Mamma Mia

(2008) Mamma Mia

Zaloguj
Kinomaniak
Avatar użytkownika
7221256.2.jpg
Twórcy:
Reżyseria: Phyllida Lloyd
Scenariusz: Catherine Johnson
Zdjęcia: Haris Zambarloukos
Muzyka: Benny Andersson

Obsada:
Amanda Seyfried ... Sophie Sheridan
Stellan Skarsgård ... Bill Anderson
Pierce Brosnan ... Sam Carmichael
Colin Firth ... Harry Bright
Meryl Streep ... Donna Sheridan
Julie Walters ... Rosie
Christine Baranski ... Tanya
Dominic Cooper ... Sky

Fabuła:
Kinowa wersja musicalu z piosenkami ABBY. Główną bohaterką "Mamma Mia!" jest dziewczyna wychowana samotnie przez matkę na jednej z greckich wysp. Dziewczyna nigdy nie dowiedziała się kto jest jej ojcem. Sama znalazła trzech mężczyzn, którzy mogliby nimi być i postanawia zaprosić ich na swoje wesele...


Info: michnik

Nauczyłbyś się w końcu dodawać filmy jak należy, bo to już jest irytujące.



Dobre?
Dobre, nawet miejscami bardzo dobre.
Musicale w XXI wieku ewidentnie przeżywają swój renesans. Najpierw był geniusz "Moulin Rouge!", potem Oscarowe "Chicago", a teraz po prostu fajna "Mamma Mia".
Tak naprawdę kto widział trailer, ten widział wszystko co ważne w tym filmie, tyle że w pigułce. Bo fabuła jest tu mało istotna (choć nie powiem, finałowy ślub zaskakuje), liczy się zabawa. I ABBA, której piosenki "robią" cały film, ale to jak robią...
Ok, aktorzy śpiewać nie potrafią i to słychać, ale co z tego. Ważne, że chcą śpiewać i za zapał zdobywają punkty u widowni. Tak jest - autentyczna radość i spontaniczność postaci na ekranie jest tak realistyczna, że czasami zastanawiałem się, czy to było wyreżyserowane, czy było imrowizowane na planie. Nieważne, waże że jest fajnie i wesoło.
Wszyscy tańczą, skaczą i biegają, a w tle prawie wszystkie największe przeboje ABBY. Jest słodko i pozytywnie. Kto jednak liczył na tzw. pozytywnego kopa, ten się może zawieść, za to na pociechę zostaną cudnej urody pejzaże greckich wysp. I piosenki.
I w ogóle fajna fajność filmu. No iddźcie na to! :)

7/10
Adept
Avatar użytkownika
Genialny! Od razu wędruje do moich ulubionych filmów. Uśmiech nie znikał mi z twarzy niemal przez cały seans (z małą przerwą na wzruszenie). Może nie do końca jestem obiektywna, bo mam słabość do piosenek Abby... ;) Ale fonia + wizja + doskonale zagrane postaci = strzał w 10 i znakomita zabawa.

Meryl + 3 ojców + 3 przyjaciółki odwalili kawał dobrej roboty, zarówno wokalnie, jak i rolach zagranych z dużym dystansem do rzeczywistości :D Polecam!


Kinomaniak
Avatar użytkownika
mya537:
Meryl + 3 ojców + 3 przyjaciółki odwalili kawał dobrej roboty, zarówno wokalnie


Hola-hola! Akurat wokal w tym filmie był tak uroczo nieporadny. Streep fałszowała co chwilę, a Brosnan to już w ogóle nie potrafi śpiewać, ale fajne było to, że oni tak uroczo kaleczyli te kawałki ABBY.

_________________
He's all yours, bounty hunter...


Adept
Avatar użytkownika
No dobrze, miałam na myśli interpretacje :)


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
mya537:
Genialny! Od razu wędruje do moich ulubionych filmów. Uśmiech nie znikał mi z twarzy niemal przez cały seans (z małą przerwą na wzruszenie).

Lepiej bym tego nie ujęła :) Chociaż u mnie to był śmiech a nie uśmiech ;) Dynamitki wymiatają (ostatnie sceny :D ), tatusiowie też nie gorsi (wersje sprzed 20 lat - rewelacja) a młodzi są miłym, nieprzeszkadzającym tłem, szczególnie prześliczna Sophie.
Aż się zdziwiłam, że tak w miarę sensowną i zabawną fabułę można dopisać do piosenek Abby. W sumie chyba tylko z dwie sceny były zrobione ewidentnie pod piosenkę, co nie znaczy, że były złe ;)
No i nie można nie wspomnieć o świetnych aranżach piosenek, w większości bardzo dobrze zaśpiewanych (zgadzam się, że Brosnan pozostawia wiele do życzenia ale od Meryl wara!)
Jest tylko jeden mankament, zdecydowanie nie jest to film dla antyfanów Abby, bo praktycznie cały film to koncert coverów i jak Solo napisał to one "robią" film. Za to dla miłośników Abby i osób, które mają do niej sentyment - uczta :D Ja na pewno co najmniej jeszcze raz wybiorę się do kina. :naughty:

_________________
Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym


Kinomaniak
Avatar użytkownika
mya537:
No dobrze, miałam na myśli interpretacje


Interpretacja piosenki (czy raczej - aranżacja) to jedno (czy dobra czy zła, to rzecz gustu), a wykonanie to już inna bajka. A prawda jest taka, że w "Mamma Mia" nikt śpiewać nie potrafi, co tylko w tym wypadku wychodzi filmowi na dobre. Tak naprawdę, jedynym zgrzytem jest wykonanie "The Winner Takes It All" przez Streep, która to piosenka bardzo dramatyczna w charakterze, jak też i obrazująca najbardziej dramatyczną scenę w filmie, została schrzaniona przez aktorkę straszliwie i nie może tego tłumaczyć "nieporadna" konwencja filmu. Ale to w sumie drobiazg jest.

_________________
He's all yours, bounty hunter...


Fanatyk kina
Avatar użytkownika
Solo:
A prawda jest taka, że w "Mamma Mia" nikt śpiewać nie potrafi, co tylko w tym wypadku wychodzi filmowi na dobre.

To żeś walnął chłopie :lol: Już abstrahując od tego, że ewidentnie słychać tylko, że Brosnan nie umie śpiewać (i podejrzewam że jeszcze Stellan Skarsgård bo solowej partii chyba żadnej mu nie powierzyli :lol: ) to zarówno aktorka grająca Sophie jak i Meryl Streep mają wykształcenie muzyczne (wokalne) i nie można się przyczepić do wykonywanych przez nie piosenek. Reszta śpiewa na tyle dobrze na ile aktorzy powinni.
Solo:
Tak naprawdę, jedynym zgrzytem jest wykonanie "The Winner Takes It All" przez Streep

:shock: Ja nie wiem, po Twojej opinii dotyczącej filmu myślałam, że oglądaliśmy to samo ale teraz zaczynam się zastanawiać.
Aż musiałam jeszcze raz przesłuchać tego wykonania i pewnie chodzi Ci o ten początek, tylko że akurat to było zamierzone bo tam przez łzy śpiewała, ale w w refrenie, gdzie trzeba mieć porządny głos sobie rewelacyjnie radziła.
Posłuchaj sobie wersji soundtrackowej
http://www.youtube.com/watch?v=NpDXMELT...re=related
jeśli tak brzmi osoba, która nie umie śpiewać to nie wiem jak powinna brzmieć umiejąca.

_________________
Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Fajna sprawa, "Mamma Mia" po tylu tygodniach na ekranie, w ten weekend jako jedyny film w pierwszej 10, nie tylko nie straciła wpływów, a nawet zyskała 2,4%, zarabiając 4,418 miliona dolarów. Brawo.

_________________
He's all yours, bounty hunter...


Kinoman
Avatar użytkownika
Bylo przez ostatnich kilka lat pare niezlych musicali... Wszyscy pewnie pamietacie Sweeney Todd'a, ktory wedlug mnie byl porazka i to dlatego ze historia, jej atmosfera i brutalnosc kompletnie nie pasowala do powtarzajacych sie piosenek i wiecznie pojawijacego sie lekko ciotowatego nastolatka wykrzykujacego: "Joanna, Joanna!" - Kwestia "Mamma Mii" jest kompletnie inna... bo co my tu mamy, kobiete ktora w mlodosci popelniala bledy a teraz probuje chronic swoja corke od nich. Nagle wszystko wychodzi na jaw, a cala sytuacja zostaje uratowana przez szczerosci i zrozumienie... ogolnie BAJKA :) i wlasnie o to chodzi, ten film nie ma fabuly, aktorzy tak jak wspomnial Solo, nie spiewaja najlepiej, Brosnan praktycznie kaleczy ucho kazdego widza swoim spiewem ale to nie jest wazne... Bo ten film wlasnie przez swoje niedoskonalosci sprawia ze jest fantastyczna rozrywka. Osobiscie byl to jedyny film, ktory w ostatnich kilku latach sprawil ze smialem sie praktycznie co minute... A z czego sie smialem? z tego tak zmyslnie wykorzystanego kiczu, tych cukierkowych piosenek i niesamowitej obsady wmieszanej w to wszystko :) Nie wiem czy w Polsce jest ta wersja, ale tu gdzie mieszkam (londyn) w kinach pokazywana jest wersja Sing-a-long, czyli karaoke :) mimo ze film jest pokazywany w kinach juz od tygodni to ludzie dalej przychodza do kin zeby obejrzec ten musical i spiewac "Lay All Your Love on Me" albo "Does your Mother Know"

Nie wiem co jest z tym filmem ale chce sie go ogladac... To jak z koncertami Bajmu, nikt nie ma ich plyt ale jak tylko gdzies na glownym rynku Wroclawia czy Krakowa pojawia sie Beata ze swoja swita to tlum liczony jest setkach tysiecy... Nie wiem czy to najlepsze porownanie dlatego moze wytlumacze to tak: Jak show jest super to nikt nie pyta czy wokalistka jest pijana :)

_________________
Qlec Arts - I love Paris in the...
http://qlec.w.interia.pl


Kinomaniak
Avatar użytkownika
Nie wie ktoś może, gdzie na YouTube można znaleźć całe piosenki z filmu, ale razem z video, bo jest tego masa, ale tylko z nieruchomymi zdjęciami. A ja chcę sobie posłuchać i pooglądać. :)

_________________
He's all yours, bounty hunter...


Kinoman
Avatar użytkownika
Solo:
Nie wie ktoś może

Na YT jeszcze nie ma natomiast chyba są na oficjalnej stronie niektóre (www.mammamiamovie.com).Tylko strasznie ślamazarnie się ładują.

Cud się stał, ten musical nawrócił mnie na Abbę. Teraz biegam po warzywniaku i podśpiewuję 'Honey honey' ;> I pomyśleć, że kiedyś nie lubiłam.

Aranżacje piosenek, ich współgranie z obrazem - miód malina. Natomiast gdybym w kinie miała w ręce jakieś urządzenie do przewijania, na pewno bym z niego skorzystała, by ominąć denne dialogi. Niestety, fabuła leży i kwiczy, a finał to już całkowita porażka. Jest mi obojętne, czy w filmie występuje człowiek-pająk czy gadające myszy - bohaterowie powinni być wiarygodni. Nieważne, czy mają pokonanć zmutowane indyki czy wygrać sprawę sądową - muszę wierzyć w ich reakcje i zachowania. I tym samym irytuje mnie pomysł, że ojcowie zgodzili się na 1/3 dziecka każdy. Co za bzdura.

Ale przymykam na to oko, bo zabawa jest przednia. Poza tym, dla końcowej sceny (panowie w obcisłych niebieskich kostiumach) warto przetrwać wszystko :naughty: . No i GRECJA - damn, wielbię ten kraj. Spędziłam tam chyba najlepsze jak do tej pory dwa miesiące mojego lichego i krótkiego życia, także to dla mnie podróż sentymentalna była.

Solo:
Brosnan to już w ogóle nie potrafi śpiewać

Dobra tam, Dylan też nie potrafi, ale co to wadzi ;) Zewsząd głosy dobiegają jak to Brosnan katuje uszy, ale mi tak strasznie to nie przeszkadzało. Natomiast do reszty nie mam zastrzeżeń, szkoda, że Firth tak mało śpiewał.

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=PmILOL55xP0

Loved film theorists:
Eisenstein
Bazin
Kristeva
Mulvey
Creed
Kraucauer

as long as no essays required...


Kinomaniak
Avatar użytkownika
thelma:
Na YT jeszcze nie ma natomiast chyba są na oficjalnej stronie niektóre (www.mammamiamovie.com).Tylko strasznie ślamazarnie się ładują.


Ej! Tam nie ma kawałków z filmu, są tylko trailery różniaste. Ale strona fajna, a muzyka puszczona na pełny regulator wyrywa z butami! :)
Właśnie uzmysłowiłem sobie, że muszę mieć tę płytę. Sam nie wiem, czy ten niedoskonały w końcu śpiew nie jest lepszy niż sama Abba, którą wielbię nad życie i nad uszy Yody.

_________________
He's all yours, bounty hunter...


Kinoman
Avatar użytkownika
Ej! Jak nie.http://www.mammamiamovie.com/main.html Kawałki z filmu tam są, ale nie wiem czy całkowicie kompletne, bo za wolno mi się ładują bym miała ochotę sprawdzać.

Dla mnie ten niedoskonały śpiew jest lepszy niż sama Abba. Amanda Seyfried i Meryl są świetne. Nota bene, Meryl niejednokrotnie mówiła w wywiadach, że jej pragnieniem jest zagrać w komedii i widać w filmie jaką jej to przyjemność sprawia ;) Fajnie.

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=PmILOL55xP0

Loved film theorists:
Eisenstein
Bazin
Kristeva
Mulvey
Creed
Kraucauer

as long as no essays required...


Kinomaniak
Avatar użytkownika
thelma:
Ej! Jak nie. Po prawej wchodzisz w menu->videos->clips. Kawałki z filmu tam są, ale nie wiem czy całkowicie kompletne, bo za wolno mi się ładują bym miała ochotę sprawdzać.


Clips, to są telewizyjne trailery...

A nie, mój błąd, to są kawałki piosenek, ale niestety tak samo krótkie jak na YT.

_________________
He's all yours, bounty hunter...


Kinoman
Avatar użytkownika
No to nie wiem Solo, bo jak wchodząc w clips mam kawałki z filmu np: taka Chiquitita jest cała.

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=PmILOL55xP0

Loved film theorists:
Eisenstein
Bazin
Kristeva
Mulvey
Creed
Kraucauer

as long as no essays required...