Start Szukaj Regulamin MovieQuiz Filmy w TV Użytkownicy   Załóż konto Zaloguj się
Nowe posty Subskrypcje Moje posty Ulubione Ustawienia    
Motoduf
Avatar użytkownika
Moderator
Mężczyzna
Plakaty:
7179535.2.jpg

Twórcy:
Reżyseria: Michael Bay
Scenariusz: Roberto Orci i Alex Kurtzman
Zdjęcia: Mitchell Amundsen
Muzyka: Steve Jablonsky


Obsada:
Shia LaBeouf: Sam Witwicky
Megan Fox: Mikaela Banes
Josh Duhamel: Kapitan Lennox
Tyrese Gibson: Sierżant Epps
Rachael Taylor: Maggie Madsen
Anthony Anderson: Glen Whitmann
Jon Voight: Sekretarz Obrony John Keller
John Turturro: Agent Simmons
Michael O'Neill: Tom Banachek
Kevin Dunn: Ron Witwicky
Peter Cullen: Optimus Prime (głos)
Julie White: Judy Witwicky
Amaury Nolasco: Jorge "Fig" Figueroa
Mark Ryan: Bumblebee (głos)
Hugo Weaving: Megatron (głos)
Zack Ward: Sierżant Donnely
Travis Van Winkle: Trent
Charlie Bodin: Sierżant USAF
Samantha Smith: Sarah Lennox
Ronnie Sperling: Naukowiec
Michael Shamus Wiles: Generał
Frederic Doss: Oficer Marynarki Wojennej
Chris Ellis: Admirał Brigham
Rizwan Manji: Akram
Bernie Mac: Bobby Bolivia


Fabuła:
Filmowa ekranizacja popularnego, animowanego serialu TV opowiadającego o robotach potrafiących transformować się w różne pojazdy i urządzenia nazywanych Autobotami oraz Deceptikonami, które po rozbiciu na Ziemi prowadzą walkę o uniwersalne źródło energii: Energon.

Nie widziałem tego filmu i pewnie nie zobaczę, ale w temacie w zapowiedziach zrobił się offtop i myślę, że warto go tu przenieść.
_________________
Ne fais pas cette tete, c’est toi qui me laisse la.
emes
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna
Co mialem powiedziec to juz w zapowiedziach powiedzialem...
Dodam tylko, ze tym filmem Michael Bay skreslil sie z listy rezyserow, ktorzy mnie do tej pory nie zawiedli... szkoda.


Motoduf:
Nie widziałem tego filmu i pewnie nie zobaczę

i ciesz sie, paniczu, bo Twa psychika nienaruszona pozostanie... :>

Dodano po 5 minutach:

chociaz jak tak sobie pomysle, to Bay troszke niezasluzenie dostaje ode mnie łomot... to ja popelnilem blad, a nie on. film ma granice wiekowa 12+ i opowiada o robotach zmieniających sie w różne rzeczy (np. radio).
wiec czego ja sie spodziewalem?? mrocznej opowiesci o zagladzie swiata?? walk o przetrwanie w klimacie terminatora?? no tak, tego sie spodziewalem... ale chyba powinienem troche bardziej ten temat przemyslec zanim postanowilem isc na to do kina...
_________________
"You never see all that you see. One of the things they send me to you for is to show you what you don't see in what you see - what you don't see when you're scared, or fighting, or running, or fucking. No man sees all that he sees. And the difference between seeing and not seeing can be the difference between living and dying."
Ryane
Avatar użytkownika
Administrator
Mężczyzna
Dlaczego wciąż czyta się kolejne krytyczne wypowiedzi na temat solidnych produkcji? Dlatego, że nie spełniiły naszych oczekiwań? Czy może nie chodzi nawet o jakieś wygórowane oczekiwania, lecz najzwyczajniej w świecie spodziewaliśmy się czegoś... innego?

Podobnie było w przypadku "Wojny światów" Spielberga, który tutaj jest odpowiedzialny za produkcję. Poprzednio, we wspomnianej "Wojnie..." wyprodukował świetny... zwiastun - klimatyczny, interesujący i zachęcający. Po obejrzeniu tej kilkudziesięciusekundowej zajawki każdy spodziewał się, że w pełnometrażowej wersji będzie tego więcej. Niestety albo kamery były zbyt daleko od pola bitwy, albo wszystko zasłaniała jakaś przeklęta góra.

W przypadku "Transformersów" się takiego rozczarowania już nie obawiam. Oczekuję oszałamiających efektów, odrobiny humoru sytuacyjnego i znakomitej muzyki - i prawdopodobnie to właśnie dostanę. Mam jednak pewne obawy iż twórcy za bardzo mieli na uwagę najmłodszą publiczność kręcąc ten obraz i pewnie niektóre sceny będa żenująco dziecinne. Ale chyba jestem gotów przymknąć na to oko.

Ważne by nie oczekiwać od tej produkcji intrygującej fabuły, głębokich refleksji głównych bohaterów czy tez odkrywczego przesłania. Zachowując odpowiednie nastawienie, można będzie sie na tym filmie całkiem dobrze bawić. Przynajmniej tak to sobie wyobrażam. Jutro po północy zderzenie z rzeczywistością.
_________________
Today we work hard --
So we can celebrate tomorrow.
Katriona
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Kobieta

Ryane:
W przypadku "Transformersów" się takiego rozczarowania już nie obawiam. Oczekuję oszałamiających efektów, odrobiny humoru sytuacyjnego i znakomitej muzyki - i prawdopodobnie to właśnie dostanę. Mam jednak pewne obawy iż twórcy za bardzo mieli na uwagę najmłodszą publiczność kręcąc ten obraz i pewnie niektóre sceny będa żenująco dziecinne. Ale chyba jestem gotów przymknąć na to oko.

Oglądnęłam i się nie rozczarowałam. Nie ma fragmentu filmu, który by mi się nie podobał. Powiem więcej - w tym roku jest to jeden z niewielu filmów godnych uwagi.
Co do dziecinnych scen... Musiałabym się nad tym głębiej zastanowić. Jak na tę chwilę nie pamiętam żadnych. Jest typowo młodzieżowe szpanowanie przed dziewczyną, ale tak to... śmiesznie i spektakularnie.
_________________
http://www.travian.pl/?uc=pl6_20087
ema
Obserwator
Nie określona

Katriona:
Oglądnęłam i się nie rozczarowałam. Nie ma fragmentu filmu, który by mi się nie podobał. Powiem więcej - w tym roku jest to jeden z niewielu filmów godnych uwagi.
Co do dziecinnych scen... Musiałabym się nad tym głębiej zastanowić. Jak na tę chwilę nie pamiętam żadnych. Jest typowo młodzieżowe szpanowanie przed dziewczyną, ale tak to... śmiesznie i spektakularnie.


Zgadzam się w 100% 8)
Jak dla mnie film wciągający i bardzo fajnie zrealizowany - postacie robotów, ich sposób poruszania się - ekstra ;)

Co do dziecinnych scen, to nie zauważyłam nic aż tak rzucającego się w oczy. Oczywiście można uznać, że cała historia opowiadająca o rasie robotów zamieniających się w różne sprzęty jest dziecinna, ale to już kwestia podejścia. Idąc do kina na ten film trzeba pamiętać, że to obraz fantastyczny, a nie na faktach autentycznych.

emes - możliwe, że gustujesz w bardziej ambitnym kinie, ale nie wymagaj zbytniego realizmu od filmu zrealizowanego na podstawie kreskówki ;)

Jak dla mnie 10/10 i gorąco wszystkim polecam ;)
emes
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna

ema:
Idąc do kina na ten film trzeba pamiętać, że to obraz fantastyczny, a nie na faktach autentycznych.

no popatrz... to pewnie dlatego wyszedlem z kina trzymając sie za glowe!!!
Ja caly czas myslalem, ze to na faktach...


ema:
emes - możliwe, że gustujesz w bardziej ambitnym kinie

kto mnie zna, ten wie, ze nie.


Ryane:
Oczekuję oszałamiających efektów

dostaniesz w poczatkowej fazie filmu...
jeszcze apropo - jest wiele scen takich, w ktorych w ogole nie wiadomo co sie dzieje. napieprzaja sie te roboty a nic nie widac tak ta kamera lata... ja lubie dynamiczna kamere w stylu Tozsamosci bourne'a, ale to bylo przegiecie. dwa roboty walcza za chwile jeden lezy, a ja sie pytam kumpla co sie stalo, bo nic nie widzialem. normalne to?


Ryane:
odrobiny humoru sytuacyjnego

jak ktos sie potknie na schodach kinie i sturla w dół to bedzie smieszna sytuacja. niczego innego sie nie spodziewaj.


Ryane:
znakomitej muzyki


a tutaj akurat bylo bardzo dobrze, o czym zreszta pisalem. jeden z niewielu plusow.


ema:
10/10

no comment...
_________________
"You never see all that you see. One of the things they send me to you for is to show you what you don't see in what you see - what you don't see when you're scared, or fighting, or running, or fucking. No man sees all that he sees. And the difference between seeing and not seeing can be the difference between living and dying."
ema
Obserwator
Nie określona

emes:

Ryane:
Oczekuję oszałamiających efektów

dostaniesz w poczatkowej fazie filmu...
jeszcze apropo - jest wiele scen takich, w ktorych w ogole nie wiadomo co sie dzieje. napieprzaja sie te roboty a nic nie widac tak ta kamera lata... ja lubie dynamiczna kamere w stylu Tozsamosci bourne'a, ale to bylo przegiecie. dwa roboty walcza za chwile jeden lezy, a ja sie pytam kumpla co sie stalo, bo nic nie widzialem. normalne to?

Co do efektów - jak dla mnie w filmie ich nie zabrakło.
Fakt, że w pewnym momencie, kiedy Megatron bił się z Optimusem można było na chwilę stracić orientację kto wygrywa, ale bez przesady - po to ich pokolorowali, żeby było wiadomo że czarni są źli ;)


Cytuj:

Ryane:
odrobiny humoru sytuacyjnego

jak ktos sie potknie na schodach kinie i sturla w dół to bedzie smieszna sytuacja. niczego innego sie nie spodziewaj.

A sceny pod domem chłopaka? Nie uważasz, że to właśnie był humor sytuacyjny?


Cytuj:

ema:
10/10

no comment...


opinia jak ... każdy ma swoją ;)
emes
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna

ema:
Nie uważasz, że to właśnie był humor sytuacyjny?

wiesz... jakis 10 latek obok mnie sie smial...
mnie to jakoś sie żałosne wydało, nie smieszne.


ema:
opinia jak ... każdy ma swoją ;)

jak najbardziej. po to wlasnie jest forum. :>
swoja droga witam w naszych skromnych progach. 8)
_________________
"You never see all that you see. One of the things they send me to you for is to show you what you don't see in what you see - what you don't see when you're scared, or fighting, or running, or fucking. No man sees all that he sees. And the difference between seeing and not seeing can be the difference between living and dying."
chobi_oNe
Adept
Nie określona
powiem tak akcja i fabuła prostai przewidywalna jednak efekty specjalne powalają i to chyba nie tylko moje zdanie :D
oglada sie wsumie średnio jednak ekranizacja bajki tak trudnej do przeniesienia na ekran w tym przypadku powala akcja akcja i jeszcze raz akcja z efektami na najwyzszym poziomie
luck0
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Mężczyzna
Może ja bym nie dał 10/10. Film się ogląda lekko nawet wciąga. Co do scen dziecinnych to właśnie był film bardziej dal młodzieży w wieku gimnazjalnym. Dlatego nie można oczekiwać jakiś ambitnych scen etc. Film prosty i zrozumiały bez głębszych "rozkmin". Dałbym najwyżej 7/10
_________________
Najgłupsza recenzja filmu PORNO??? Dialogi były do dupy.
Gacie nie są do pokazywania, gacie są do dupy
mer
Avatar użytkownika
Kinoman
Mężczyzna
Powiem tyle, po powrocie z kina o 4 nad ranem, człowiek wstaje o 7, na 8 idzie do pracy i co? I nadal ma przed oczami film.

Ktoś tutaj stwierdził, że film jest dziecinny i owszem, tylko jedna drobna uwaga, czy każdy z nas nie był kiedyś dzieckiem? Wszyscy do okoła tylko krytycznie potrafią się nastawić, a nie wiadomo emes, czy gdybyś Ty reżyserował film, czy przypadkiem byś czegoś nie spieprzył.

Mnie się film podobał, muzyka na naprawdę wysokim poziomie, cholernie podobały mi się właśnie zdjęcia, dynamiczne, niemal rozsadzały ekran ;) Odpowiednia dawka humoru, tak sytuacyjnego jak i dialogowego ;)
Nie ma z kolei większej głębi jeśli chodzi o bohaterów, ale cóż to nie miał być żaden melodramat. Bohaterowie pokazani przyzwoicie, nie narzekam, nawet było na kim (na czym też, autka niczego sobie) oko zawiesić. ;)
Troszkę patetyczna końcówka, ale cóż, choć zasadniczo, aż tak źle na całokształt nie wpłynęła.

Rozrywka na najwyższym poziomie 10/10. Gorąco polecam mimo krytyki emesa. ;]

Pozdro
_________________
Even the distance feels so near...
All for the love...
Love of you...
Azel
Avatar użytkownika
Administrator
Mężczyzna
Broniłem się bardzo, powiedziałem sobie "nie, nie zrobię tego", ale jednak uległem i muszę poprzeć emesa ;) Co prawda ja nie skrytykuję tak drastycznie, ale jednak.

Co tu dużo mówić, dobijała mnie ta dziecinada. Spodziewałem się filmu jednak trochę bardziej na serio, a dostałem bajkę z prawdziwymi aktorami. Szkoda, bo jednak trailer wskazywał na coś innego. Zaraz mi ktoś napisze, że "film z dużymi robotami na serio?". Wystarczyło zrezygnować z humoru robotów (sikanie, gangsta robot, czy irytujący do bólu boombox/komórka), gadanie robotów (początkowo fajnie zrezygnowano z tego u Bumblebee na rzecz komunikacji poprzez radio) i oznaki życia u robotów (krzyki jak spadali itp.). Gdyby zrobiono z tego bezduszne maszyny już bylibyśmy bliżej mrocznego s-f niż komediowej bajeczki.

Patos - litości!!! Dawno nie dostałem tego w takiej ilości - rzygać mi się chciało. Przy tekstach Prime'a, że "odkrył dobro w ludziach" i jego dysputach z resztą Autobotów, szukałem brzytwy. I jeszcze masa scen z podniosłą muzyką - sama w sobie była naprawdę dobra, ale w połączeniu z danymi scenami dobijała mnie.

Jednak seans nie uważam do końca za nieudany, bo dostałem to, na co najbardziej liczyłem. Świetne efekty specjalne i akcję. Tego było na tyle dużo, że film, pomimo irytacji, zleciał całkiem szybko. Nie można było się nudzić. No i w przeciwieństwie do emesa, nie przeszkadzała mi szybka kamera - imo nie jest tak źle.

Ogólnie rzecz biorąc film ogląda się wyłącznie dla efektów i akcji, plus trochę fajnego humoru. Wystarczy nastawić się na kompletną bajeczkę i będzie w porządku. Szkoda, bo mógł z tego wyjść naprawdę dobry film na serio, ale bez kwiatków typu "wszechiskra" ;)
_________________
www.niezlekino.pl
www.willabaca.eu
Lili
Avatar użytkownika
Kinomaniak
Kobieta

Azel:
Broniłem się bardzo, powiedziałem sobie "nie, nie zrobię tego", ale jednak uległem i muszę poprzeć emesa ;) Co prawda ja nie skrytykuję tak drastycznie, ale jednak.

No dziękuje pięknie, poczułam sie skutecznie zniechęcona do tego filmu :P Nie chciałabym generalizowac ale mam już uraz do podobnych filmów po power Rangers a dobre efekty czy akcja to dla mnie za mało.
_________________
Milczenie jest złotem
Stąd wysnuwam wątek,
Że tracę codziennie
Ogromny majątek...
KrISS
Avatar użytkownika
Niewolnik kina
Nie określona
Ten film to nie "Obcy-8 pasażer Nostromo" tylko opowieść o robotach przybierających najróżniejsze formy. Do tego przeznaczona dla baardzo młodych ludzi i robiona praz Baya. Więc czego można się spodziewać? Ano tego samego co po Pokemonach i innych tego typu produkcjach. Ja nie czuję zawodu. Kiedy wybieram się na taki film, czy coś w stylu Fantasic 4, przy pełnej świadomości obrazu amerykańskich produkcji z tego gatunku, nie oczekuję niczego logicznego, porywającego czy ściskajacego za serce. Czasy kiedy takie firmy mnie elektryzowały są już przeszłością. Ale wracając do teraźniejszości. Z pewnością Transy nie są filmem wybitnym, nie wiem czy można zakwalifikować je do udanych. Widząc potencjał, jaki drzemie w temacie, można snuć domysły i znajdować nowe opcje, których nie wykorzystali autorzy filmu. Bay mówi, że to największy film w jego życiu, producent wykonawczy S.Spielberg określa Transy mianem "wizualnego majstersztyku". Bo od strony technicznej filmowi nie można czegokolwiek zarzucić. Tak, czy siak dostajemy typowy amerykański produkt w ładnym opakowaniu. Dzieciaki będą zachwycone, starsi raczej miej. Ale obejrzeć w kinie nie zawadzi. Choćby aby sie przekonać, czy to na prawdę wizualny majstersztyk.
_________________
http://www.filmowcy24.pl - oferty pomocy i współpracy dla filmowców, konkursy, oceny projektów filmowych
emes
Avatar użytkownika
Fanatyk kina
Mężczyzna

Azel:
Broniłem się bardzo, powiedziałem sobie "nie, nie zrobię tego", ale jednak uległem i muszę poprzeć emesa ;)

jezus, dzieki... juz myslalem, ze mi cos tamtego dnia na glowe padlo.


Azel:
Wystarczyło zrezygnować z humoru robotów (sikanie, gangsta robot, czy irytujący do bólu boombox/komórka), gadanie robotów (początkowo fajnie zrezygnowano z tego u Bumblebee na rzecz komunikacji poprzez radio) i oznaki życia u robotów (krzyki jak spadali itp.)


dokladnie. no przeciez jak sie widzialo wspomniane przez Ciebie motywy to czlowieka szlag jasny trafial. mialem ochote wyrwac fotel i zdzielic dzieciaka obok, ktory ciagle sie pytal taty "co sie teraz stalo??" X_X


Azel:
trailer wskazywał na coś innego.


otoz to kuźwa! najpierw byl fajny, tajemniczy i klimatyczny teaser, w ktorym wyslana na marsa sonda zostaje zniszczona i przez sekunde udaje jej sie uchwycic jakis dziwny ksztalt "obcego", a pozniej w kinie takie GÓWNO!! jakby mi pokazali od razu na trailerze rapujące, szczające i zmieniające sie w radio roboty, to bym w zyciu do kina nie poszedl.

dajcież spokój z tą kaszaną! :dead:
_________________
"You never see all that you see. One of the things they send me to you for is to show you what you don't see in what you see - what you don't see when you're scared, or fighting, or running, or fucking. No man sees all that he sees. And the difference between seeing and not seeing can be the difference between living and dying."

© 2003-2010 MovieForum.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oparte na systemie phpBB.
Partnerzy    Reklama