..... a sea monster.


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Helena bez mitycznego tego "czegoś" :?: :?: :?: tych gości powaliło :?: i o taką zwykłą babę mieli się herosi bić :?: i ginąć :?: ech........ szkoda słów

_________________
Idioci usiłują na ogół wyglądać inteligentnie, mało jest osób wystarczająco inteligentnych, aby mogły sobie pozwolić na wygląd idioty.
www.filmbox.pl
http://youtube.com/watch?v=n6aCMgy0ES4 - ah, ach, och nic tylko umrzeć przy tym kawałku


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Ja w pracy bym znalazł parę ładniejszych;-)
O filmie się wypowiam jak go w końcu w tym tygodniu zobaczę.