| Start | Szukaj | Regulamin | MovieQuiz | Filmy w TV | Użytkownicy | Załóż konto | Zaloguj się |
| Nowe posty | Subskrypcje | Moje posty | Ulubione | Ustawienia |
|
| |
|
Plakaty: Twórcy: Reżyseria: Randal Kleiser Scenariusz: Allan Carr, Bronte Woodard Zdjęcia: Bill Butler Muzyka: Barry Gibb, John Farrar, Louis St. Louis i Warren Casey Obsada: John Travolta: Danny Zuko Olivia Newton-John: Sandy Olsen Stockard Channing: Betty Rizzo Jeff Conaway: Kenickie Michael Biehn: Jock Barry Pearl: Doody Michael Tucci: Sonny Kelly Ward: Putzie Didi Conn: Frenchy Dinah Manoff: Marty Maraschino Barbi Alison: Tancerka Jamie Donnelly: Jan Lorenzo Lamas: Tom Chisum Susan Buckner: Patty Simcox Johnny Contardo: Johnny Casino & The Gambers Helena Andreyko: Tancerka Eve Arden: Dyrektor McGee Edd Byrnes: Vince Fontaine Jennifer Buchanan: Tancerka Joan Blondell: Vi, kelnerka Alice Ghostley: Pani Murdock Fabuła: Rodzice Sandy postanawiają nie wracać do Australii. Dziewczyna rozpoczyna naukę w kalifornijskim liceum. Pierwszego dnia spotyka Dannyego (John Travolta), wakacyjną miłość. Młodzi sądzili, że już się nie spotkają. Niestety, ich pierwsze spotkanie w szkole pokazuje, że oboje należą do różnych światów. Danny jest przywódcą szkolnego gangu, pozuje na twardziela, wstyd mu się przyznać przed kolegami, że się zakochał. W roli Sandy wystąpiła Olivia Newton-John. Zaśpiewana przez nią piosenka "Hopelessly Devoted to You" została wyróżniona Oscarem. Cukierkowa tandeta, której na dobrą sprawę nigdy nie lubiłem i którą w sumie przypadkiem powtórzyłem sobie wczoraj. I wiecie co? Biorąc pod uwagę, że dzisiejszymi odpowiednikami musicalu Kleisera są produkcje w stylu "High School Musical", czy (w pewnym stopniu) "Szybcy i wściekli", mogę śmiało napisać, że w swojej klasie jest to film naprawdę świetny. _________________ Ne fais pas cette tete, c’est toi qui me laisse la. |
|
|
| |
Uwielbiam Naprawdę lubię te stare zakręcone filmy w których on spotyka ją i razem przy akompaniamencie cudownych (i mimo wieku nadal popularnych) tanecznych kawałków zmierzają do szczęśliwego, a jakże, finału. Takich filmów jak Dirty Dancing, czy właśnie Grease je jestem w stanie krytykować za ich naiwność. W przeciwieństwie do wspomnianych post wyżej współczesnych "odpowiedników"
Aż sobie musiałem zapuścić Greased Lightning
|
|
|
| |
Yeah, kolejny taneczny hicior sprzed lat . Zawsze miałem słabość do takich filmów: Dirty Dancing, Footloose czy właśnie Grease to perełki, do których lubię co jakiś czas powrócić. Nieśmiertelna ścieżka dźwiękowa sprawia, że film się w ogóle nie starzeje i 30 latach oglądanie w dalszym ciągu sprawia frajdę. A dodatkowo świetny duet w rolach głównych - kozacki Travolta i urocza Olivia - nic tylko oglądać.
_________________ Our time is running out You can't push it underground You can't stop it screaming out |
|
|
| |
|
Travolta teraz śmierdzi starymi skarpetkami, ale niegdyś wznosił się na wyżyny jeśli chodzi o ruszanie biodrami! Ogólnie dla mnie samo "dirty dancing" jest strasznie nudne, z powodu Swayze. A Travolta potrafił zachwycać, zarówno w Grease, gorączka sobotniej nocy czy choćby w głupim "i kto to mówi" gdzie też wzbił się na wyżyny sztuki tanecznej (chociaz przez chwile - pamiętna scena w przedszkolu, tylko nie wiem która to była część chyba już 2?).
A jeśli chodzi o HSM, to moto każdy kiedyś widział film do którego wstyd mu się przyznać, błędy młodości. Ale zauważając tendencje spadkową w gatunku młodzieżowym, obawiam się o następne pokolenia ;) _________________ - A co jeżeli, rzeczywistość tak naprawdę jest iluzją i nic nie istnieje? – Cóż, w takim razie zdecydowanie przepłaciłem mój nowy dywan. |
|
|
| |
Co racja to racja - film niezapomniany!! John Travolta i te jego ruchy zostają w pamięci ale najlepsza jest niesamowita końcowa metamorfoza Olivia Newton-John
_________________ "W teatrze życia każdy może się ubawić, z wyjątkiem autora." B. Shaw |
|
|
| |
Dokładnie, uwielbiam ten film. Travolta i Olivia świetnie zagrali (zatańczyli przede wszystkim ). Muzyka do dzisiaj bawi. Co więcej mogę napisać, wasze wypowiedzi są wystarczające i pewnie z tego też powodu, nikt już tu nic nie dopisuje
_________________ Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś co sprawia, że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć... |
|
|
| |
|
Żal ściska serce, jak patrzy się na dzisiejsze produkcje i dochodzi się do wniosku, że minęły lata prawdziwych muzyczno - naiwnych perełek. Obydwie części są przyjemne i przyjemnie zwariowane. Szkoda, że teraz mamy do czynienia tylko z różem i plastikowymi uśmiechami.
_________________ Jedyną zaletą małżeństwa jest to, że można być tak wulgarnym, obraźliwym i niechlujnym, jak się tylko chce. |
|
|
| |
|
Cytuj: ale najlepsza jest niesamowita końcowa metamorfoza Olivia Newton-John ![]() haha no, niesamowita zmiana, i te leginsy =) co do filmu- akurat zaskoczyło mnie to, że ten film był właściwie mało cukierkowy (a przynajmniej nie na tyle na ile sie spodziewałam).był tam jakiś motyw niechcianej ciąży itd. co byłoby nie do pomyślenia w HSM Wiadomo, np "Chicago" to zupełnie inny typ musicalu, bardziej "krwisty" ale trzeba też wziąć pod uwagę czasy kiedy powstał film. w przypadku "Grease" w popkulturze panował jeszcze troche nurt hippie, a w muzyce następował powolny wykwit piosenkarek typu Madonna czy Cyndi Lauper No w każdym razie nie zarzucałabym temu filmowi "cukierkowości", bo to takie miało być- lekkie, przyjemne i dla młodzieży No i kogo nie rusza soundtrack z tego filmu? ![]() Dodano 26.10.2009 14:47: Cytuj: . A dodatkowo świetny duet w rolach głównych - kozacki Travolta i urocza Olivia - nic tylko oglądać.właśnie- jego miny nie były głupie, a kozackie wiele osób razi taka mimika, a wg mnie to należy do kanonu gatunku i tyle:)
_________________ "Trzeba znać swoje możliwości" C.E. "Siła Magnum" |
|
|
| |
|
Rita_Hayworth: właśnie- jego miny nie były głupie, a kozackie wiele osób razi taka mimika, a wg mnie to należy do kanonu gatunku i tyle:) no, a szczególnie jego reakcja na metamorfozę Olivii Newton-Jonh _________________ Jedyną zaletą małżeństwa jest to, że można być tak wulgarnym, obraźliwym i niechlujnym, jak się tylko chce. |
|
|
| |
|
Dobry musical z niezłymi piosenkami, które już zdążyły zyskać sławę. Najlepsza jak dla mnie "Summer nights", ale pozotsałe też wpadają w ucho oprócz tych wolnych, które mnie nie przekonały, ale tak zazwyczaj bywa w tak przepełnionych energią musicalach. A poza tym to bardzo pozytywnie nastrajająca opowieść o miłości dwojga ludzi, którzy muszą do uczucia dojrzeć choć bronią się przed nim wszelkimi sposobami. Travolta w tej roli wypadł świetnie. Ten jego krok to po prostu cudo a widać też, że taniec nie jest mu obcy. Zbawa z "Grease" gwarantowana. _________________ Był wrzesień i Grunwald i było Lenino, był Narwik i Arnhem i Monte Cassino, Jagiełło, rycerze, lotnicy, piechota... A wszystko spierd****ł nam Andrzej Gołota. |
|
|
| |
Grease to naprawdę film z klasą. Dzisiejsze musicale (z pewnymi wyjątkami oczywiście) nie oddają tego klimatu. Travolta był w tym filmie naprawdę świetny, i ile razy włączam Grease tyle razy zastanawiam się jak to się stało że wygląda teraz tak jak wygląda Grease to przede wszystkim świetna muzyka, fantastyczna obsada i sposób realizacji. Świetne układy, teksty wpadające w ucho i jakże romantyczna i urzekająca historia miłosna! Czyli wszystko to co powinno składać się na dobry musical.
|
|
Ten dział przeglądają: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Premiery
Zapowiedzi
Filmy akcji
Filmy sensacyjne
Komedie
Filmy przygodowe
Filmy SF
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD
Filmy animowane Westerny Filmy muzyczne Dramaty Filmy obyczajowe Filmy biograficzne
Thrillery Filmy wojenne Horrory Klasyka kina Filmy dokumentalne Seriale TV Plebiscyty
Muzyka filmowa Spisy filmów Telewizja Kino amatorskie Twórcy Aktorki Aktorzy DVD

Naprawdę lubię te stare zakręcone filmy w których on spotyka ją i razem przy akompaniamencie cudownych (i mimo wieku nadal popularnych) tanecznych kawałków zmierzają do szczęśliwego, a jakże, finału. Takich filmów jak Dirty Dancing, czy właśnie Grease je jestem w stanie krytykować za ich naiwność. W przeciwieństwie do wspomnianych post wyżej współczesnych "odpowiedników"
. Zawsze miałem słabość do takich filmów: Dirty Dancing, Footloose czy właśnie Grease to perełki, do których lubię co jakiś czas powrócić. Nieśmiertelna ścieżka dźwiękowa sprawia, że film się w ogóle nie starzeje i 30 latach oglądanie w dalszym ciągu sprawia frajdę. A dodatkowo świetny duet w rolach głównych - kozacki Travolta i urocza Olivia
ale najlepsza jest niesamowita końcowa metamorfoza Olivia Newton-John
No i kogo nie rusza soundtrack z tego filmu?