| Start | Szukaj | Regulamin | MovieQuiz | Filmy w TV | Użytkownicy | Załóż konto | Zaloguj się |
| Nowe posty | Subskrypcje | Moje posty | Ulubione | Ustawienia |
|
| |
|
Plakaty: Twórcy: Reżyseria: Kenneth Branagh Scenariusz: Kenneth Branagh Zdjęcia: Kenneth MacMillan Muzyka: Patrick Doyle Obsada: Kenneth Branagh: Henryk V Ian Holm: Fluellen Emma Thompson: Katherine Christian Bale: Falstaff's Boy Derek Jacobi: Narrator Michael Maloney: Dauphin, Karol VII Fabuła: Kanneth Branagh z pomocą sztuki filmowej wskrzesza dramat Szekspira i zabiera widza do średniowiecznej Anglii i Francji w burzliwy okres wojny stuletniej. Angielski król Henryk za sprawą doradców wznawia działania wojenne w celu objęcia tronu francuskiego rządzonego przez zestarzałego i niedołężnego Karola VI. Wyprawa przebiega pomyślnie, Henryk odnosi sukcesy, ale wojsko i towarzysze króla, wśród których znaleźli się zarówno książęta, jak i zwyczajni ludzie, zaczynają tracić siły. Jedni wątpią w zwycięstwo, inni ufają do końca Henrykowi. W końcu po ulewnej burzy dochodzi do decydującej bitwy na polach Azincourt. Jest to jeden z moich ulubionych filmów. Świetna adaptacja szekspirowskiego dramatu. Mamy tu wszystko, aby móc stwierdzić, że dzieło zasługuje na najwyższe uznanie. Począwszy od świetnej roli Kenneth Branagh, a kończąc na wykonanych z niezwykłą pieczołowitością strojów. Na uwagę zasługuje także muzyka Patricka Doyla, która stanowi świetne tło dla działań aktorów. Warto również wspomnieć o dekoracjach, które dzięki swej prostocie świetnie oddają teatralny charakter obrazu. Owa teatralność niektórym może przeszkadzać (w niektórych scenach, jak np. przemówienia Henryka V, jest zbyt widoczna), jednak ja jestem w pełni usatysfakcjonowany filmem. Na pochwałę zasługuje również rola Dereka Jacobi, który bardzo dobrze sprawdza się w roli narratora. Moim zdaniem, jedna z lepiej zagranych ról i nie pozostaje daleko w tyle za Kennethem Branagh. Mówiąc krótko: Polecam
|
|
|
| |
|
Bardzo dobra ekranizacja. Świetna narracja, bardzo dobrzy aktorzy i porywająca scena batalistyczna. Po "Hamlecie" Branagh znów udowadnia że jest w najlepszy w ekranizowaniu Szekspira. Film zdecydowanie warty uwagi. Moja ocena 8/10.
_________________ Iron Man - 7/10 Wrogowie publiczni - 8/10 Transformers: Zemsta upadłych - 6/10 Wyrolowani - 8/10 Synecdoche, New York - 7/10 W pogoni za Amy - 7/10 Spirit. Duch Miasta - 3/10 Melvin Purvis: What keeps you awake nights, Mr. Dillinger? John Dillinger: Coffee. - Public Enemies (2009) |
|
|
| |
|
Poza muzyką Patricka Doyle'a, "Henryk V" w niczym mi nie zaimponował, idąc dalej bardzo się nim rozczarowałem. Kenneth Branagh niechcący przeforsował formę tego dzieła, nie ma zdecydowanego, jasnego argumentu mówiącego czy to jest film czy sfilmowana sztuka teatralna. Reżyser miota się pomiędzy jednym, a drugim tworząc coś co po kilkudziesięciu minutach staje się nieznośne dla oczu - przejaskrawiona, teatralna gra aktorów może mocno zirytować. Ciekawy, choć jak dla mnie zupełnie nieudany zabieg z wprowadzeniem aktywnego narratora - coś w tym wszystkim się gryzie.
Poprzez nadanie pewnej teatralnej konwencji "Henryk V" siłą rzeczy jest bardzo ubogi wykonawczo, scenografia głównie ogranicza się do kilku rekwizytów rozmieszczonych na planie filmowym. Możemy również zobaczyć kilka scen na łonie natury oraz sceny batalistyczne, które kompletnie nie wyszły - chaotyczny zdjęcia, udziwniony montaż, nie wygląda to dobrze. |
|
|
| |
|
Wczoraj ponownie obejrzałem "Henryka V" i teraz jeszcze trudniej jest mi przejśc obojętnie obok powyższych zarzutów.
Andrev: nie ma zdecydowanego, jasnego argumentu mówiącego czy to jest film czy sfilmowana sztuka teatralna. I właśnie dzięki temu reżyser zdołał w pełni uchwycić klimat szekspirowskiego dzieła. "Henryk V" jest sztuką posiadającą wszystkie zasady stworzone przez Szekspira, który zaledwie kilka praw ówczesnego teatru pozostawił nietkniętych. Dlatego oprócz scen w zamkniętych pomieszczeniach, z udziałem kilku aktorów, mamy także poruszające ujęcia, takie jak przemowa króla przed potyczką pod Azincourt, lub marsz Henryka niosącego zabitego chłopca przez pole bitwy. Właśnie to sprawia o oryginalności "Henryka V". Tak jak Szekspir wprowadzał innowacje do dramatu, tak Branagh wprowadził zmiany co do sztuk teatralnych. Jednak najlepszym tego potwierdzeniem będzie finałowa bitwa pod Azincourt. Andrev: chaotyczny zdjęcia, udziwniony montaż, nie wygląda to dobrze. Wręcz przeciwnie. Widz nie otrzymuje tu bezsensownego zderzenia się mas rycerzy, ale zmagania poszczególnych aktorów, którzy zachowują się jakby grali na scenie, a cała bitewna wrzawa jest dla nich tylko scenografią. Reżyser wyłapuje w tym chaosie poszczególne postacie, które wypowiadają swoje kwestie, po czym kamera od razu przenosi się na zmagania innych bohaterów. Wystrzeliwane w niebo strzały i padające ciała stają się niejako zakończeniem poszczególnych scen. Andrev: Ciekawy, choć jak dla mnie zupełnie nieudany zabieg z wprowadzeniem aktywnego narratora - coś w tym wszystkim się gryzie. Z tym również się nie zgodzę. Właśnie postać narratora sprawia, że widz bardziej skłania się do stwierdzenia, że ma do czynienia z teatrem a nie filmem. |
|
Ten dział przeglądają: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Premiery
Zapowiedzi
Filmy akcji
Filmy sensacyjne
Komedie
Filmy przygodowe
Filmy SF
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD
