Start Szukaj Regulamin MovieQuiz Filmy w TV Użytkownicy   Załóż konto Zaloguj się
Nowe posty Subskrypcje Moje posty Ulubione Ustawienia    
Heti
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Nie określona
Plakaty:
7088801.2.jpg

Twórcy:
reżyseria: Peyton Reed
scenariusz: Dennis Drake, Eve Ahlert
zdjęcia: Jeff Cronenweth
muzyka: Marc Shaiman
scenografia: Andrew Laws


Obsada:
Renée Zellweger: Barbara Novak
Ewan McGregor: Catcher Block
David Hyde Pierce: Peter MacMannus
Melissa George: Elkie
Tony Randall: Theodore Banner
Sarah Paulson: Vikki Hiller
Will Jordan: Ed Sullivan
Vivien Latham: Judy Garland


Fabuła:
Nowy Jork, lata 60. Początkująca pisarka Barbara Novak (Renée Zellweger) wydaje książkę "Do diabła z miłością", w której namawia kobiety, by zrezygnowały z uczucia na rzecz kariery. Wkrótce poznaje dziennikarza, Catchera (Ewan McGregor), znanego podrywacza. Chce on w sobie rozkochać Barbarę i ośmieszyć jej teorię. Sam jednak staje się obiektem manipulacji kobiety.

O filmie pierwszy raz usłyszałem w maju, kiedy to dowiedziałem się że producenci zaryzykowali wypuszczenie obrazu do kin w TYM SAMYM dniu co Matrix Reloaded. Pomysł iście szalony ? Możliwe...z tego co pamiętam film swoja widownię zebrał. A powiedzmy sobie szczerze, miał wiele do zaoferowania.

Słodkie, klasyczne lata 60-te w USA. Młoda panna (Renee Zellweger) z przysłowiowego "nikąd" przyjeżdża do Nowego Jorku aby wypromować swoją książkę "Do diabła z miłością", w której to radzi kobietom, aby postępowały jak mężczyźni - bez emocjonalnego angażowania się w związek, propagowanie rónouprawnienia, niezobowiązujący sex :twisted:, a gdy to nie wypali - zawsze paniom pozostaje czekolada :) . Książka zyskuje ogromną popularność, a autorka nie omieszka zniszczyć opinię największemu playboyowi w mieście (Ewan McGregor). facet poprzysięga zemstę. Znacie ? Znamy ! No to oglądamy :D :!:

Przyznaję otwarcie, iż ostatnio tak dobrze bawiłem się na komedii romantycznej bodajże w roku 1997, kiedy oglądałem Addicted to Love z Meg Ryan. W Down With Love było wszystko co potrzebne jest do bezkompromisowej świetnej zabawy - porządne aktorstwo, ciekawa fabuła, zachwycająca strona techniczna (viva la 60's :!: ) i nieprzeciętne wręcz texty w stylu "Moja kobieta zachowuje sie jakby sama potrafiła mysleć". :lol:

Oddzielny akapit należy sie przytaczanej już przeze mnie stronie technicznej. Celowym załozeniem było przejaskrawienie, przebarwienie dawnego stylu, aby klasyczny humor ukazać w bardziej pastiszowej tonacji. Śmieszą ujęcia na tle księzyca, wielkich drapaczy chmur, stylowych pomieszczeń z wielkimi oknami na świat, czy też klasyczna już scena w deszczu bądź też podzielony ekran kiedy widzimy dwie różne sytuacje (jak scena rozmowy telefonicznej). Brawa za odwagę dla realizatorów, pomysł jak dla mnie przedni.

Zważywszy na to, że para odtwórców głównych ról grała w najgłośniejszych musicalach ostatnich lat, nie mogło zabraknąć także piosenki w ich wykonaniu. Brzmi to wszystko świetnie, wbrew pozorom ma ręce i nogi, podąża z "duchem czasu".

Polecam film serdecznie - niezobowiązująca rozrywka dla każdego, no chyba że kino z przymróżeniem oka kogoś nie pociąga - wtedy odradzam.
nyaa
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Kobieta
Bardzo fajny film , strsznie mi sie podobało to iz akcja dzieje sie wlasnie w latach 60-ych i ze wlasnie w taki spsob pzredstawiono te lata , przeslodzony swiat z przejaskrawionymi postaciami :D a gra aktorska po prostu wysmienita , z pocztaku jakos mi nie pasował Ewan Mcgregor do Zellweger ale wlasciwe fajnie to wyszlo . polecam te komedyjke gdyz jest kilka bardzo fajnych momentow , wydarzen sytuacyjnych a i odprezyc sie mozna :D
_________________
Sometimes I can really be a monster. Today I'm just ..... a sea monster.
nuta
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Nie określona
Obejrzalam, tak dla rozluznienia po 21 gramach. Ciekawe scenki, dialogi... spoiler no i najbardziej podobala mi sie scena gdy wreszcie ona powiedziala ze Barbara Novak nie istnieje.. a on tylko stal w oslupieniu heh.. :) /spoiler
No i bardzo ciekawe te sceny podczas rozmowy telefonicznej.. wielka pomyslowosc. Muzyka ciekawe, bardzo dobrze dopasowana do sytuacji :):):)

Aeth:
Nuta, kolejny raz proszę o zaznaczanie spoilerów...
Morphine
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Nie określona
Bardzo sympatyczny filmik! Lata sześćdziesiąte zostały przedstawione w sposób bardzo przesłodzony i przejaskrawiony. Ale cały czas ma się wrażenie, że takie właśnie było założenie twórców. Bawią się i sprawnie operują konwencją kina z tamtych lat. Wszystko porusza się po granicy pewnego pastiszu, ale sprawia pozytywne wrażenie :) Tymbardziej, że jest świetnie zagrany (szczególnie podobał mi się McGregor :roll:), ma kilka naprawde świetnych momentów. Oczywiście, chyba jak każda komedia romantyczna "Down with love" podąża pewnymi utartymi schematami. Ale wszystko jest na tyle interesujące i zabawne, że łatwo przymknąć na to oko :)
_________________
Wybierać zwątpienie jako filozofię życia to tak, jak wybierać bezruch jako sposób przemieszczania się w przestrzeni.

www.edwardnorton.republika.pl

Ostatnio edytowano 25.05.06, 21:12 przez Morphine, łącznie edytowano 1 raz
Maja164
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Nie określona
Film naprawde przyciąga uwage. Od razu widać, że jest inny. Tu słodkie, przejaskrawione lata 60-te, tam dosyć odtre poczucie humoru. Świetnie zagrany. Wszytkie efekty i muzyka świetnie dobrane. Cały ten film wydaje sie taki przepełniony specyfiką, poczuciem humoru zawartego w podtekstach i szczególikach (jak chociażby zawsze wyrózniające sie ubrania głównej bohaterki) - niby lekka komedyjka, a jest bardzo dużo rzeczy do zauważenia - pod tym względem frajda dla kinomanów :)

Morphine:
"Dwon with love" podąża pewnymi utartymi schematami. Ale wszystko jest na tyle interesujące i zabawne, że łatwo przymknąć na to oko

Dokładnie :-)
betsi
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Kobieta
najs filmik :D no i koniec jakże zaskakujący hehehe Renee i Evan świenie się wpasowali do swoich róli, szczerze mówiąc nie myślałam, że to będzie taki przyjemny film
leciał sobie w tle, ale jakoś tak mnie zaciekawił więc usiadłam przed tv i zaczęłam oglądać... i ubawilam się w tym plastikowym świecie lat 60-tych


Maja164:
Morphine:
"Dwon with love" podąża pewnymi utartymi schematami. Ale wszystko jest na tyle interesujące i zabawne, że łatwo przymknąć na to oko

Dokładnie

i ja się zgodzę :)

film bardzo dobry na rozładowanie napiecia... po szkole czy pracy :D
_________________
50/50 chance. Life or death.
Heads, you live.
Tails, you die.
My destiny was life.
Windmill
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna
Każda minuta tego filmu njest swiadomie pzrerysowana, pzrejaskrawiona itp. Oto klasczny pastiż komediowy z odwołaniami do realiów (na przykład tygodnik satyryczny Mad, Kim Novak itd, Judy Garland.). Co prawda beatnicy to był koniec lat 50-tych, a nie 1963 rok, natomiast w San Francisco na Height Ashbury mozna było się nabuzować dopiero 3 lata później (w 1966), ale chyba trzeba przymknąć oko na te raczej swiadome naciągnięcia. Już animowane napisy sugerują, że będziemy mieli do czynienia z filmem odwołującym się do lat 60-tych. Fabuła, chociaż niegłupia jak na komedię (aczkolwiek nie zbyt jednak skomplikowana), mnie wydawała się drugorzędna, przytłoczona wizualną warstwą filmu a także licznymi odniesieniami. Świetne dialogi i doskonale dobrana muzyka. Wyraziste postacie, chociaż nieco papierowe, ale to jest przecież zamierzone. Tak wiele plastiku i sztuczności nie widziałem chyba jeszcze przedtem w żadnym filmie, a żeby mnie to nie raziło, tego nie było jeszcze wcześniej na pewno. :D
Ciekawe, czy nazwisko Block nie jest aluzja do Antoniusa Blocka grającego ze śmiercią o życie; tu tez istota jego zachowania jest gra, tyle że jej stawką jest cos innego. Scena w biurze na wysokim piętrze z widokiem przez ogromne oszklone okno na wielką metropolię - czyż to nie przypomina scenę z "Metropolis" w biurze Fredersena, skąd przez równie wielkie okno roztaczał się widok na industrialne miasto? :D Ale to tylko przykłady nawiązań, których w filmie jest więcej.
_________________
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości" Jean Cocteau

"...rot weht die Fahne in Morgenwind" Hanuman

© 2003-2010 MovieForum.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oparte na systemie phpBB.
Partnerzy    Reklama