Oskary 2008

80 Ceremonia Rozdania Oskarów

Zaloguj
Kinomaniak
Avatar użytkownika
Ryane:
cukrowa:
Co z tego, że tematyka taka a nie inna, że pierwszy reżyser, który się "odważył". Fajnie, odważył się i kiszkę stworzył.

Nic dodać, nic ująć. Złota myśl tej dyskusji.


Złota myśl tej dyskusji dla osób, które uważają Katyń za "kiszkę".
Nie wszyscy oceniają Katyń w ten sposób.

Ryane:
Jako najcięższe działa potraficie wytoczyć sensowne, rzeczowe, merytoryczne argumenty, a co sie pojawia w tym temacie?

Różne rzeczy. Również frustracja (obustronna), zniesmaczenie itp. BTW. Hipokryzji - nie widziałem na razie żadnych przekonywujących argumentów świadczących o tym, że Katyń to "kiszka". Proszę wiec o nie używanie tego typu sformułowań do osób, które nie dają się przekonac o tym, że film ten to "gówno". Miałem prawo kibicowac i życzyc sobie i nie tylko, tego, by Katyń tą pieprzoną statuetkę dostał. Dlaczego? Może parę osób więcej by go obejrzało i poznało prawdziwą historię mordu oraz spółpracy sowiecko-nazistowskiej.


Administrator
Avatar użytkownika
Kaiser:
BTW. Hipokryzji - nie widziałem na razie żadnych przekonywujących argumentów świadczących o tym, że Katyń to "kiszka". Proszę wiec o nie używanie tego typu sformułowań do osób, które nie dają się przekonac o tym, że film ten to "gówno".

Jest tego na pewno więcej niż ze strony osób, które bronią tego filmu, a jeszcze więcej znajdziesz tego w samym temacie "Katyń".

Film, szczególnie o tak dramatycznym wydarzeniu, powinien oddziaływać na widza, wywołać jakieś emocje. Wszystkie elementy filmu powinny współgrać, by tworzyć doskonałą całość i to zestawienie powinno wręcz "uderzyć" w widza, spowodować, że choć trochę przeżywa to co się dzieje na ekrane, przeżywa to, co jest tam ukazane. Ta doskonała kompozycja powinna sprawić, że widzowi pozostaje ten film na dłużej w pamięci, niż tylko jeszcze kilka chwil po seansie.

W mediach byly jakieś sensacje, że ludzie wychodzili płacząc, rozchisteryzowani, podnieceni i jeszcze nie wiadomo w jakich ekstazach. Ja to oglądam i myśle sobie, co w tym filmie miało wywołać niby takie emocje? A nie jestem jakiś oziębły emocjonalnie, są filmy, które mnie zachwycają, wzruszają - ale nie "Katyń". To beton bez dramaturgii, który nie wciąga, nie porusza. Robi swoje - pokazuje historie - ale forma pozostawia wiele do życzenia.

Jak znajdę więcej czasu, to mogę Ci napisac w szczegółach, gdzie dostrzegam błędy tego filmu. A może Ty mi napisz, co odczuwałes podczas seansu, chętnie przeczytam.

Kaiser:
Może parę osób więcej by go obejrzało i poznało prawdziwą historię mordu oraz spółpracy sowiecko-nazistowskiej.

No i tutaj poraz kolejny jest udowadniane, że tematyka to wszystko. Jakby moim życzeniem bylo, aby świat poznał dokładniej te wydarzenie historyczne, poleciłbym film dokumentalny, bo nawet te potrafią bardziej zainteresowac, bardziej wciągnąć, niż ten fabularny "Katyń".


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Ryane:
Jako najcięższe działa potraficie wytoczyć sensowne, rzeczowe, merytoryczne argumenty, a co sie pojawia w tym temacie?

Wypraszam sobie (może i innym), ale nie widzę sensu przytaczać mocniejszych kontrargumentów wobec wypowiedzi w stylu "Cieszę się, że Katyń nie dostał Oscara" czy "Wajda na emeryturę!" z ust osób które nawet nie znają konkurencji. Przecież tu się nie rozchodzi o poziom filmu! O tym możemy dyskutować w stosownym temacie. Wy oskarżacie Wajdę, że został nominowany, a Katyń - bo wypromowano go na dzieło. To absurd jest!
Ryane:
I nie dostrzegacie w tym wszystkim hipokryzji?!

A zatem nie - tu nie ma hipokryzji. Tym bardziej, że sensownych zarzutów wobec Katynia poza "nudą" tutaj też nie dostrzegam (aczkolwiek nie czytałem wszystkiego :krowa: ).
Ryane:
Film, szczególnie o tak dramatycznym wydarzeniu, powinien oddziaływać na widza, wywołać jakieś emocje. Wszystkie elementy filmu powinny współgrać, by tworzyć doskonałą całość i to zestawienie powinno wręcz "uderzyć" w widza, spowodować, że choć trochę przeżywa to co się dzieje na ekrane, przeżywa to, co jest tam ukazane. Ta doskonała kompozycja powinna sprawić, że widzowi pozostaje ten film na dłużej w pamięci, niż tylko jeszcze kilka chwil po seansie.

Odnosisz się do tego, że film nie wywołuje w Tobie emocji, ale to nie zarzut wobec filmu, a Ciebie. Ktoś napisał: "Scena rozstrzeliwania nie wywołuje wstrząsu artystycznego, ale moralny". Ciebie film w ogóle nie dotknął, mimo tego co zobaczyłeś? Rozumiem więc że o Katyniu wiedziałeś przed filmem wszystko, włącznie z wątkami po zbrodni, które przedstawił Wajda? Bo jeśli tak - to brak tego "uderzenia" jak je określiłeś, jestem wstanie pojąć.
A mi film zapadł w pamięć i długo o nim rozmyślałem, choć wcale za wybitny go nie uważam.
Cytuj:
No i tutaj poraz kolejny jest udowadniane, że tematyka to wszystko. Jakby moim życzeniem bylo, aby świat poznał dokładniej te wydarzenie historyczne, poleciłbym film dokumentalny, bo nawet te potrafią bardziej zainteresowac, bardziej wciągnąć, niż ten fabularny "Katyń".

Nie od dziś wiadomo, że film dokumentalny, wiadomości oraz wszelkie media informacyjne razem wzięte, nie mają takiej siły oddziaływania na świadomość jak film fabularny. Bagatelizujesz moc Katynia, a prawda jest taka, że to właśnie ten film uświadamia ludizom prawdę, o czym świadczą wypowiedzi w zachodniej prasie.

_________________
Nic paskudniejszego iż gdy pierwszy przybywający gość snuje się i nie wie, co ma począć, a jego ślubna megiera szeptem wierci mu dziurę w brzuchu za to, że przyjechali za wcześnie.

BezSzans.pl - o akcji - Nie bądź słaby...


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Ryane:
Jest tego na pewno więcej niż ze strony osób, które bronią tego filmu, a jeszcze więcej znajdziesz tego w samym temacie "Katyń".

Z całym szacunkiem, nie wydaje mi się, by przytoczone tam argumenty wyczerpywały temat - przewijają się w kółko subiektywne dyrdymały a'la drewniane aktorstwo, brak emocji itp.

Ryane:
Film, szczególnie o tak dramatycznym wydarzeniu, powinien oddziaływać na widza, wywołać jakieś emocje.

Oddziaływac tzn. co robic? Czy Wajda miał zrobic jakiś wątek miłosny i zatrudnic Celinę do odśpiewania czegoś na kształt My heart will go on? Wiem, pół sali by ryczało. Ckliwe...Wajda zrobił film, dla niektórych za trudny, przedstawiający historię przez H. Ciężko w 2h upchnąc wiele treści, ale jemu się to udało doskonale - każdy wątek coś obrazował i był ściśle powiązany z losami Polski i Polaków w trakcie i po wojnie. Każdy wątek, a było ich wiele, był przemyślany i przy odrobinie skupienia wychwytywało się wiele smaczków.

Katyń wygląda dokładnie tak jak to sobie wyobrażałem. Historia przedstawiona jest tak, jak to mniej więcej wyglądało. Takie obrazy Polski widziałem słuchając opowieści babc i dziadka. Tak sobie wyobrażałem kampanię wrześniową, taki nastrój czułem.

Ryane:
To beton bez dramaturgii, który nie wciąga, nie porusza.

Zależy kogo. Ciebie nie i współczuję, bo straciłeś dużo. Może zależy to od nastawienia lub nastroju w danym dniu? Nie wiem i nie mnie oceniac. Co do emocji - czy suche przedstawienie historii bez natrętnych i ckliwych zabiegów a'la slołmołszyn, Hans Zimmer i jakaś niestworzona fabuła o tym i tamtym to recepta na sukces? Tak. Ale Katyń tak zrobiony byłby dla mnie i dla wielu obelgą. Ten film miał właśnie tak wyglądac co Wajda wielokrotnie mówił i tu go doskonale rozumiem. Jest to hołd dla jego ojca i innych poległych - bez gwiazd, bez fajerwerków, bez ckliwości. Sucho i na temat. Kto nie zapłakał - jego strata.

Ryane:
A nie jestem jakiś oziębły emocjonalnie, są filmy, które mnie zachwycają, wzruszają - ale nie "Katyń".

Ja nie jestem z kolei histerykiem i często wykazuje się odpornością. Ale nie w tym przypadku - nic tak do mnie nie przemawia jak prawdziwa historia o prawdziwych ludziach, która niestety miała miejsce.

Czy film ma wady? Ma. Czy zasłużył na Oskara? Ciężko powiedziec. Ale dokładnie takie filmy wygrywały, wygrywają i będą wygrywac. Nie specjalnie mnie to powinno wzruszac, ale jednak - zwłaszcza czytając kolejny raz niesprawiedliwe opinie typu "kicha", "beton", "dobrze że nie dostał" obozu "sprzeciwu wobec masowych senasów szkolnych reżysera lektur".


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Ja nie wiem czy Katyń jest dobry, czy nie jest, ale zapewne nie jest, bo dobre polskie filmy z ostatnich 15 lat można policzyć na palcach pracownika tartaku. Mniejsza z tym - nie dziwię się wcale, ż eniektórzy już rzygają na samo słowo Katyń, ja zresztą również mam już dość, w radiowej trójce audycja zo oskarach była tak naprawdę o Katyniu, wszędzie gdzie tylko mowa o oskarach wszędzie tylko Katyń, Katyń tu, Katyń tam, ciekawe co znajdę jak zajrzę do lodówki ;) (tak wiem, stary żart). Nie widziałem, oglądać nie zamierzam, ale wiem, że gdyby dostał Oskara to chyba przez kolejne pół roku wszędzie by był tylko Katyń. Więc kij z tym, dobrze że nie dostał i przynajmniej jest po sprawie (choć jak widać, niektórzy będą temat drążyć mimo wszystko).

_________________
kolekcjonerdvd.pl

DVD NA SPRZEDAŻ


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Kaiser:
Katyń wygląda dokładnie tak jak to sobie wyobrażałem. Historia przedstawiona jest tak, jak to mniej więcej wyglądało. Takie obrazy Polski widziałem słuchając opowieści babc i dziadka. Tak sobie wyobrażałem kampanię wrześniową, taki nastrój czułem.

No właśnie.

Dodano po 2 minutach:

Ryane:
W mediach byly jakieś sensacje, że ludzie wychodzili płacząc, rozchisteryzowani, podnieceni i jeszcze nie wiadomo w jakich ekstazach.

Piszesz to tonem potępiającym, tymczasem powiedz mi od kiedy we wrażliwości ludzkiej kryje się coś złego? Ludzie płakali gdy DOWIEDZIELI się o WTC. Bo tragedie to do siebie mają, że łamią psychikę.

_________________
Nic paskudniejszego iż gdy pierwszy przybywający gość snuje się i nie wie, co ma począć, a jego ślubna megiera szeptem wierci mu dziurę w brzuchu za to, że przyjechali za wcześnie.

BezSzans.pl - o akcji - Nie bądź słaby...


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Gieferg:
Więc kij z tym, dobrze że nie dostał i przynajmniej jest po sprawie (choć jak widać, niektórzy będą temat drążyć mimo wszystko).

K****o fajnie, że nie dostał, tak. Teraz już nie będzie w mediach tego j**** Katynia. Wystarczy jeszcze wyp**** Małysza i Kubicę i będzie spokój....

Nie no kolego, ty tak na poważnie? Rozumiem częściowo zniechęcenie, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że nasza historia jest de facto zapomniana i zakłamana? Średnio rozgarnięty Europejczyk i USAniec wie co to holokaust właśnie ze względu na mnogości mejnstrimowych filmów o tej tematyce. Dlatego nie rozumiem Twojego zadowolenia, że kolejny Oskar poszedł na kolejny film o kolejnym Żydzie (tak jestem antysemitą, niech wam będzie) w kolejnym obozie itd itp. Ten Oskar mógł ułatwic dotarcie do masowej publiki z prawdą o Katyniu i prawdą o genezie wojny (stalin-hitler). Ta prawda przez dziesięciolecia była ŚWIADOMIE skrywana i przekłamywana przez cały obóz naszych "przyjaciół".


Kinoman
Avatar użytkownika
Ryane:
O to, że jedni stawiają nazwisko rezysera, jego odwagę, dumę narodową, lub tematykę poruszaną w filmie ponad jakość samego filmu.

Ryane:
Nic dodać, nic ująć. Złota myśl tej dyskusji.

umiesz czytać ze zrozumieniem ? to nie jest sendem sprawy ,ani też nikt niczego takiego nie twierdzi

_________________
Conan! What is best in life?
To crush your enemies, see them driven before you, and to hear the lamentation of their women !


Administrator
Avatar użytkownika
Na widok http://www.movieforum.pl/viewtopic.php?t=7041 wycofuję wszystkie moje subiektywne dyrdymały i niesprawiedliwe zarzuty. Przeciez to najlepszy polski film wszech czasów, no!

don Bubas:
Wypraszam sobie (może i innym), ale nie widzę sensu przytaczać mocniejszych kontrargumentów wobec wypowiedzi w stylu "Cieszę się, że Katyń nie dostał Oscara" czy "Wajda na emeryturę!" z ust osób które nawet nie znają konkurencji.

Ty się weź zdecyduj z kim dyskutujesz najpierw, czy ze mną, czy z Motodufem, czy z "obozem sprzeciwu wobec masowych senasów szkolnych reżysera lektur".

Najpierw cytujesz mnie, a potem umieszczasz w cudzysłowu "Cieszę się (...)", czego ja nigdzie nie napisałem! Jak dyskutujesz ze mną, to prosiłbym, byś cytował moje i tylko moje słowa i nie przypisywał mi tych, których nie wypowiedziałem, ani nie pakował mnie do jakiegoś "obozu" - bo nie z wszystkim co pisze Matoduf czy Sayuri, czy inni, się zgadzam. I ta sama prośba do Kaisera. Wiem, że trudniej walczyć na kilku frontach, gdy sami jesteście zwarci, ale przestańcie z tą praktyką cytowania jak popadnie.

don Bubas:
Wy oskarżacie Wajdę, że został nominowany, a Katyń - bo wypromowano go na dzieło. To absurd jest!

Absurdem jest pisanie, że ja oskarżam Wajdę. O co go oskarżam? Że został nominowany? I to jego za to oskarżam? Bo to on odpowiada za nominacje? Chyba użyłes jakiegoś skrótu myślowego, którego tylko Ty rozumiesz.

don Bubas:
Ciebie film w ogóle nie dotknął, mimo tego co zobaczyłeś? Rozumiem więc że o Katyniu wiedziałeś przed filmem wszystko, włącznie z wątkami po zbrodni, które przedstawił Wajda? Bo jeśli tak - to brak tego "uderzenia" jak je określiłeś, jestem wstanie pojąć.

Nie dotknął. I co ma wiedza do tego? Film powinien "dotknąć" niezależnie od tego czy znałem wcześniej fakty historyczne, czy nie. Akurat o tej zbrodni coś wiedziałem, ale na pewno nie wszystko - odpowiadając na Twoje pytanie.
Poza tym to nadal jest film fabularny, jak sam to podkreślasz. A w filmach fabularnych zazwyczaj bywa tak, że pewne przedstawione zdarzenia są fikcją. I skąd ja mam teraz wiedzieć, co jest prawdziwe, a co fikcją? Które wątki faktycznie miały miejsce, a które zostały dopisane przez scenarzystę? No musze doczytać w książkach historycznych, bo cóż mi innego pozostaje.

Dodano po 7 minutach:

vulgar display of power:
umiesz czytać ze zrozumieniem ? to nie jest sendem sprawy ,ani też nikt niczego takiego nie twierdzi

A Ty umiesz coś sensownego dodać do dyskusji, czy tylko zaczepki z myślą "niech inni się produkują"?


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Ryane:
Najpierw cytujesz mnie, a potem umieszczasz w cudzysłowu "Cieszę się (...)", czego ja nigdzie nie napisałem! Jak dyskutujesz ze mną, to prosiłbym, byś cytował moje i tylko moje słowa i nie przypisywał mi tych, których nie wypowiedziałem, ani nie pakował mnie do jakiegoś "obozu" - bo nie z wszystkim co pisze Matoduf czy Sayuri, czy inni, się zgadzam. I ta sama prośba do Kaisera.

Że niby pakuję Cię do obozu? Źle odczytałeś - piszę czemu się poirytowałem i bynajmniej nie zaliczam Ciebie do ludzi którzy krytykują dla krytykowania - wyraźnie widac to w kontekście całej wypowiedzi. A cytowac należy, bo inaczej się dyskutowac nie da.


Kinoman
Avatar użytkownika
Kaiser:
Ten Oskar mógł ułatwic dotarcie do masowej publiki z prawdą o Katyniu i prawdą o genezie wojny (stalin-hitler).


Dokładnie, nasi sojusznicy zza oceanu jak słyszeli o Katyniu lub go widzieli bili się głowę, bo jak to Hitlerowcy i Sowieci przy jednym stole dzielą Polskę? Bzdura! Do pokazania prawdy Katyń się nadaje, a do reszty wolę Coenów...


Administrator
Avatar użytkownika
Kaiser:
A cytowac należy, bo inaczej się dyskutowac nie da.

Tak tak, tylko, że czasami zacierają sie wypowiedzi adresowane do autora cytatu i te, które juz nie są adresowane do niego, a w zasadzie nie wiadomo do kogo ;) Ale skoro mnie nie przydzieliłeś do obozu, to "się cieszę" :P


Kinomaniak
Avatar użytkownika
"»Katyń« był najlepszy...znym"
Ciekawy art przedstawiający zdanie 2 krytyków filmowych, nie Polaków.

Szczególnie uderzyły mnie 2 wypowiedzi:

"Film z Austrii oceniam jako dobrze nakręconą opowieść pod publikę."

"Katyń" epatuje prawdą, humanizmem i cywilizacyjnym uniwersalizmem. Każdy zrozumie, co to znaczy być oddzielonym od najbliższych i wiedzieć, że już nigdy się ich nie zobaczy. Co to jest wojna, desperacja, śmierć i potęga ludzkich emocji. Na tym poziomie film Andrzeja Wajdy operuje w sposób absolutnie mistrzowski"

FYC


Moderator
Avatar użytkownika
Ja się zgodzę w stu procentach z Ryanem. To dla mnie jest pewien rodzaj hipokryzji i już. Tak naprawdę nikt nie podał tu jeszcze argumentu świadczącego o tym, że Katyń jest dobrym filmem, który znalazłby swoje odzwierciedlenie w tym, co obejrzałem w kinie. Ciągle tylko przewala się "to pierwszy film, który pokazuje prawdę", "Oscar ułatwiłbym Polakom w USA" itd. itp. Jakoś nikt nie podał żadnych konkretów, a przynajmniej ja ich w waszych wypowiedziach nie odnalazłem. Moje argumenty za tym, że Katyń jest słaby podawałem już kilkakrotnie, ale jakoś nikt na nie nie odpowiedział, więc proszę, jeszcze raz, w punktach:

1. Aktorzy grają teatralnie i bez emocji, nie potrafią pokazać odczuć granych przez siebie bohaterów.
2. Dialogi są koszmarnie nienaturalne. Na kilometr widać, że to wyuczone na pamięć formułki.
3. Film nie ma jednolitej fabuły, składa się z nowelek, których ani scenarzysta, ani reżyser nie potrafił sensownie ze sobą połączyć.
4. Akcja co chwilę przenosi się w inne miejsca, inne czasy, ale nie ma w tym jakiejś ciągłości, czy sensu. Po prostu się przenosi i tyle.
5. To, jak aktorzy wyglądają jest zabawnie nienaturalne, o czym już wspomniał DC.
6. Wątek partyzanta-studenta jest kompletnie niepotrzebny i nic sensownego nie pokazuje.
7. Rozmowa na ławce to chyba najbardziej karykaturalny dialog (a właściwie kilka monologów, bo tutaj bohaterowie nie rozmawiają), jaki miałem okazję widzieć w kinie.
8. Zakończenie jest żałosne - jak, będąc reżyserem z takim stażem można puścić w końcówce muzykę i dać czarne tło? To nawet świeżo upieczonemu reżyserowi telewizyjniaków nie przystoi.
9. Film wzbudził we mnie mniej emocji, niż przeciętny dokument na Discovery.

To a propos samego filmu. A jeśli chodzi o jego promocję - przeczytajcie http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9694824&rfbawp=1203972914.551&ticaid=156e3
artykuł. Wajda nie wie chyba, co to skromność. Zaczyna się to, o czym mówiłem, czyli klepanie po pleckach (Najlepszy Polski Film Wszechczasów - hahahahaha) i pisanie, jak to Amerykanie Wajdy nie zrozumieli, jak to go skrzywdzili itd. Wszyscy zaczynają spekulować - "może promocja była zła? może członkowie akademii nie zrozumieli filmu Wajdy? może uznali, że skoro dostał Oscara za całokształt, to kto inny powinien dostać za najlepszy film nieanglojęzyczny?". Nikt nie ma odwagi przyznać, że Katyń może dlatego nie dostał Oscara, że był po prostu słabym filmem. Ale nie, przecież to niemożliwe, to nasz, Polski film, to mistrz Wajda, on nie mógł być zły!
Zresztą dyskusje przedoscarowe były przezabawne - zamiast gadać o porządnych filmach ciągłe pieprzenie o Wajdzie i zbiorowy onanizm jego nowym filmem.
I jeszcze ta akcja na NY Times - jak banda dzieciaków na Filmwebie. Maja Komorowska powiedziała, że to było wspaniałe. Rotfl.
Kaiser:
Jest to hołd dla jego ojca i innych poległych - bez gwiazd

:lol: Rozumiem, że Żmijewski, Stenka, Cielecka, Małaszyński, Englert, Globisz i Ostaszewska to naturszczyki powyłapywane na castingach?

_________________
Ne fais pas cette tete, c’est toi qui me laisse la.


Administrator
Avatar użytkownika
Kaiser:
"Katyń" epatuje prawdą, humanizmem i cywilizacyjnym uniwersalizmem. Każdy zrozumie, co to znaczy być oddzielonym od najbliższych i wiedzieć, że już nigdy się ich nie zobaczy. Co to jest wojna, desperacja, śmierć i potęga ludzkich emocji. Na tym poziomie film Andrzeja Wajdy operuje w sposób absolutnie mistrzowski"

No właśnie ja nic takiego nie czułem. Cóż, chyba bedę musiał sobie w tle puścić Zimmera, albo "My Heart Will Go On" :D

Motoduf:
Jakoś nikt nie podał żadnych konkretów, a przynajmniej ja ich w waszych wypowiedziach nie odnalazłem.

Kaiser dosyć ładnie opisał swoje odczucia i w to jestem w stanie uwierzyć i zrozumieć. Poza tym wyjątkiem jest tak, jak mówisz.



cron