| Start | Szukaj | Regulamin | MovieQuiz | Filmy w TV | Użytkownicy | Załóż konto | Zaloguj się |
| Nowe posty | Subskrypcje | Moje posty | Ulubione | Ustawienia |
|
| |
|
McClane wraca w WIELKIM stylu!!!
Znakomity film, jak to dobrze, ze niektorzy sie nie starzeja...
Wiekszosc z Was wszystko juz na ten temat powiedziala, ja od siebie zaznacze tylko jedna rzecz. To jest niesamowite jak Willis czuje postać McClane!!! od samego poczatku bylem wrecz zachwycony zachowaniem Bruce'a. Kazda mimika twarzy, kazda odzywka, kazdy usmiech - cały McClane! przez chwile pomyslalem, ze moze to nie McClane? moze to po prostu Bruce i jego zachowanie? ale nie - w innych filmach zachowuje sie normalnie. tylko w tej serii potrafi byc tak zaje*****ście ironicznym (i autoironicznym) gosciem i po prostu w tej serii go uwielbiam. wielkie brawa dla Bruce'a, naprawde wielkie... czuje, ze jakby za 20 lat nakrecili czesc kolejną, to jedyną roznica byloby to, że McClane chodziłby o lasce...
_________________ "You never see all that you see. One of the things they send me to you for is to show you what you don't see in what you see - what you don't see when you're scared, or fighting, or running, or fucking. No man sees all that he sees. And the difference between seeing and not seeing can be the difference between living and dying." |
|
|
| |
|
Do momentu z myśliwcem film, mimo "ugładzonej" formy, podobał mi się. Ale ten numer, jakby żywcem wzięty z dennych Bondów, po prostu mnie osłabił... Dla mnie tymi "akrobacjami" zabili film. Coś takiego mogłem wybaczyć w komedii typu Szklanką po łapkach lub w prześmiewczej komedii sensacyjnej Prawdziwe kłamstwa. Ale w Die Hard? O nie!
A co do bad guya -- Thomasa Gabriela (Timothy Olyphant), rzeczywiście w porównaniu do swoich poprzedników wypada więcej niż blado. Jak to napisano w recenzji: "W założeniu twórców miał on być zarazem inteligentny i diaboliczny. Niestety, możliwości nie dorównały w tym przypadku aspiracjom. Olyphant jest nijaki jak kisiel -- nie zachwyca, ale i nie razi." / "Parcie na szkło", FilmWeb. Cóż, mogło być lepiej, bardziej soczyściej. A wyszło... trochę lepsze oglądadło. |
|
|
| |
|
No i wygląda na to, że Imperial-Cinepix dał dupy i nie wyda w Polsce dwupłytowego wydania zawierającego rozszerzoną i nieocenzurowaną wersję. Premiera już wkrótce a na stronei Imperiala jest zapowiedź wyłącznie wydania jednopłytowego z wersją kinową, zetknąłem się na stroni dvdprojekt z informacją, że prawdopodobnie to jedyna wersja jaką zobaczymy w naszych sklepach.
Takim postępowaniem dystrybutor sam się prosi o to żeby zamiast iśc do sklepu i film kupić co z pewnością bym uczynił gdyby sobie nie lecieli w kulki i wydawali filmy jak należy, ściągnąć go z netu. A potem narzekają że się piractwo szerzy, kiedy sami są sobei winni
_________________ http://kolekcjonerdvd.pl/ Tremors - 7/10 Centurion - 7/10 Red Dragon - 8/10 The Expendables - 10/10 Black Dynamite - 4/10 |
|
|
| |
|
Co za bzdura!
Przekombinowali.To mnie najbardziej raziło.Zbyt podobne do "Mission impossible" tyle,że Cruise ma mniej finezji Za dużo babrania się z tymi komputerami i hakowaniem.Jeszcze,że komputerowe mózgi atakują juesej można przyjąć,ale przez nieprzesadzając 40% filmu mamy ciągłe potyczki na klawiatury.Akcja "kto ma szybsze palce"
Willis jako McClane spisał się znakomicie.Zmasakrowali go straszliwie,ale gościo odzywki dalej ma powalające.Zdecydowanie najlepszy element filmu.Córka też im się udałą-wykapany tatuś
Travis Bickle: A co do bad guya -- Thomasa Gabriela ..można by na niego wrzucać i wrzucać.Nie wiem skąd oni go wzięli,ale już Warlock był straszniejszy. _________________ Is it true that there is a place in a man's head,that if you shoot it,it will blow up? - ... |
|
|
| |
|
Ja byłem filmem lekko zawiedziony.
Nie powiem: rozpierducha, efekty, teksty McClane'a stoją na wysokim poziomie. Jednak film ma też trochę minusów. Począwszy od fabuły, a na postaci przeciwnika Willisa kończąc. Jak ktoś wcześniej powiedział, gdzie temu kolesiowi do Rickmana, czy Ironsa? Do tego lekko żenująca walka myśliwiec vs ciężarówka, czy (tutaj może już przesadzam ) brak przekleństw w tekstach McClane'a, których było od cholery w Die Hard 1 czy 2 (Nawet "Yippie-ki-yay, motherfucker", nie było powiedziane tak jak trzeba ).
Reasumując: Jako film akcji sprawia się wyśmienicie, i na pewno jest to najlepsza produkcja tego typu ostatnich lat, jednak do poprzednich części Szklanej Pułapki dużo mu brakuje - to zupełnie inna liga, i dla mnie Die Hard pozostanie trylogią, a "Live free or Die Hard" będzie tylko kolejnym filmem akcji. |
|
|
| |
|
Ogromnej różnicy pomiędzy wcześniejszymi częściami nie dostrzegam, jest ciągle to samo, co prawda Willis po skrzydle odrzutowca nie biegał, ale w trylogii absurdów było również bez liku. Solidne kino akcji, czyli masa huku, wybuchy, pościgi, strzelaniny no i Bruce Willis.
Nazgul: jednak do poprzednich części Szklanej Pułapki dużo mu brakuje - to zupełnie inna liga Czy ja wiem? Według mnie to nadal ta sama liga, tylko warunki gry się zmieniły. Teraz musi być niesamowicie do granic możliwości, jeśli nie będzie megarozpierduchy, nie będzie ciekawie, co to za sensacja, w której wszystko już było. Twórcy muszą zaskakiwać widzów nowymi rozwiązaniami (patrz samolot), jeszcze nie takie debilizmy będą pojawiać się na ekranie.
|
|
|
| |
Problem polega na tym, że w części 4 McClane urósł to rangi super herosa. Robi uniki przed latającymi samochodami, rozwala odrzutowiec ciężarówką, itp. W poprzednich częściach był zwykłym gliniarzem, który rozpieprzał wszystko tylko rękami i pistoletem. Wydaje mi się, że film zyskał by więcej pozytywnych opinii gdyby wrócili do klimatu części 1, nie przesadzając tym samym w nadmiar akcji, która mało ma wspólnego z rzeczywistością.
P.S Żeby nie było wątpliwości - ja nic do efektów komputerowych nie mam, i wolę jak są niż jak ich nie ma, ale w przypadku "Live free or die hard" nie były one tak bardzo potrzebne. Twórcy poszli nie tą drogą co trzeba. |
|
|
| |
|
Nazgul: Problem polega na tym, że w części 4 McClane urósł to rangi super herosa. Robi uniki przed latającymi samochodami, rozwala odrzutowiec ciężarówką, itp. Dlatego napisałem, że ta sama liga, ale warunki do gry inne. Dzisiaj już nie wystarczy być mężnym policjantem z Nowego Jorku, dzisiaj bohater sensacyjny musi co najmniej stoczyć pojedynek z odrzutowcem. Ja wiem czy z Willisa był taki zwykły gliniarz, do tego, aby samemu powstrzymać terrorystów potrzebne są jakieś nieprzeciętne zdolności, ale mniejsza o to. Faktycznie współczesne kino akcji zmierza w kierunku s-f, a paradoksalnie czołowy przedstawiciel takiej mieszanki James Bond, obraca się w stronę realizmu. |
|
|
| |
|
Cytuj: co prawda Willis po skrzydle odrzutowca nie biegał W dwójce biegał po skrzydle samolotu pasażerskiego, ma doświadczenie
Oglądałem wersję Unrated, w której dodano trochę przekleństw (Yippee-Ki-Yay Motherfucker brzmi już jak nalezy), trochę krwi (niestety głownie w CGI, ale jest kilka wyjątków) i kilka tekstów wymieniono na inne (niekoniecznie lepsze), dla mnei to nie robiło specjalnej róznicy, ale niektórym pewnie się to spodoba, bo film jest trochę ostrzejszy. Niestety nie ma polskiego wydania tej wersji filmu, Imperial uznał że obejdziemy się bez niego. _________________ http://kolekcjonerdvd.pl/ Tremors - 7/10 Centurion - 7/10 Red Dragon - 8/10 The Expendables - 10/10 Black Dynamite - 4/10 |
|
|
| |
|
Cytuj: W dwójce biegał po skrzydle samolotu pasażerskiego, ma doświadczenie Tam to jednak trochę realniej wyglądało. I co najważniejsze akcja działa się na lotnisku, a samolot dopiero startował, a nie w powietrzu i do tego pod mostem Mogłem coś popieprzyć bo oba filmy widziałem już jakiś czas temu, ale sens pozostał ten sam.
|
|
|
| |
|
Nie ma co się długo rozpisywać, bo film z takiego gatunku, że najważniejsze jest czy po seanse jestem zadowolony. A jestem bardzo zadowolony. Seria trzyma poziom.
Travis Bickle: Do momentu z myśliwcem film, mimo "ugładzonej" formy, podobał mi się. Ale ten numer, jakby żywcem wzięty z dennych Bondów, po prostu mnie osłabił... Dla mnie tymi "akrobacjami" zabili film. Coś takiego mogłem wybaczyć w komedii typu Szklanką po łapkach lub w prześmiewczej komedii sensacyjnej Prawdziwe kłamstwa. Ale w Die Hard? O nie! Porównania do Bonda trafione, bad guy tez jakby żywcem wyjęty z tej serii. mi to nie przeszkadz, jestem fanem bonda. Gieferg: No i wygląda na to, że Imperial-Cinepix dał dupy i nie wyda w Polsce dwupłytowego wydania zawierającego rozszerzoną i nieocenzurowaną wersję. Premiera już wkrótce a na stronei Imperiala jest zapowiedź wyłącznie wydania jednopłytowego z wersją kinową, zetknąłem się na stroni dvdprojekt z informacją, że prawdopodobnie to jedyna wersja jaką zobaczymy w naszych sklepach. To niestety gówna wada tego dystrybutora. Często w pudełku mozna znaleźć tylko płytę z napisem dysk 1, mimo, że na zachodzie istnieje w takiej samej cenie wydanie dwu dyskowe. Andrev: Ogromnej różnicy pomiędzy wcześniejszymi częściami nie dostrzegam, jest ciągle to samo, co prawda Willis po skrzydle odrzutowca nie biegał, ale w trylogii absurdów było również bez liku. Solidne kino akcji, czyli masa huku, wybuchy, pościgi, strzelaniny no i Bruce Willis. Mogę się pod tym podpisać. _________________ LepP ---------------------------------------- Jestem INNY! Jestem DZIWNY! Jestem ZŁY ![]() |
|
|
| |
hmmm Die Hard 4...wiadomo to juz nie to samo co 1,2,3 które sie widziało co świeta:)Za to mozna powiedziec ze McClane ten sam:)BRuce nic sie nie zmienił od ostatniej czesci ha nawet wydaje mi sie że zmęzniał chłopak.
Film troszke zrobiony na siłe i wydaje mi sie ze ten pomysł z tymi komputerami troche wyssany z palca i nieralny,ale cóż niema sie tych pomysłow co kiedys
Jednakze film polecam fanom Johna i jego pechowych dni
_________________ "Ja też w ryj dać mogę dać". |
|
|
| |
| efekciarstwo i komputery. mi sie niepodobal, najslabsza z czesci i jeszcze watek z corka ktora w koncowce znajduje tego wlasciwego faceta w gosciu ktory towarzyszy wilisowi , typowe amerykanskie gowno! | |
|
| |
świetny film- wciąga od samego początku. Willis jak zwykle jest super a jego młodszy partner też spoko. Może tylko czarny charakter powinien być bardziej diaboliczny- ale to chyba przez tą twarz aniołka )
|
|
|
| |
Polecam ten film w wersji przerobionej przez niejakiego Spence - koleś usunął całą scenę z samolotem tak że nawet nie zauważa się że czegoś w filmie brakuje , wyciąl też kilka innych mniejszych scenek.
Jak dla mnie świetny pomysł - scena z samolotem była w tym filmie jak wrzód na tyłku, bez niej może być tylko lepiej
_________________ http://kolekcjonerdvd.pl/ Tremors - 7/10 Centurion - 7/10 Red Dragon - 8/10 The Expendables - 10/10 Black Dynamite - 4/10 |
|
Ten dział przeglądają: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Premiery
Zapowiedzi
Filmy akcji
Filmy sensacyjne
Komedie
Filmy przygodowe
Filmy SF
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD

Za dużo babrania się z tymi komputerami i hakowaniem.Jeszcze,że komputerowe mózgi atakują juesej można przyjąć,ale przez nieprzesadzając 40% filmu mamy ciągłe potyczki na klawiatury.Akcja "kto ma szybsze palce"

