Start Szukaj Regulamin MovieQuiz Filmy w TV Użytkownicy   Załóż konto Zaloguj się
Nowe posty Subskrypcje Moje posty Ulubione Ustawienia    
witek
Avatar użytkownika
Kinomaniak
Kobieta
Plakaty:
7001757.2.jpg

Twórcy:
Reżyseria: David Byrne
Scenariusz: David Mackenzie
Zdjęcia: Giles Nuttgens
Muzyka: David Byrne


Obsada:
Ewan McGregor: Joe Taylor
Emily Mortimer: Cathie Dimly
Rory McCann: Sam
Stuart McQuarrie: Bill
Pauline Turner: Connie
Ewan Stewart: Daniel Gordon
Tilda Swinton: Ella Gault
Peter Mullan: Les Gault
Jack McElhone: Jim Gault
Therese Bradley: Gwen
Alan Cooke: Bob M'bussi


Fabuła:
Joe, młody włóczęga, znajduje pracę na barce. Barka jest własnością Lesa i jego zagadkowej żony Elli. Któregoś dnia Joe i Les natrafiają na ciało młodej kobiety unoszące się na wodzie. Wypadek? Samobójstwo? Morderstwo? Gdy policja podejmuje śledztwo i aresztuje podejrzanego, wychodzi na jaw, że Joe wie dużo więcej o topielicy, niż przyznaje. Śledztwo trwa, a tymczasem Joe’ego i Ellę zaczyna łączyć namiętny, intymny związek.


Mroczny film... ostre sceny erotyczne, właściwie przez cały czas niewiele innego się dzieje :wink: Jest co prawda wątek kryminalny (ciało młodej kobiety wyciągnięte z kanału), ale szybko okazuje się co i jak. Jednak nie jest to tak po prostu "thriller erotyczny". W serii retrospekcji dowiadujemy sie nieco więcej o głównym bohaterze i jego braku skrupułów i ludzkich odruchów. Film jest też swego rodzaju satyrą na wszelkiego rodzaju "powikłania" kontaktów damsko-męskich.
Heti
Avatar użytkownika
Pasjonat kina
Nie określona
Ciekawy dramat, podobało mi się ukazanie oschłości i egoizmu głównego bohatera. Joe idzie przez życie rujnując innych, aczkolwiek nie ma to na niego żadnego wpływu. Pozostaje do końca praktycznie niezmieniony. Boi (a raczej najzwyczajniej NIE CHCE) się angażować uczuciowo. Ludzi traktuje jak przedmioty, kobiety mają zaspokoić jego potrzeby seksualne (a takowe ma, oj ma :wink: )i na tym ich rola się kończy.
Chłód i pustka wewnętrzna bohatera jest jeszcze bardziej widoczna na tle brudnych, szarych i zaniedbanych miasteczek portowych Szkocji lat 50-tych. Świat to nie biblijny raj, a raczej miejsce w którym trzeba wykazać się niezwykła dozą egoizmu, by wyjść na swoje.
_________________
We all have whirlpools (including me, of course)
Natalija
Avatar użytkownika
Adept
Nie określona
w filmie pokazano zasadę "bzyku bzyku i po krzyku". mimo to film mi się podobał, a nawet bardzo. ciekawa fabuła, no i doskonała gra ewana McGregora. Lubię też Emily Mortimer, więc może dlatego daje filmowi wysoką ocenę. oglądałam go dawno i nie pamiętam dokładnie scen, które były najlepsze. Pewnie wszystkie z Emily Mortimer:)
witek
Avatar użytkownika
Kinomaniak
Kobieta
o rany.... wreszcie ktoś wygrzebał ten film z otchłani zapomnienia :P
to juz prawie dwa lata hehehe...
a mimo to doskonale go pamiętam, i wrażenie jakie zrobił na mnie...
_________________
one APPLE a day keeps the doctor away

http://myspace.com/aniarennt
http://www.pajacyk.pl
KrISS
Avatar użytkownika
Niewolnik kina
Nie określona
O proszę, że też wcześniej nie widzałem tego topika :oops: Co można napisać...hehe - to trzeba zobaczyć :) Oglądałem ten film ze znajomymi i jako jedyny po seansie nie miałem poczucia straconego czasu. W prawdzie akcja toczy się wolno, ale w sumie nie przeszkadza to w smakowaniu opowieści o takim człowieku, jakim jest Joe. Za wiele szlachetnego o nim nie mozna napisac, ale jakoś jego czyny i postawa zostają w części pamięci, nawet tych kinomanów, którym cały film w ogóle się nie podobał (tu ponownie powołam się na znajomych :) ). No i tytuł, którego znaczenie należy interpretowac po swojemu (ja do tej pory mam tylko jedną tezę)...

Swoją drogą, ostatnio miałem okazję oglądać "Kroniki Narnii" i porównać rolę Tildy Swinton - widać, że aktorka to nie byle jaka i zagrać potrafi zarówno dostojną królową jak i taką osobę jak Ellę.
_________________
http://www.filmowcy24.pl - oferty pomocy i współpracy dla filmowców, konkursy, oceny projektów filmowych
dloogi
Avatar użytkownika
Kinoman
Nie określona
widziałem jakiś czas temu i wywarł na mnie dobre wrażenie. bardzo podobał mi się w jaki sposób przedstawiono Joe'go - główny nurt akcji szedł ramie w ramie z retrospekcjami i na podstawie tych dwóch 'historii' powoli dowiadywaliśmy się jakim człowiekiem jest naprawde. Ewan świetnie wcielił się w role kolesia który mimo paskudnego charakteru potrafi podporządkować sobie otaczające go osoby, szczególnie płci przeciwnej. nie jest to jednak typowy macho, żaden twardziel czy pospolity cwaniak. to koleś który czasem chciałby postąpić dobrze, jednak słaby charakter sprawia że najczęściej wybiera najprostrze rozwiązania. tak jak ktoś napisał, Joe boi się okazywać swoje uczucia, a jeśli to robi, najczęściej stać go tylko na przelanie swoich lęków i frustracji na innych.
_________________
" We serial killers are your sons, we are your husbands, we are everywhere. And there will be more of your children dead tomorrow."

© 2003-2010 MovieForum.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Oparte na systemie phpBB.
Partnerzy    Reklama